Remont Dworca Centralnego? Natychmiast!

Jarosław Osowski
29.04.2010 aktualizacja: 2010-04-28 21:31
A A A Drukuj
Jarosław Osowski Fot. Oskar Słowiński / AG
  • Widok Dworca Centralnego po liftingu w nocy
Nie wyobrażam sobie, żeby kolej mogła jeszcze bardziej zwlekać z remontem zapyziałego Dworca Centralnego. Ale też nie wyobrażam sobie, żeby zapłaciła za to blisko 50 mln zł, a po kilku latach zrównała wszystko z ziemią - przeczytaj komentarz Jarosława Osowskiego
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Nie wyobrażam sobie, żeby kolej mogła jeszcze bardziej zwlekać z remontem zapyziałego Dworca Centralnego. Ale też nie wyobrażam sobie, żeby zapłaciła za to blisko 50 mln zł, a po kilku latach zrównała wszystko z ziemią.

Grożą nam, niestety, oba te scenariusze. Wczoraj pisaliśmy w "Gazecie", że najtańsza oferta w przetargu na - jak to określają w PKP - lifting najważniejszego stołecznego dworca - niemal dwukrotnie przebiła kwotę, którą na niego przeznaczono. Kolejowi urzędnicy zaczęli się wahać - a może by tak przetarg powtórzyć, może z czegoś w tym liftingu zrezygnować?

Jestem przeciw! Od trzech lat, gdy UEFA przyznała Polsce współorganizowanie mistrzostw Euro 2012, ciągle słyszymy, że coś trzeba zrobić z naszymi dworcami. I co? Prywatnego inwestora dla Zachodniego nie udało się wybrać. Prace na Wschodnim może zaczną się latem, ale ich zakres pozostaje wielką niewiadomą. Dworzec Stadion, najbliższy sąsiad narodowego boiska, według rządowej spółki PL2012 ma status inwestycji "krytycznie zagrożonej". A teraz jeszcze problemy z Centralnym.

Kolej obawia się wyłożenia dodatkowych 20 mln zł. Precedens już jednak był, choć nie aż tak kosztowny - za prace na Dworcu Głównym we Wrocławiu PKP dopłacą 10 proc. Spółka ma też spore oszczędności na remontach innych zabytkowych dworców - w Przemyślu czy w Tarnowie. Koszty robót na warszawskim Wschodnim są niższe o 14 mln zł od spodziewanych. W PKP przekonują, że przerzucenie pieniędzy z innych przetargów na "lifting" Centralnego jest niemożliwe. Tamte prace jako docelową modernizację dworców finansuje budżet państwa. W przypadku Centralnego pieniądze wykłada spółka PKP, bo "lifting" ma wystarczyć tylko na kilka lat.

Trzeba więc przestać mówić o "liftingu", a zacząć planować gruntowny remont. Dworzec Centralny powinien nie tylko przestać być symbolem obciachu, ale pozostać w dotychczasowym, niezwykle oryginalnym kształcie.

Jarosław Osowski

Przeczytaj także: Lifting Dworca Centralnego dwa razy droższy?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy