Komunikacja podmiejska rozwija się i bije rekordy
05.05.2010
aktualizacja: 2010-05-05 08:45
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
We wtorek ruszyły dwie lokalne linie do Złotokłosu i Bobrowca pod Piasecznem. Wkrótce nowe trasy w Babicach, Legionowie i Otwocku, a po wakacjach z Wilanowa do Góry Kalwarii.
ZOBACZ TAKŻE
- Pięć nowych linii podmiejskich. Ruszą po wakacjach (21-07-10, 08:00)
- "Podróżowanie w TLK to koszmar" (10-05-10, 13:35)
- Uwaga - w weekend remontują kilka ulic (08-05-10, 07:00)
- Co niszczy bruk pod UW? To nie autobusy - zobacz WIDEO (05-05-10, 13:16)
- Ciężki bój o pociągi InterRegio (05-05-10, 10:00)
- Dojeżdżają codziennie rowerem do szkoły (05-05-10, 09:00)
SERWISY
Komunikacja podmiejska bije kolejne rekordy. Jeszcze nigdy nie rozwijała się tak szybko jak w obecnej kadencji samorządu. Od wczoraj wokół Warszawy kursuje już dokładnie 50 linii, a to jeszcze nie ostatnie słowo Zarządu Transportu Miejskiego. Wszystko po to, by jak najmniej osób wjeżdżało do Warszawy samochodami.
PKS w nowej roli
Dwie najnowsze trasy to lokalne połączenia na terenie Piaseczna, którego władze wyłożyły na nie pieniądze: L-2 do Złotokłosu przez Zalesie Dolne, Gołków i Wólkę Pracką (co godzinę) oraz L-5 przez Gołków do Bobrowca (co 30 min). Krótkie autobusy marki Solbus i Solina zabierają ok. 50 pasażerów do stacji kolejowej w Piasecznie. Tu bez konieczności kasowania dodatkowego biletu można się przesiąść do pociągów lub autobusów 709 i 727 w stronę Warszawy.
Przetarg na obsługę obu tras wygrał PKS Warszawa - firma, która do niedawna była raczej w odwrocie. Im bardziej ZTM rozwijał sieć połączeń podmiejskich, tym mniejszy stawał się zasięg lokalnych linii stołecznego PKS, który skupił się na trasach dalekobieżnych. Ratował się też przejęciem oddziałów w Nowym Dworze Mazowieckim i Piasecznie. Teraz szef PKS Warszawa Piotr Grzegorczyk uznaje prymat ZTM. - Ktoś musi zapewnić porządek komunikacyjny w całej aglomeracji i ZTM to odpowiednia instytucja - ocenia. Dodaje jednak, że dla przewoźników korzystniejsze byłyby przetargi na sieć linii podmiejskich, a nie na pojedyncze trasy, a także dłuższy termin kontraktu - na pięć-osiem lat (jak w Warszawie), a nie tylko do końca roku jak w Piasecznie.
Linie L zamiast 700?
ZTM nie wyklucza takiego rozwiązania, bo oznaczałoby to obniżenie kosztów (przewoźnicy mogliby brać autobusy w leasing). Pierwsze doświadczenia w organizacji gminnych linii lokalnych pod Warszawą zbiera od zeszłego roku w Lesznowoli. Tam mikrobusy prywatnej firmy MK2 kursują na trzech trasach: L-1, L-3 i L-4. Też dowożą ludzi do punktów przesiadkowych na przystankach Kolei Mazowieckich i siedemsetek ZTM, a pasażerowie korzystają z biletu aglomeracyjnego na strefę podmiejską.
Teraz niektóre samorządy wokół Warszawy zamierzają wpuszczać prywatnych przewoźników za mniejszą stawkę na dotychczasowe trasy ZTM. W pierwszej kolejności: 707 (z Okęcia do Cm. Południowego), 806 (z Nowodworów przez Jabłonnę do Chotomowa) i 807 (z Okęcia przez Magdalenkę do Piaseczna). Pasażerowie nadal mogliby korzystać z biletów kodowanych na kartach miejskich. Do końca roku ZTM chce uporządkować numerację linii lokalnych i wciągnąć ich rozkłady na swoją stronę internetową.
Z czasem będzie ich przybywać. Następna powstanie między Zalesiem Górnym a dworcem w Piasecznie przez Jesówkę. Kolejna (L-6) po wakacjach w Starych Babicach. Władze tej gminy dopłacą do kursów w stronę Borzęcina Małego.
Wcześniej, 1 lipca, ZTM zmieni tu większość dotychczasowych tras. Po raz pierwszy uderzy to jednak w warszawiaków, którzy dojeżdżają linią 714 do szlaków turystycznych w Puszczy Kampinoskiej. Na życzenie władz Starych Babic ZTM wycofa ją z Truskawia, skracając trasę z os. Górczewska do Lipkowa. - Prosili nas o to już dwa lata. Nie chcą dłużej płacić za kursy tej linii po terenie sąsiedniej gminy Izabelin - mówi wicedyrektor ZTM Andrzej Franków. To pokazuje jednak, że w takich spornych przypadkach ZTM nie wypełnia roli aglomeracyjnego koordynatora komunikacji.
Zmiana czeka też linię 712, która ze stacji metra Młociny dojedzie tylko przez Klaudyn i Kwirynów do rynku w Starych Babicach (ma być wycofana z os. Górczewska). Mikrobusowa linia 220 z Bemowa do Fortu Radiowo zostanie zaś przedłużona do Klaudyna i zmieni numer na 726. Jesienią po przywróceniu tramwajów na Boernerowo pasażerowie zyskają atrakcyjną przesiadkę w stronę centrum, bo tramwaje zaczną kursować dalej niż na Koło. W porannym szczycie będą też dwa dodatkowe kursy na linii 719 z Leszna.
Lokalnie do stacji
Do debiutu w sieci linii podmiejskich szykuje się Góra Kalwaria - to będzie jedna z najdłuższych tras. Najprawdopodobniej po wakacjach ruszą tu dwie linie z Wilanowa przez Konstancin (jedna zahaczy o Baniochę).
ZTM szykuje też nowy schemat linii lokalnych w powiecie otwockim. W planach jest uruchomienie połączenia między Wiązowną a stacją w Józefowie (przez Emów), lokalnej linii po Otwocku i autobusów do Śródborowa, Mlądza i Wólki Mlądzkiej. Wszystko zależy od przywrócenia kursów Szybkiej Kolei Miejskiej do Otwocka, co ZTM zapowiadał ostatnio na czerwiec. Do utworzenia lokalnej linii do stacji w tym mieście namawia jeszcze władze Karczewa.
W gminie Nieporęt najszybciej powstanie linia z Rembelszczyzny przez Wolę Aleksandra do stacji kolejowej w Legionowie. ZTM liczy też na uruchomienie podobnych dowozówek z Serocka, Dębego i Wieliszewa. Dwie lokalne linie w obrębie Legionowa przejęłyby funkcję obecnych 723 i 731, które docierają przez Jabłonnę do Żerania. ZTM woli, by podwoziły mieszkańców do pociągów.
PKS w nowej roli
Dwie najnowsze trasy to lokalne połączenia na terenie Piaseczna, którego władze wyłożyły na nie pieniądze: L-2 do Złotokłosu przez Zalesie Dolne, Gołków i Wólkę Pracką (co godzinę) oraz L-5 przez Gołków do Bobrowca (co 30 min). Krótkie autobusy marki Solbus i Solina zabierają ok. 50 pasażerów do stacji kolejowej w Piasecznie. Tu bez konieczności kasowania dodatkowego biletu można się przesiąść do pociągów lub autobusów 709 i 727 w stronę Warszawy.
Przetarg na obsługę obu tras wygrał PKS Warszawa - firma, która do niedawna była raczej w odwrocie. Im bardziej ZTM rozwijał sieć połączeń podmiejskich, tym mniejszy stawał się zasięg lokalnych linii stołecznego PKS, który skupił się na trasach dalekobieżnych. Ratował się też przejęciem oddziałów w Nowym Dworze Mazowieckim i Piasecznie. Teraz szef PKS Warszawa Piotr Grzegorczyk uznaje prymat ZTM. - Ktoś musi zapewnić porządek komunikacyjny w całej aglomeracji i ZTM to odpowiednia instytucja - ocenia. Dodaje jednak, że dla przewoźników korzystniejsze byłyby przetargi na sieć linii podmiejskich, a nie na pojedyncze trasy, a także dłuższy termin kontraktu - na pięć-osiem lat (jak w Warszawie), a nie tylko do końca roku jak w Piasecznie.
Linie L zamiast 700?
ZTM nie wyklucza takiego rozwiązania, bo oznaczałoby to obniżenie kosztów (przewoźnicy mogliby brać autobusy w leasing). Pierwsze doświadczenia w organizacji gminnych linii lokalnych pod Warszawą zbiera od zeszłego roku w Lesznowoli. Tam mikrobusy prywatnej firmy MK2 kursują na trzech trasach: L-1, L-3 i L-4. Też dowożą ludzi do punktów przesiadkowych na przystankach Kolei Mazowieckich i siedemsetek ZTM, a pasażerowie korzystają z biletu aglomeracyjnego na strefę podmiejską.
Teraz niektóre samorządy wokół Warszawy zamierzają wpuszczać prywatnych przewoźników za mniejszą stawkę na dotychczasowe trasy ZTM. W pierwszej kolejności: 707 (z Okęcia do Cm. Południowego), 806 (z Nowodworów przez Jabłonnę do Chotomowa) i 807 (z Okęcia przez Magdalenkę do Piaseczna). Pasażerowie nadal mogliby korzystać z biletów kodowanych na kartach miejskich. Do końca roku ZTM chce uporządkować numerację linii lokalnych i wciągnąć ich rozkłady na swoją stronę internetową.
Z czasem będzie ich przybywać. Następna powstanie między Zalesiem Górnym a dworcem w Piasecznie przez Jesówkę. Kolejna (L-6) po wakacjach w Starych Babicach. Władze tej gminy dopłacą do kursów w stronę Borzęcina Małego.
Wcześniej, 1 lipca, ZTM zmieni tu większość dotychczasowych tras. Po raz pierwszy uderzy to jednak w warszawiaków, którzy dojeżdżają linią 714 do szlaków turystycznych w Puszczy Kampinoskiej. Na życzenie władz Starych Babic ZTM wycofa ją z Truskawia, skracając trasę z os. Górczewska do Lipkowa. - Prosili nas o to już dwa lata. Nie chcą dłużej płacić za kursy tej linii po terenie sąsiedniej gminy Izabelin - mówi wicedyrektor ZTM Andrzej Franków. To pokazuje jednak, że w takich spornych przypadkach ZTM nie wypełnia roli aglomeracyjnego koordynatora komunikacji.
Zmiana czeka też linię 712, która ze stacji metra Młociny dojedzie tylko przez Klaudyn i Kwirynów do rynku w Starych Babicach (ma być wycofana z os. Górczewska). Mikrobusowa linia 220 z Bemowa do Fortu Radiowo zostanie zaś przedłużona do Klaudyna i zmieni numer na 726. Jesienią po przywróceniu tramwajów na Boernerowo pasażerowie zyskają atrakcyjną przesiadkę w stronę centrum, bo tramwaje zaczną kursować dalej niż na Koło. W porannym szczycie będą też dwa dodatkowe kursy na linii 719 z Leszna.
Lokalnie do stacji
Do debiutu w sieci linii podmiejskich szykuje się Góra Kalwaria - to będzie jedna z najdłuższych tras. Najprawdopodobniej po wakacjach ruszą tu dwie linie z Wilanowa przez Konstancin (jedna zahaczy o Baniochę).
ZTM szykuje też nowy schemat linii lokalnych w powiecie otwockim. W planach jest uruchomienie połączenia między Wiązowną a stacją w Józefowie (przez Emów), lokalnej linii po Otwocku i autobusów do Śródborowa, Mlądza i Wólki Mlądzkiej. Wszystko zależy od przywrócenia kursów Szybkiej Kolei Miejskiej do Otwocka, co ZTM zapowiadał ostatnio na czerwiec. Do utworzenia lokalnej linii do stacji w tym mieście namawia jeszcze władze Karczewa.
W gminie Nieporęt najszybciej powstanie linia z Rembelszczyzny przez Wolę Aleksandra do stacji kolejowej w Legionowie. ZTM liczy też na uruchomienie podobnych dowozówek z Serocka, Dębego i Wieliszewa. Dwie lokalne linie w obrębie Legionowa przejęłyby funkcję obecnych 723 i 731, które docierają przez Jabłonnę do Żerania. ZTM woli, by podwoziły mieszkańców do pociągów.
Przeczytaj także: Jest nowy buspas. Autobusy pojadą szybciej. A auta?
-
Komunikacja podmiejska rozwija się i bije rekordy
dobroslawa2
05.05.10, 07:34
A co robią Koleje Mazowieckie?Zamiast kupić 36 pociągów Flirt Stadlera (wygrał już pół roku temu dwa przetargi na 20 i 16 pociągów) będą sądzić się do upadłego bo wolą Pesę. A jakość ich 30 »
-
dobre są te inicjatywy podmiejskie
14marcin
05.05.10, 08:12
przynajmniej coś się ruszyło.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


