Rowerem po kulturalnej Warszawie - wcale nie jest łatwo
08.05.2010
aktualizacja: 2010-05-14 11:36
Lubię chodzić do teatru i kina. Przyszła wiosna, więc zaczęłam do moich ulubionych miejsc jeździć na rowerze. Okazało się jednak, że połączenie kultury duchowej z fizyczną nie jest w Warszawie łatwe.
ZOBACZ TAKŻE
- "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" (11-05-10, 11:00)
- Teatr, muzeum, kino - wszyscy w kolejce po stojaki (11-05-10, 09:00)
- Świętojańska noc na rowerowym siodełku (26-06-10, 12:00)
- Gdzie znaleźć szczęście? (21-05-10, 17:10)
- Gdzie jest raj dla rowerzystów? Dowiedz się w sobotę (07-05-10, 12:04)
- Masa się rozwiąże, jak będzie 900 km ścieżek rowerowych (07-05-10, 12:00)
- Gra miejska dla rowerzystów na Ursynowie (06-05-10, 09:00)
- Sprawdź, gdzie zabezpieczyć rower przed złodziejami (29-04-10, 11:39)
- Dziewczyny na rowerach narzędzi się nie boją (12-05-10, 13:00)
SERWISY
Wcześniej się tego bałam - byłam pewna, że zginę pod kołami ciężarówki. Przełamałam się rok temu. Byłam na stypendium w Berlinie, wynajęłam mieszkanie, w którym oprócz sprzętów gospodarstwa domowego był też rower. Pomyślałam: raz się żyje! I zaczęłam jeździć. Było doskonale! Mimo że nie mam prawa jazdy i znaki drogowe znam dość słabo, nie miałam nawet małej kolizji. A więc codziennie: do parku, do teatru, na targ. Wszędzie setki rowerzystów, kilometry ścieżek i bohaterowie tego tekstu - stojaki. Przed ośrodkiem artystycznym RadialSystemV nad Szprewą czy przy scenie Prater kierowanej przez reżysera René Pollescha ciasno poprzypinane dziesiątki rowerów.
A w Warszawie? Pierwszy cel: moje ulubione kino Muranów. Dojeżdżam gładkim, całkiem nowym chodnikiem, ale z miejscem na zaparkowanie jest już problem. Oczywiście kreatywni widzowie artystycznego kina potrafią sobie poradzić: przed kinem jest placyk, na nim ławki, a do nich jakby poprzytulane stoją przypięte po bokach rowery. Jeśli jakiś widz siada na ławce, łokieć musi oprzeć na oponie stojącego obok roweru.
Pomysłowi są też widzowie Kinoteki w Pałacu Kultury. Tu rowery poprzypinane są do białych stojaków, ale na kawiarniane parasole.
Posłuchaj więcej o akcji Kręć Warszawo
Kinomani mają chociaż szansę przypiąć gdzieś rower. Życie teatromanów na dwóch kółkach wygląda dużo gorzej. Przed Teatrem Narodowym i Wielkim rozciąga się duży plac, a na nim duży, brzydki parking samochodowy. A co z rowerowym? Jadę, rozglądam się, aż nagle słyszę przewodniczkę wycieczki: - Na lewo pomnik Bogusławskiego, na prawo... uwaga! Rowerzystka! - krzyczy.
Chyba w teatrach ani przed nimi, nikt - głównie miasto, do którego należą przestrzenie przed kulturalnymi instytucjami - nie spodziewa się widza, który przyjeżdża na rowerze. Oczywiście mogę przypiąć rower do znaku drogowego. Tak kilka ulic dalej robią bywalcy kawiarni Nowy Wspaniały Świat, tarasując tym samym przejście. Obawiam się jednak, że wtedy zamiast podziwiać pas de quatre w "Jeziorze łabędzim", myślałabym, czy ktoś mi tego roweru nie odholował.
Niewiele lepiej jest z teatrami w Pałacu Kultury i Nauki. Dramatyczny i Studio nie mają swoich rowerowych parkingów, ale po sąsiedzku, przy wejściu głównym do PKiN, jest nawet jeden stojak. Zmieści się przy nim całych pięć rowerów! Biorąc pod uwagę, że tylko widownia Dramatycznego mieści kilkaset osób, jest to dość liche pocieszenie.
Posłuchaj więcej o akcji Kręć Warszawo
Ostatni ratunek w ludziach. Czasami pracownicy teatrów sami są rowerzystami. Rozumieją więc problemy widzów i pozwalają wprowadzić rowery do szatni. Tak jest w TR Warszawa przy Marszałkowskiej. Jednak nie jest to rozwiązanie dla wszystkich, bo o ile 20 kurtek się tam zmieści, to już 20 rowerów nie bardzo.
Pozostaje mi zmienić kulturalne zainteresowania i zacząć częściej chodzić do muzeów - Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim i Zachęta stojaki mają.
Konkurs pn. "Weź stojak od Miasta". Na propozycje od właścicieli klubów, kawiarni czy przedstawicieli muzeów i galerii czekamy pod adresem mailowym: krecwarszawo@agora.pl . Prosimy o krótkie uzasadnienie propozycji i fotografię miejsca, w których mogłyby stanąć stojaki. Najlepsze lokalizacje wybierzemy razem z przedstawicielami organizacji rowerowych i urzędu miasta. Stojaki zostaną zamontowane pod koniec czerwca.
Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.
A w Warszawie? Pierwszy cel: moje ulubione kino Muranów. Dojeżdżam gładkim, całkiem nowym chodnikiem, ale z miejscem na zaparkowanie jest już problem. Oczywiście kreatywni widzowie artystycznego kina potrafią sobie poradzić: przed kinem jest placyk, na nim ławki, a do nich jakby poprzytulane stoją przypięte po bokach rowery. Jeśli jakiś widz siada na ławce, łokieć musi oprzeć na oponie stojącego obok roweru.
Pomysłowi są też widzowie Kinoteki w Pałacu Kultury. Tu rowery poprzypinane są do białych stojaków, ale na kawiarniane parasole.
Posłuchaj więcej o akcji Kręć Warszawo
Kinomani mają chociaż szansę przypiąć gdzieś rower. Życie teatromanów na dwóch kółkach wygląda dużo gorzej. Przed Teatrem Narodowym i Wielkim rozciąga się duży plac, a na nim duży, brzydki parking samochodowy. A co z rowerowym? Jadę, rozglądam się, aż nagle słyszę przewodniczkę wycieczki: - Na lewo pomnik Bogusławskiego, na prawo... uwaga! Rowerzystka! - krzyczy.
Chyba w teatrach ani przed nimi, nikt - głównie miasto, do którego należą przestrzenie przed kulturalnymi instytucjami - nie spodziewa się widza, który przyjeżdża na rowerze. Oczywiście mogę przypiąć rower do znaku drogowego. Tak kilka ulic dalej robią bywalcy kawiarni Nowy Wspaniały Świat, tarasując tym samym przejście. Obawiam się jednak, że wtedy zamiast podziwiać pas de quatre w "Jeziorze łabędzim", myślałabym, czy ktoś mi tego roweru nie odholował.
Niewiele lepiej jest z teatrami w Pałacu Kultury i Nauki. Dramatyczny i Studio nie mają swoich rowerowych parkingów, ale po sąsiedzku, przy wejściu głównym do PKiN, jest nawet jeden stojak. Zmieści się przy nim całych pięć rowerów! Biorąc pod uwagę, że tylko widownia Dramatycznego mieści kilkaset osób, jest to dość liche pocieszenie.
Posłuchaj więcej o akcji Kręć Warszawo
Ostatni ratunek w ludziach. Czasami pracownicy teatrów sami są rowerzystami. Rozumieją więc problemy widzów i pozwalają wprowadzić rowery do szatni. Tak jest w TR Warszawa przy Marszałkowskiej. Jednak nie jest to rozwiązanie dla wszystkich, bo o ile 20 kurtek się tam zmieści, to już 20 rowerów nie bardzo.
Pozostaje mi zmienić kulturalne zainteresowania i zacząć częściej chodzić do muzeów - Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim i Zachęta stojaki mają.
Konkurs pn. "Weź stojak od Miasta". Na propozycje od właścicieli klubów, kawiarni czy przedstawicieli muzeów i galerii czekamy pod adresem mailowym: krecwarszawo@agora.pl . Prosimy o krótkie uzasadnienie propozycji i fotografię miejsca, w których mogłyby stanąć stojaki. Najlepsze lokalizacje wybierzemy razem z przedstawicielami organizacji rowerowych i urzędu miasta. Stojaki zostaną zamontowane pod koniec czerwca.
Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.
Przeczytaj także: Miasto rozdaje stojaki rowerowe! I obiecuje montaż
-
Rowerem po kulturalnej Warszawie - wcale nie je...
kasia_grubasia
09.05.10, 12:23
Od lat studenci nie mogą się doprosić stojaków pod akademikiem UniwersytetuWarszawskiego na Żwirki i Wigury 97/99 (DS1 Muchomorek). Kierownik PiotrŁowicki twierdzi, że nie ma takiej »
-
Rowerem po kulturalnej Warszawie - wcale nie je...
trybik84
09.05.10, 13:37
Przepraszam, ale podpis pod zdjęciem jest bzdurą. Pod kinem Muranów sąstojaki. Jak się stoi na wprost wejścia wystarczy spojrzeć w lewo, jakieś15-20 metrów dalej są stojaki w kształcie »
-
Rowerem po kulturalnej Warszawie - wcale nie je...
robot_humano
10.05.10, 10:59
Czym się różni chamowaty kierowca od roszczeniowego cyklisty? Niczym - jeden i drugi musi wszędzie wjechać swoim pojazdem. Efekt - idąc po chodniku Ursynowa czy po Lesie Kabackim muszę »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





