Warszawo, jedź pod prąd - ale na rowerach

Jarosław Osowski
10.05.2010 aktualizacja: 2010-05-14 11:35
A A A Drukuj
Logo akcji mat. organizatora
  • Logo akcji 'Polska na rowery'
  • Parking dla rowerów w Amsterdamie
Jeśli sami nie wydepczemy sobie w urzędach ścieżek rowerowych i innych ułatwień dla cyklistów, nie ma co na nie liczyć - przekonywało Zielone Mazowsze podczas debaty w redakcji "Gazety".
SONDAŻ
Czy zdarza się, że rezygnujesz z jeżdżenia rowerem, bo nie masz go gdzie zostawić?

tak
nie
w ogóle nie jeżdżę

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Entuzjastów dwóch kółek gościliśmy z okazji naszej akcji "Kręć Warszawo", która trwa przez cały maj. I wstyd się przyznać, ale zabrakło miejsc w stojakach, które stoją przed siedzibą redakcji.

Działacze Zielonego Mazowsza utyskiwali, że nieliczne rowerowe nowinki, które mamy w Warszawie, powstały wyłącznie z inicjatywy społecznej. - Jedyny kontrapas dla cyklistów, którym można jechać pod prąd na Oboźnej i Dynasach [w Berlinie jest takich przeszło 200 km], Kazimierz Marcinkiewicz wytyczył w cztery miesiące, bo akurat zbliżały się wybory. To wstyd dla obecnej ekipy - przypomniał Marcin Jackowski. I dodał: - U nas panuje mit, że wszędzie trzeba budować kosztowne drogi rowerowe.

Na dowód tego, że to wcale niekonieczne, Rafał Muszczynko pokazywał przykłady z Holandii ("Żeby wytyczyć kontrapas, wystarczy wiadro farby"). Tam rower jest podstawowym środkiem lokomocji w drodze do pracy, szkoły czy na zakupy. Na jednym ze zdjęć widzieliśmy trójkę dzieci siedzących w rowerowej przyczepce. Wehikuł niczym rikszę pchała ich mama. 60 proc. holenderskich cyklistów to panie.

Nie jeżdżą po ścieżkach, ale po drogach rowerowych - szerokich, prostych i równych. - Nasi projektanci wolą nam zapewniać różne atrakcje: a to schody, a to zakręty czy przejazdy z jednej strony jezdni na drugą - dworował Rafał Muszczynko.

A jeśli na drogę rowerową brakuje miejsca? Wytycza się osobne, oznaczone na czerwono pasy na jezdniach. W Warszawie działa jeden - na Międzyparkowej. Część jezdni dla kierowców jest zwężona, żeby się zbytnio nie rozpędzali. - W cywilizowanym mieście nie da się całkowicie odseparować rowerów od samochodów. Trzeba pokazać kierowcom, że muszą się z nami podzielić jezdnią - przekonywał Marcin Jackowski.

Organizujesz imprezę rowerową? Chcesz na nią zaprosić ludzi? - zgłoś ją na polskanarowery.pl, przyłącz się do naszej akcji przesadzania Polaków na siodełka.



Na jednokierunkowych ulicach w Holandii rowerzystom wolno jeździć pod prąd. Tak jest też w Tczewie, we Wrocławiu i w Toruniu. - Bo polskie przepisy nawet na to pozwalają, tylko że warszawscy urzędnicy nawet nie chcą o tym słyszeć. A takie rozwiązanie aż się prosi np. na Nowogrodzkiej - podpowiada Rafał Muszczynko.

Podkreśla, że ważne jest też to, by mieć gdzie zostawić bezpiecznie rower. Stojaki powinny być w kształcie litery U, żeby przypiąć do nich i koła, i ramę. W Holandii powstają już gratisowe przechowalnie rowerów. Wyglądają jak podziemne garaże w centrach handlowych. Największe parkingi dla cyklistów liczą po 5 tys. miejsc. 4 tys. zaparkowanych rowerów zajmuje tyle samo przestrzeni co sto samochodów.

- Dlaczego na tę debatę nie przyszedł żaden urzędnik? Wszystkie te pomysły powodują tylko frustrację. W tegorocznym budżecie Mokotowa nie ma ani złotówki na nowe ścieżki rowerowe - skarżyła się mieszkanka tej dzielnicy.

Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk przysłał nam informację, że miasto nie obcinało wydatków na infrastrukturę rowerową: w budżecie Warszawy jest na nią 7 mln zł. Rafał Muszczynko podsumował jednak: - Dopóki sami nie będziemy domagać się przyjaznych rozwiązań, a idą wybory, urzędnicy nic sami z siebie nie zrobią.

Konkurs pn. "Weź stojak od Miasta". Na propozycje od właścicieli klubów, kawiarni czy przedstawicieli muzeów i galerii czekamy pod adresem mailowym: krecwarszawo@agora.pl . Prosimy o krótkie uzasadnienie propozycji i fotografię miejsca, w których mogłyby stanąć stojaki. Najlepsze lokalizacje wybierzemy razem z przedstawicielami organizacji rowerowych i urzędu miasta. Stojaki zostaną zamontowane pod koniec czerwca.
Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.


Przeczytaj także: Miasto rozdaje stojaki rowerowe! I obiecuje montaż



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy