Jest nakaz wstrzymania robót, a znów burzyli kwaterę AK

Tomasz Urzykowski
11.05.2010 aktualizacja: 2010-05-10 23:20
A A A Drukuj
Burzenie dawnej fabryki Kamlera przy Dzielnej 72. Pozostały jeszcze ruiny budynku frontowego (z prawej) Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Łamiąc nakaz wstrzymania robót, firma rozbiórkowa wznowiła wyburzanie fabryki Kamlera przy ul. Dzielnej, w której na początku Powstania Warszawskiego stacjonowało dowództwo Armii Krajowej
O rozpoczętej rozbiórce budynku przy Dzielnej 72 pisaliśmy dwa tygodnie temu. To tu w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. miała siedzibę Komenda Główna AK z gen. Tadeuszem Borem-Komorowskim na czele. Było to również miejsce postoju delegata Rządu na Kraj Jana Stanisława Jankowskiego i przewodniczącego Rady Jedności Narodowej Kazimierza Pużaka. Mimo sprzeciwu weteranów Powstania i zaleceń stołecznego konserwatora zabytków, by pozostawić choćby front fabryki, jej obecny właściciel - firma Sadie Investments - postanowił zburzyć wszystko. Zgodę wydał 14 stycznia 2010 r. wydział architektury dzielnicy Wola. Urzędnicy nie wzięli pod uwagę ani apelu kombatantów, ani opinii konserwatora. Fabryka zresztą nie była pod ochroną, a wniosek społeczników z 2006 r. o jej wpisanie do rejestru zabytków pozostał bez echa.

Tydzień temu, gdy z zakładów Kamlera pozostała już tylko część frontowa, stołeczny konserwator wydał nakaz wstrzymania burzenia. Maszyny stanęły, ale wczoraj rozbiórka znów się zaczęła. Wojciech Orlik z firmy Stal-Krusz, która prowadzi roboty, tłumaczył w portalu Tvnwarszawa.pl: - W poniedziałek rano zauważyliśmy, że ściany się odchylają. To mogło zakończyć się naprawdę źle. Poinformowaliśmy konserwatora i powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego, że wznawiamy rozbiórkę wszystkiego powyżej pierwszej kondygnacji.

Na miejsce przyjechały wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska i stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka. - Sprowadziłam policję. Ten budynek ma solidną żelbetową konstrukcję i nie groził katastrofą. Jego rozbiórka była robiona w sposób partyzancki - mówi Barbara Jezierska, która w trybie natychmiastowym wpisała frontową ścianę fabryki Kamlera do rejestru zabytków.

Prace po raz kolejny zostały wstrzymane, a stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka zawiadomiła prokuraturę o naruszeniu prawa.

Przeczytaj także: Burzą legendarny budynek: kwaterę generała Bora



Podziel się

  • Idiotyzm three-gun-max 11.05.10, 12:02

    I teraz przez następne 100 lat będzie stała w śroku miasta ta kupa gruzu bo kiedyś swoją obecnością zaszczycił ją jakiś dowódca. Rozwalić nie można, wyremontować oczywiście miasto nie »

  • Re: Jest nakaz wstrzymania robót, a znów burzyli krwawymsciciel 11.05.10, 12:45

    od 5 lat wiadomo, ze ten budynek idzie do zburzenia. gratuluje refleksu»

  • Jest nakaz wstrzymania robót, a znów burzyli kw... scibor3 11.05.10, 15:39

    Podczas gdy doborowe jednostki chroniły, jaśnie wielmożne, dupy dowództwa AK wtej fabryce, parę ulic dalej oddziały Reinefartha urządzały bezkarnie rzeźWoli. Jeżeli ma coś zostać z tej »

Najnowsze wiadomości z Warszawy