Opóźnienie na budowie Stadionu Narodowego

Michał Wojtczuk
12.05.2010 aktualizacja: 2010-08-13 16:23
A A A Drukuj
Montaż pierwszego elementu wielkiego stalowego pierścienia fot. Narodowe Centrum Sportu
  • Montaż konstrukcji pierścienia ściskanego
  • Montaż konstrukcji pierścienia ściskanego
  • Montaż konstrukcji pierścienia ściskanego
  • Montaż konstrukcji pierścienia ściskanego
Długa mroźna zima tak popsuła szyki wykonawcom Stadionu Narodowego, że nie wyrobią się w zapisanym w umowie terminie z budową konstrukcji stalowej stadionu. - To nie stanowi zagrożenia dla terminu zakończenia prac nad całym stadionem. Nadrobimy opóźnienie - zapewnia wykonawca.
GALERIA ZDJĘĆ
W poniedziałek na budowie Stadionu Narodowego zamontowano pierwszy element tzw. pierścienia ściskanego. Zawieszony na wysokości 30 m nad ziemią pierścień będzie podtrzymywać ważącą 2,1 tys. ton pajęczynę stalowych lin, na których zostanie rozpięty dach nad stadionem. Pierścień będzie olbrzymim owalem długim na 285 i szerokim na 279 m, łagodnie wygiętym niczym rondo kowbojskiego kapelusza. Zostanie złożony z 72 części. Każda z nich to długa na 12,5 m rura o średnicy prawie dwóch metrów. Waży aż 48 t, tyle co dwuwagonowy tramwaj z pasażerami. To najcięższy element całej konstrukcji stalowej. Dlatego montowanie go pomiędzy stalowymi 33-metrowymi słupami było skomplikowaną operacją techniczną.

Wszystko poszło dobrze, ale to dopiero pierwsza część pierścienia. Słupów, pomiędzy którymi ma zostać rozwieszony, stoi na razie tylko kilka. Tymczasem w umowie na budowę stadionu zapisano, że cała konstrukcja stalowa areny ma być gotowa 4 czerwca. To nierealne.

- Wykonawca zwrócił się do nas z prośbą o zgodę na przesunięcie tego terminu. Analizujemy wniosek - informuje Daria Kulińska z Narodowego Centrum Sportu nadzorującego budowę stadionu.

Data zakończenia budowy konstrukcji stalowej to pierwszy z trzech tzw. terminów kluczowych. Za jego niedotrzymanie wykonawcy - konsorcjum firm pod wodzą austriackiej Alpine - grożą kary: 100 tys. zł za każdy dzień opóźnienia trwającego krócej niż dwa tygodnie i aż milion za każdy następny dzień. - Żadnej taryfy ulgowej. Pod uwagę możemy wziąć tylko obiektywne przyczyny, o ile zostaną udowodnione - mówił niedawno "Gazecie" Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu. - Stadion musi być gotowy w terminie.

- I będzie - zapewnia Karolina Szydłowska, rzeczniczka konsorcjum firm wykonawczych. - Opóźnienie budowy konstrukcji stalowej spowodowane jest nadzwyczajnie mroźną zimą. Tego etapu prac nie zdążymy skończyć na czas, ale termin oddania stadionu do użytku nie jest zagrożony. Już nadrabiamy przestoje, jakie wymusiły mrozy.

Kilka dni temu stołeczny ratusz zgodził się na 44-dniowe opóźnienie w oddaniu do użytku pierwszych trzech trybun stadionu Legii. Jego wykonawca też narzekał na srogą zimę. Nie zapłaci kar - miejscy urzędnicy uznali, że nie ponosi winy za opóźnienie.

Na Stadionie Narodowym pracuje ponad 1,6 tys. ludzi, prace trwają w systemie trzyzmianowym, przez całą dobę. Drugi termin kluczowy to listopad 2010 r. - wtedy ma się zacząć ogrzewanie zamkniętych pomieszczeń stadionu. Trzeci upływa w styczniu 2011 r. - wtedy ma zostać rozpięta konstrukcja linowa dachu. Cały stadion ma być gotowy 16 maja 2011 r.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy