Lotnisko Okęcie rozkręca inwestycje. Gorzej z Modlinem

Jarosław Osowski
13.05.2010 aktualizacja: 2010-08-13 16:24
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać po zmianie elewacja starego terminalu 1 na Lotnisku Chopina. Elementy w kolorze buraczkowym zastąpi lekka przeszklona konstrukcja pasująca do nowej części portu Estudio Lamela
Kto wybiera się w podróż z Lotniska Chopina, przez pięć najbliższych lat wciąż będzie się tu natykać na jakieś roboty. Remont skrzyżowania pasów startowych za 90 mln zł wykona Budimex wyrzucony wcześniej z budowy terminalu.
ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



W środę szef warszawskiego portu Michał Marzec podał nowy harmonogram jego rozbudowy. Przewiduje na nią zawrotną sumę 1 mld 143 mln zł, ale jego firma ma tylko połowę tej kwoty. Resztę pożyczy w bankach albo chce dostać od Unii Europejskiej. Na razie Bruksela dopłaciła 1,3 mln euro do koncepcji rozwoju lotniska. Za rok razem z prywatnymi inwestorami Porty Lotnicze chcą zacząć budowę Chopin Airport City na końcu al. Żwirki i Wigury. Będzie też nowy hotel Marriott Renaissance.

Terminal nie w buraczkach

Najszybciej, bo jeszcze przed wakacyjnym sezonem turystycznym, zostanie otwarty gotowy już terminal dla autokarów. Przestaną blokować jedną z jezdni przed wejściami do terminali. 21 stanowisk postojowych czeka na busy w okolicach wejścia do podziemnej stacji kolejowej.

Pociągi z centrum Warszawy dojadą do niej pod koniec 2011 r. Trwa budowa półtorakilometrowego tunelu spod lotniska w stronę stacji na Służewcu. Prace mają cztery miesiące opóźnienia. Zaczęła się już produkcja 13 pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej.

W pierwszy wrześniowy weekend, a potem w dwie kolejne soboty, Porty Lotnicze chcą wymienić nawierzchnię na skrzyżowaniu pasów startowych. Wtedy ma być czynna tylko połowa jednego z nich (od strony Ursynowa). Będą mogły lądować wyłącznie samoloty Atr albo małe maszyny linii Jet. Wczoraj dyrektor Marzec ogłosił, że na wykonawcę remontu wybrano Budimex. Firma dostanie 90 mln zł. Dziennikarze przypomnieli, że przecież w 2007 r. wyrzucono ją z rozgrzebanego Terminalu 2. - Nie mamy prawa wykluczać tego wykonawcy z naszych przetargów - odparł dyrektor.

Budowę terminalu kończy teraz niemiecki Hochtief. W połowie 2011 r. pasażerowie mają w nim korzystać z południowego i centralnego pirsu (dziś czynny jest tylko północny). To ta część lotniska, w której czekamy bezpośrednio przed wejściem do samolotu.

Za rok będzie też gotowa długa na 1 km elewacja terminalu od strony pasów startowych. Przyjeżdżający na lotnisko z miasta nadal będą jednak widzieć buraczkowy fragment portu z początku lat 90. Jego fasada ma być ujednolicona z pozostałą, nowocześniejszą częścią do 2014 r. Zostanie też przebudowany w środku. Lotnisko chce wykorzystać wiszący tam teraz stary samolot. - UEFA sugerowała, żeby nie zaczynać tak poważnej inwestycji przed Euro 2012 - mówił Michał Marzec.

Więcej startów

W przyszłym roku Porty Lotnicze chciałyby też skrócić drogę kołowania samolotów. Zmniejszy to ich szkodliwy wpływ na środowisko i przyspieszy starty. To ważne przed nawałą pasażerów spodziewaną podczas piłkarskich mistrzostw - dzięki temu liczba samolotów odprawianych na Okęciu wzrośnie z 36 do ponad 40 na godzinę. Docelowo startów i lądowań ma być w tym czasie 52.

Według dyrektora Marca ta reorganizacja i kolejne inwestycje powinny zapewnić przepustowość lotniska na co najmniej dziesięć najbliższych lat. Na razie odnotowało ono spadek liczby pasażerów z 9,4 mln w 2008 r. do 8,3 mln w 2009 r. - Ale już wychodzimy z dołka. W pierwszym kwartale odprawiliśmy o 125 tys. osób więcej - oblicza Piotr Nalej, dyrektor biura handlowego stołecznego portu. I chwali się bonusami dla najaktywniejszych linii lotniczych. 12 z nich dostanie w sumie 1,2 mln zł. O przynajmniej 20 proc. obniżono też opłaty za lądowania (dla największych boeingów - o 35 proc.). Porażką Okęcia jest jednak rezygnacja linii ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które skuszone niższą ceną paliwa wybrały rejsy do Pragi.

Modlin się spóźni?

Dyr. Nalej dodał, że pasażerowie z roku na rok wydają coraz więcej pieniędzy w lotniskowych sklepach. Badania wykazały, że aż 90 proc. osób wystawiło im pozytywną ocenę, 82 proc. dobrze lub bardzo dobrze wypowiada się zaś na temat obsługi bagażowej. Tylko niewiele ponad połowa pasażerów to warszawiacy. Większość lata z Okęcia w celach biznesowych (najwięcej połączeń mamy z Londynem, Paryżem i Frankfurtem). Rzadziej wybieramy się stąd w odwiedziny lub na urlop, choć w zeszłym roku wzrosła (o 11 proc.) liczba lotów czarterowanych przez firmy turystyczne.

- Nie przesadzamy z optymizmem w prognozach ruchu pasażerskiego, ale nie obawiamy się też otwarcia nowego lotniska pod Berlinem - zastrzega dyrektor portu na Okęciu, który szykuje się już na przyszłoroczne przewodnictwo Polski w UE, potem na Euro 2012 i mistrzostwa świata w siatkówce w 2014 r.

Liczba 10 mln pasażerów rocznie na Okęciu ma być przekroczona dopiero w 2019 r. W 2013 r. dyrektor Marzec spodziewa się nawet spadku przewozów - część pasażerów odbierze wtedy nowe lotnisko w Modlinie. Nie wiadomo, czy zgodnie z obietnicami uda się je uruchomić przed Euro 2012. Przetarg na wybór wykonawcy terminalu ciągnie się od września. Prace miały się zacząć wiosną tego roku, ale dopiero wczoraj spółka zarządzająca tym lotniskiem podała szczegółowe wymagania dla wykonawców. Na złożenie ofert dała im czas do początku czerwca.

Przeczytaj także: Komunikacja podmiejska rozwija się i bije rekordy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy