Kierowca twój wróg? Rowerzyści też bywają bezmyślni
13.05.2010
aktualizacja: 2010-05-14 11:33
Kierowca twój wróg - tak brzmi większość komentarzy warszawskich rowerzystów. A ja przyglądam się innym rowerzystom i z rowerowego siodełka, i zza kierownicy - i widzę, jacy potrafią być irytujący, bezmyślni
ZOBACZ TAKŻE
- "Dojeżdżam na rowerze 23 kilometry" (20-05-10, 09:00)
- Premia za jazdę na rowerze. Na razie w Londynie (20-05-10, 09:00)
- Ścieżki po warszawsku - są projekty, brak pieniędzy (18-05-10, 09:00)
- Moja (kręta) droga do pracy (26-05-10, 19:16)
- W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w Warszawie? (18-05-10, 09:00)
- Czytelnicy debiutują na rowerach. Oto dowód (12-05-10, 13:00)
- "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" (11-05-10, 11:00)
- Teatr, muzeum, kino - wszyscy w kolejce po stojaki (11-05-10, 09:00)
- Dziewczyny na rowerach narzędzi się nie boją (12-05-10, 13:00)
- Pojedź rowerem na Noc Muzeów (14-05-10, 09:00)
Ścieżek unikam - są nierówne, urywają się niespodziewanie, zajmują je parkujące samochody, jeżdżę wyłącznie w ruchu ulicznym. Wsiadam na rower w dzień powszedni, świątek i piątek, latem i zimą. I nigdy nie przydarzyła mi się niebezpieczna sytuacja, nigdy też nie doświadczyłem agresji czy nieuprzejmości ze strony kierowców. Przeciwnie - na ciasnych mostach samochody omijają mnie szerokim łukiem, kiedy przeciskam się w korku, co drugie auto usuwa się do krawędzi jezdni, kierowcy autobusów ustępują mi miejsca, a w ciasnych uliczkach cierpliwie turlają się za rowerem. Innymi słowy, bezpieczniej czuję się na jezdni niż na ścieżce czy na chodniku, gdzie nigdy nie wiadomo, kto i co nagle wypadnie pod koła.
Pewnie mój punkt widzenia jest spaczony, bo zachowuję się jak pełnoprawny uczestnik ruchu - jeżdżę lekką szosówką i zawsze depcę, ile fabryka dała, więc poruszam się niewiele wolniej niż samochody. Sygnalizuję wszystkie manewry, staram się ruszać spod świateł dynamicznie, żeby nie tamować ruchu. Dlatego, jak sądzę, kierowcy traktują mnie jak równego.
Innym rowerzystom przyglądam się i z rowerowego siodełka, i zza kierownicy - i widzę, jacy potrafią być irytujący, bezmyślni. Dziewczyna ze słuchawkami na uszach, która sunie modnym holendrem, kompletnie ignorując wszystko wokół. Wojownik bezdroży na góralu przekonany, że skoro radzi sobie z kamienistymi ścieżkami, to poradzi sobie też z miejską dżunglą, więc uprawia slalom albo nagle zeskakuje z chodnika pod koła. Nastolatek, który kierowany modą złożył sobie ostre koło i chwieje się niepewnie na środkowym pasie Al. Jerozolimskich.
Zauważyłem też, że rowerzyści przejęci swoją krzywdą wychodzą z założenia, że "nam się należy" i zapominają o prostym "dziękuję" oraz "przepraszam". Pewnie, należy się, ale odrobina uprzejmości łagodzi obyczaje. Dlatego nie wygrażam gapowatym kierowcom, ustępuję miejsca włączającym się do ruchu, przepuszczam samochody usiłujące wydostać się z ulic podporządkowanych. I zawsze dziękuję, kiedy ktoś rewanżuje mi się podobną uprzejmością.
Kochani rowerzyści, spróbujcie zobaczyć w kierowcy człowieka, który też się spieszy do pracy albo do domu. Bądźcie uważni, czasem ustąpcie, spróbujcie na agresję reagować uprzejmością. A wtedy przekonacie się, że nie każdy kierowca to arogancki cham albo pirat.
Konkurs pn. "Weź stojak od Miasta". Na propozycje od właścicieli klubów, kawiarni czy przedstawicieli muzeów i galerii czekamy pod adresem mailowym: krecwarszawo@agora.pl . Prosimy o krótkie uzasadnienie propozycji i fotografię miejsca, w których mogłyby stanąć stojaki. Najlepsze lokalizacje wybierzemy razem z przedstawicielami organizacji rowerowych i urzędu miasta. Stojaki zostaną zamontowane pod koniec czerwca.
Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.
Pewnie mój punkt widzenia jest spaczony, bo zachowuję się jak pełnoprawny uczestnik ruchu - jeżdżę lekką szosówką i zawsze depcę, ile fabryka dała, więc poruszam się niewiele wolniej niż samochody. Sygnalizuję wszystkie manewry, staram się ruszać spod świateł dynamicznie, żeby nie tamować ruchu. Dlatego, jak sądzę, kierowcy traktują mnie jak równego.
Innym rowerzystom przyglądam się i z rowerowego siodełka, i zza kierownicy - i widzę, jacy potrafią być irytujący, bezmyślni. Dziewczyna ze słuchawkami na uszach, która sunie modnym holendrem, kompletnie ignorując wszystko wokół. Wojownik bezdroży na góralu przekonany, że skoro radzi sobie z kamienistymi ścieżkami, to poradzi sobie też z miejską dżunglą, więc uprawia slalom albo nagle zeskakuje z chodnika pod koła. Nastolatek, który kierowany modą złożył sobie ostre koło i chwieje się niepewnie na środkowym pasie Al. Jerozolimskich.
Zauważyłem też, że rowerzyści przejęci swoją krzywdą wychodzą z założenia, że "nam się należy" i zapominają o prostym "dziękuję" oraz "przepraszam". Pewnie, należy się, ale odrobina uprzejmości łagodzi obyczaje. Dlatego nie wygrażam gapowatym kierowcom, ustępuję miejsca włączającym się do ruchu, przepuszczam samochody usiłujące wydostać się z ulic podporządkowanych. I zawsze dziękuję, kiedy ktoś rewanżuje mi się podobną uprzejmością.
Kochani rowerzyści, spróbujcie zobaczyć w kierowcy człowieka, który też się spieszy do pracy albo do domu. Bądźcie uważni, czasem ustąpcie, spróbujcie na agresję reagować uprzejmością. A wtedy przekonacie się, że nie każdy kierowca to arogancki cham albo pirat.
Konkurs pn. "Weź stojak od Miasta". Na propozycje od właścicieli klubów, kawiarni czy przedstawicieli muzeów i galerii czekamy pod adresem mailowym: krecwarszawo@agora.pl . Prosimy o krótkie uzasadnienie propozycji i fotografię miejsca, w których mogłyby stanąć stojaki. Najlepsze lokalizacje wybierzemy razem z przedstawicielami organizacji rowerowych i urzędu miasta. Stojaki zostaną zamontowane pod koniec czerwca.
Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.
Przeczytaj także: Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower!
-
Re: Kierowca twoj wróg? Rowerzyści też bywają bez
pavle
13.05.10, 08:30
Wiesz, wcale nie "trzeba". Przecież i tak spotkamy się na najbliższych światłach.»
-
Kierowca+komórka przy uchu+papieros...
pan_krzysio
13.05.10, 22:42
on ma odrapania na masce, ja jeżdżę na wózku...»
-
Kierowca twój wróg? Rowerzyści też bywają bezmy...
koffie
14.05.10, 00:46
Człowieku, ścieżki rowerowe są po to, żeby nimi jeździć. Jeśli ktoś jedzierowerem ulicą, mimo, że obok jest ścieżka , powinien być karany tak samo, jakkierowca samochodu jadący chodnikiem. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





