Murowane serce Bródna przy dawnej Białołęckiej

Jerzy S. Majewski
14.05.2010 aktualizacja: 2010-05-13 17:31
A A A Drukuj
Szkoła przy Bartniczej z lat 1925-27. Z dawnego wystroju fasady ocalał portal. Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Chociaż Bródno i Pelcowizna były od siebie oddalone o zaledwie kilkaset metrów, tworzyły dwa różne światy rozdzielone szeroką rzeką torów linii nadwiślańskiej oraz bocznic i budynków kolejowych stacji Praga
Fragment placu Warszawy, opublikowanego z wczesnych lat 20 XX w
Fragment placu Warszawy, opublikowanego z wczesnych lat 20 XX w

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Prawobrzeżna Warszawa poszatkowana nasypami kolejowymi do dziś przypomina istny archipelag autonomicznych osiedli.

Na tyłach fortu

Przed tygodniem pisałem o Pelcowiźnie. Dziś o przedwojennym Bródnie - sporej dzielnicy rozciągającej się przed 1944 r. od cmentarza na południu po Annopol na północy. Zachodnią granicę wytyczały tory kolejowe, wschodnią - pola uprawne wsi Nowe Bródno ciągnące się mniej więcej od linii dzisiejszej ulicy Rembielińskiej. Z Pelcowizną Bródno łączyła ulica Toruńska.

A jednak obydwie dzielnice miały sporo podobieństw. Przed 1914 r. i tu, i tam dominowała zabudowa drewniana. W obydwu znaczącą część mieszkańców stanowili pracownicy Kolei Nadwiślańskiej, a w latach międzywojennych - PKP. Przed 1913 r. Pelcowizna znajdowała się na zapleczu niewielkiego fortu XIVa, z kolei na północ od Bródna wznosił się ogromny fort XIV - Marywil. Powstał na terenie folwarku o tej nazwie mniej więcej na wysokości późniejszych ulic Inowłodzkiej i Annopolskiej na Annopolu.

Ten właśnie fort Rosjanie w 1909 r. rozbroili, by po czterech latach wysadzić go w powietrze. Inaczej niż większość innych warszawskich fortów Marywil zniknął zupełnie jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Dodajmy tu ponadto za książką Lecha Królikowskiego "Twierdza Warszawa", że Kolej Nadwiślańska otwarta w 1877 r. biegła wzdłuż prawego brzegu Wisły równolegle do linii frontu z Niemcami przewidywanej przez sztab rosyjski. Miała ogromne znaczenie strategiczne w systemie obronnym cesarstwa, łącząc wielkie twierdze. Nic więc dziwnego, że - jak pisał tygodnik "Świat" - przed pierwszą wojną światową sporą grupę mieszkańców drewnianych domów stanowili zatrudnieni na kolei Rosjanie.

Serce dzielnicy

Zburzenie fortów dało dzielnicy pewien oddech. W chwili gdy na Marywilu rozlegały się grzmoty eksplozji kruszących mury budowli, księżna Maria Radziwiłłowa, dewotka i filantropka, ufundowała drewniany kościół.

Prace przy wznoszeniu świątyni Matki Boskiej Różańcowej (dziś u zbiegu ul. Wysockiego i Bartniczej) trwały w latach 1909-10. Kościół poświęcił ksiądz Ruszkiewicz, a parafię erygował 26 października 1913 r. kardynał Aleksander Kakowski.

Kościół wyznaczał teraz centrum dzielnicy, wznosząc się wtedy przy ul. Białołęckiej. Dziś istnieje tylko dalszy odcinek tej ulicy, na północ od Trasy Toruńskiej. Niegdyś Białołęcka zaczynała się przy samym Cmentarzu Bródnowskim, na przedłużeniu ul. Odrowąża. Biegła śladem obecnej ul. Wysockiego, by rozwidlić się na wysokości kościoła. Ulica skręcająca pod kątem to właśnie Białołęcka, a biegnąca prosto to późniejsza Wysockiego. Obecnie pozostałością dawnego przebiegu Białołęckiej na Bródnie jest krótka uliczka Ogińskiego.

W latach 1925-27 w pobliżu kościoła przy Bartniczej stanęła szkoła powszechna. Pierwsza prawdziwie monumentalna budowla w dzielnicy. Jej architektura przypominała inne gmachy szkolne budowane w tym czasie w Warszawie. Nawiązywała do sztuki wczesnego baroku polskiego, a fasada budynku ożywiona została imponującym zachowanym do dziś portalem. Kilkanaście lat później, w 1938 r., zgodnie z projektem Zdzisława Mączeńskiego zaczęto budowę nowej, murowanej świątyni. Architekt przygotował co najmniej kilka projektów budynku. Pierwszy powstał jeszcze przed 1914 r. Kolejny w roku 1928, ostatni w 1934. Nim wybuchła wojna w 1939 r., stały już fundamenty, których konstrukcja była dość skomplikowana z uwagi na trudne podłoże.

W tym samym czasie władze miejskie planowały wytyczenie przed kościołem i obok szkoły sporego placu miejskiego w rozwidleniu ulic Białołęckiej i Wysockiego.

Zmieniła się też zabudowa w najbliższej okolicy. Budowano coraz więcej murowanych domów. Obok budynków jednorodzinnych małe kamieniczki, jedno- i dwupiętrowe, takie jak choćby dwupiętrowy dom Juraszków przy Białołęckiej (nr hip. 2680) wzniesiony w 1936 r. nie przez architekta, lecz przez inżyniera komunikacji Teofila Wasilewskiego.

Oczywiście zarówno w nowych domach murowanych, jak i starych drewniakach nie brakowało sklepów. Białołęcka była ubogą przedmiejską Marszałkowską. I tak pod ówczesnym nr. 15. zapachy roztaczał sklep kolonialny Adama Sowińskiego, pod 30. - sklepy Matkowskich: skład apteczny Jana i spożywczy Walentego. Pod 50. - galanteryjno-konfekcyjny Ryszarda Bursztyna.

Ważnym miejscem na mapie Bródna był urząd pocztowy przy Białołęckiej 59. To tu znajdowała się bodaj jedyna w dzielnicy publiczna rozmównica telefoniczna. Wreszcie przy Białołęckiej 51 działało kino Klub.

Od 1924 r. Białołęcką kursował tramwaj linii 21. Tory biegły ulicą Odrowąża tak jak dziś i dalej Białołęcką, czyli dzisiejszą Wysockiego. Przy kościele tramwaje skręcały w ukośny odcinek Białołęckiej i potem w lewo w uliczkę Poborzańską. Z niej jeszcze raz w prawo do pętli Pelcowizna na wysokości istniejącej do dziś uliczki Wybrańskiej. W połowie lat 90. władze ówczesnej gminy Targówek przywróciły krótki brukowany odcinek z torami tramwajowymi na bocznej jezdni ul. Wysockiego (tuż przed ślimakami Trasy Toruńskiej). Na jednym z zabytkowych słupów trakcyjnych zaaranżowano przystanek i stare latarnie pastorałki. Co ciekawe, pętla Pelcowizna znajdowała się na Bródnie. Z kolei pętla Bródno, dokąd dochodził tramwaj linii 12, usytuowana była obok muru cmentarnego na ul. Odrowąża.

Jak wszędzie w Warszawie, także na Bródnie znaczną część mieszkańców stanowili Żydzi, choć nie udało mi się ustalić, czy istniała tu równie wielka, drewniana synagoga, jak miało to miejsce na sąsiedniej Pelcowiźnie przy ulicy Modlińskiej.

Strzały do „czerwonego Olka”

Druga wojna światowa przyniosła kres dawnego Bródna. Część budynków została zdewastowana już we wrześniu 1939 r. Znikli Żydzi. Przerwana została budowa nowego kościoła.

18 września 1943 r. na Bródnie doszło do zamachu na bahnschutza Aleksandra Krügera. W Warszawie nazywano go "czerwonym Olkiem". Wyrok Sądu Podziemnego wykonali szer. Franciszek Dudziński "Bystry" i Władysław Weneś. Podziurawiony kulami Krüger skonał przed ogrodzeniem domu przy ul. Baryczków 10. Ta mała uliczka odchodząca na zachód od ul. Wysockiego i usytuowana kilkadziesiąt metrów od kościoła przetrwała budowę osiedla na Bródnie i wciąż istnieje. Zamachowcy na dowód wykonania zadania zabrali Krügerowi dokumenty i broń.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy