Już wkrótce powstanie portal o żydowskiej Warszawie

Tomasz Urzykowski
17.05.2010 aktualizacja: 2010-05-16 23:01
A A A Drukuj
Budynki przy Żelaznej 63 i 65, a przed nimi przegradzająca ulicę brama do getta Żydowski Instytut Historyczny
Na razie wygląda nader skromnie, ale niebawem ma się stać wielką bazą informacji o dawnej Warszawie i jej mieszkańcach mówiących w jidysz. Wczoraj w Synagodze Nożyków zaprezentowano internetowy portal "Moja żydowska Warszawa".
Jest pod adresem: http://varshe.pl. Łatwo zapamiętać - Varshe to Warszawa w języku jidysz. Portal miał zacząć działać dopiero jesienią. Jego inaugurację przesunięto, by połączyć ją z odbywającym się właśnie festiwalem "Otwarta Twarda".

- Przepraszamy, że pokazujemy w tej chwili tylko zalążek portalu, jego wersję "beta". Cały czas nad nim pracujemy. Chcemy zebrać jak najwięcej opinii użytkowników - mówił w czasie prezentacji Dariusz Jażdżyk, współautor przedsięwzięcia czuwający nad stroną techniczną.

- Materiałów o żydowskiej Warszawie jest multum. W większości nigdy nie były tłumaczone na język polski. U nas będzie to po raz pierwszy - podkreślała odpowiedzialna za stronę merytoryczną Anna Ciałowicz, etnolożka, redaktorka "Biuletynu warszawskiej gminy żydowskiej".

W portalu znajdą się setki stron tekstów w wersji jidysz i polskim. Będą to utwory literackie, wspomnienia, artykuły prasowe, a nawet reklamy - wszystkie dotyczące dawnej Warszawy, która przed wojną była światowym centrum kultury i języka jidysz. Archiwalne i współczesne zdjęcia, ortofotomapy, a także nagrane wspomnienia dawnych mieszkańców stolicy pozwolą przenieść się w czasy sprzed Zagłady i ulica po ulicy, dom po domu, zwiedzać nieistniejące już dziś miasto.

Gromadzone materiały autorzy portalu wrzucają do trzech wirtualnych szuflad. Pierwsza zatytułowana "miejsca" przeznaczona jest na domy i ulice. Otwierając ją, poznamy ortodoksyjny klimat Gnojnej i Franciszkańskiej, robotnicze Nalewki i Krochmalną, ale też kulturalne Tłomackie. Zajrzymy do nieistniejącej dziś Bóżnicy Prywesów przy Gnojnej 5 czy Ogrodu Krasińskich, do którego - w odróżnieniu od Ogrodu Saskiego - wstęp mieli Żydzi w chałatach. Druga szuflada nosi tytuł "osoby". Znajdą się w niej m.in. sylwetki ok. 130 związanych z Warszawą żydowskich pisarzy i dziennikarzy. Nie zabraknie wśród nich Icchoka Lejba Pereca, którego salon literacki przy Ceglanej był do pierwszej wojny światowej najważniejszym adresem dla pisarzy tworzących w jidysz. Już teraz jest tam sylwetka etnografa Szmula Lehmana, autora bogatego zbioru dowcipów, opowieści, legend i pieśni żydowskich. Trzecia szuflada to "instytucje": gmina żydowska, synagogi, stowarzyszenia, redakcje gazet.

Anna Ciałowicz obiecuje, że portal będzie pełen niezwykłych historii. Jedna z nich dotyczy cadyka z Kozienic słynącego z bicia ludzi po twarzy. - Gdy sprowadził się do domu przy Gnojnej 3, najpierw rozmawiał z głównym tragarzem, a potem walnął go w pysk. Dla osób, które to widziały, był to szok - opowiadała Anna Ciałowicz. Inna historia dotyczy święta Jom Kippur: - Cały żydowski półświatek zbierał się wtedy na cmentarzu przy Gęsiej i tam modlił. A policja dowoziła jeszcze aresztantów.

Portal powstaje przy wsparciu finansowym stołecznego Biura Kultury.

Przeczytaj także: Poznaj współczesną żydowską Warszawę



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy