Czego chcą czytelnicy? Więcej ścieżek rowerowych

red.
19.05.2010 aktualizacja: 2010-05-18 21:42
A A A Drukuj
Logo akcji mat. organizatora
  • Logo akcji 'Polska na rowery'
  • Ścieżka rowerowa
W listach do redakcji czytelnicy domagają się kolejnych ścieżek i stojaków na rowery.
Chcemy ścieżek i pasów rowerowych

Jak tylko pogoda dopisuje, z przyjemnością wybieram się do pracy na rowerze (z centrum na Ursynów) i nie ukrywam, że jest to jeden z najprzyjemniejszych elementów związanych z moją pracą.

W Warszawie najbardziej kłopotliwy jest brak ścieżek rowerowych. Te, które istnieją, nie umożliwiają dobrego dojazdu do dowolnie wybranego miejsca. A szkoda, ponieważ liczba rowerzystów z roku na rok znacząco wzrasta. Niezłym i tanim pomysłem byłoby wydzielanie fragmentu prawej części jezdni na pasy dla rowerzystów.

Kolejnym problemem jest brak parkingów na rowery, tzw. stojaków. Wybranie się na rowerze do szkoły, kina, teatru, centrum handlowego, pracy, kawiarni, klubu itp. może być kłopotliwe, ponieważ wiąże się z szukaniem jakiegokolwiek miejsca, w którym rower można pozostawić w miarę bezpiecznie.

Mnie i moim znajomym brakuje też promowania jazdy na rowerze. Myślę o miejscach, które umożliwiałyby spotkania rowerzystów, wspólne organizowanie wycieczek, wyjazdów z rowerami, wspólne naprawianie i przede wszystkim integrowanie się. Wiem, że wiele osób nie jeździ, bo po prostu nie ma z kim dzielić się tą przyjemnością. Zapewne takie miejsca już istnieją, ale według mnie jest ich za mało.

Ania

W Łazienkach choć jedna dróżka

Codziennie rano udaję się na Myśliwiecką do szkoły komunikacją miejską, bo, niestety, jazda rowerem z mojej okolicy (tereny położone pod dawną skocznią) jest dziś po części nieopłacalna. Wszystko zaś przez niezrozumiały opór dyrekcji Łazienek Królewskich przed wytyczeniem ścieżki rowerowej. Celowo mówię o ścieżce, a nie o likwidowaniu zakazu, bo jestem świadomy tego, że starsi ludzie spacerujący alejkami boją się pędzących rowerzystów. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie da się wyznaczyć jednej, bocznej choćby dróżki, która przecinałaby Łazienki od ul. Gagarina do Agrykoli. To znacznie ułatwiłoby życie osobom pragnącym przedostać się na drugą stronę parku i nie zmuszałoby ich do bezsensownego objazdu przez ulice zapchane zaparkowanymi samochodami.

Franciszek Bojańczyk

Kierowcy! Nie bądźcie okrutni

Chciałabym pochwalić "Gazetę" za promowanie akcji rowerowej i innych zresztą też. Przez dłuższy czas mieszkałam w Szczecinie i szczerze mówiąc, brak mi tam było zaangażowania mediów w słuszne sprawy. Od pewnego czasu mieszkam w Warszawie i muszę powiedzieć, że "Gazeta" jest tu blisko przyziemnych tematów (jak psie kupy, których nienawidzę i każdemu napotkanemu, który sprząta po psie, biję brawo - jak można się domyślić, rzadko to robię).

Należę do tych, którzy jeżdżą rowerem do pracy. Mam do pokonania prawie 10 km, ale to wciąż mi się opłaca, ponieważ nie kiszę się w autobusie, a w pracy jestem orzeźwiona i zawsze na czas. Co ważne, nie muszę kupować biletu. Owszem, zdarza mi się jeździć po chodniku, ponieważ boję się wjechać na ulicę. Najbardziej dziwi mnie jednak to, że wciąż brakuje stojaków rowerowych w pobliżu stacji metra. I niestety, coś, czego nie da się zmienić, czyli zachowania kierowców. Są okrutni. Zresztą rowerzyści nienawidzą kierowców samochodów i vice versa. Zdecydowanie musi być więcej akcji promocyjnych (a nie tragedii), by niektórych czegoś nauczyć.

Milena

Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.

Przeczytaj także: Miasto rozdaje stojaki rowerowe! I obiecuje montaż



Podziel się

  • Czego chcą czytelnicy? robot_humano 19.05.10, 12:11

    Raczej "czego chcą czytelnicy piszący listy do redakcji na chwytliwy temat".»

Najnowsze wiadomości z Warszawy