Debaty "Gazety Stołecznej": Ars Homo Erotica

rom
24.05.2010 aktualizacja: 2010-05-23 21:24
A A A Drukuj
Ta wystawa na długo przed otwarciem wywołała protesty i emocje.
Pomysł ekspozycji pokazującej wątki homoerotyczne w sztuce skrytykowała już w zeszłym roku prawicowa prasa. Poseł PiS Stanisław Pięta złożył w związku z wystawą interpelację w Sejmie, w której zarzucił prof. Piotrowi Piotrowskiemu, dyrektorowi Muzeum Narodowego, że "ze świątyni sztuki chce uczynić wychodek". Szyderczo dopominał się kolejnych wystaw poświęconych zoofilii, pedofilii i nekrofilii. Oburzone porównaniem środowiska gejowskie zasypały posła protestacyjnymi SMS-ami, ten z kolei poskarżył się prokuraturze, że jest przedmiotem gróźb karalnych.

Jeszcze dziesięć lat temu po takiej akcji dyrektor Muzeum Narodowego straciłby pracę, a wystawa zostałaby odwołana. Czasy się jednak zmieniły, o czym świadczy odpowiedź ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który wziął w obronę niezależność muzeum. "Przygotowywana wystawa wpisuje się w projekt muzeum jako instytucji krytycznej podejmującej istotne dla życia publicznego tematy, stymulującej procesy rozwoju społecznego oraz kształtowania demokracji" - odpisał posłowi Pięcie Zdrojewski.

Tytuł ekspozycji nawiązuje do wystawy "Ars Erotica" w Muzeum Narodowym w 1994 roku. W podzielonej na dziewięć działów tematycznych wystawie zobaczyć będzie można ok. 250 prac, pochodzących z okresu od antyku do współczesności: wazy greckie z przedstawieniami igrających młodzieńców, kopie rzeźb antycznych: Antinousa, kochanka cesarza Hadriana, i tyranobójców z V wieku p.n.e., dwóch kochanków, którzy zabijając tyrana Aten, zapoczątkowali demokrację ateńską, akty męskie mistrzów rzeźby i malarstwa oraz współczesną sztukę lesbijską i gejowską, m.in. prace Karola Radziszewskiego, transgenderowej artystki z Węgier El Kazovskij czy litewskich artystów Paulusa i Svajone Stanikas.

Kryterium selekcji prac nie była orientacja artysty lub artystki, ale temat lub kontekst dzieła. Jak mówi dr Paweł Leszkowicz, kurator, będzie to największa w historii w Polsce wystawa aktu męskiego od antyku od współczesności. - W postrzeganiu aktu dominuje spojrzenie heteronormatywne. My chcielibyśmy na moment, na trzy miesiące trwania tej wystawy, odwrócić ten porządek i postawić w centrum to, co dotąd cyrkulowało na marginesach - tłumaczył Leszkowicz w wywiadzie dla "Gazety".

Otwarcie wystawy 11 czerwca, a już dziś w siedzibie "Gazety" dyskusja z twórcami wystawy.

"Stołeczne debaty na ważne tematy" to nowy cykl spotkań "Gazety Stołecznej". W dyskusji: Jakie jest miejsce sztuki homoerotycznej w historii kultury? Czy istnieje homoerotyczny kanon sztuki? Czym różni się od kanonu oficjalnego? Czy akt męski może być niemoralny? Co znaczy ta ekspozycja dla Muzeum Narodowego? Czy Warszawa jest gotowa na oglądanie sztuki homoerotycznej? wezmą udział m.in: profesor Piotr Piotrowski - dyrektor Muzeum Narodowego, dr Paweł Leszkowicz - kurator wystawy, artysta Karol Radziszewski, krytyczka i historyczka sztuki Agata Jakubowska. Prowadzenie - Roman Pawłowski.
Poniedziałek, godz. 19. "Gazeta Wyborcza", ul. Czerska 8/10, wejście od ul. Czerniakowskiej. Sala konferencyjna. Wstęp wolny.



Przeczytaj także: Pałac Kultury może wywoływać orgazm. I to wielokrotny



Podziel się

  • Promocja wystawy sanmartino 25.05.10, 10:29

    Jak zwykle gdy chodzi o sprawy ideologiczne, Gazeta nie potrafi odnieść się merytorycznie. Według starej zasady popierania słusznego towarzysza dała się w dać w głupi dyskurs o wystawie, »

  • Debaty "Gazety Stołecznej": Ars Homo Erotica bramorka 21.06.10, 11:15

    Z punktu widzenia osoby, która na sztuce zna się dosyć dobrze, muszę powiedzieć, że jestem bardzo zawiedziona wystawą. Przeciwnicy wystawy nie powinni marnować czasu na protesty i sprzeciwy »

Najnowsze wiadomości z Warszawy