Poziomy rower - szybszy i wygodniejszy

Alex Kłoś
24.05.2010 aktualizacja: 2010-05-23 21:36
A A A Drukuj
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
  • Logo akcji 'Kręć Warszawo'
  • Logo akcji 'Polska na rowery'
Roman Kłosiewicz skończył budować swój rower poziomy tydzień temu. Powstał z dwóch rowerów górskich. Sprawdza się świetnie, a komfort jazdy jest ponoć niesamowity
W majowym cyklu "Gazety" "Kręć Warszawo" dziś o jednym z nietypowych cyklistów, jakich pełno w naszym mieście.

- Rowerem zacząłem jeździć tak na poważnie dwa lata temu. Na początku spróbowałem roweru górskiego, ale był niewygodny. Sylwetka jest na nim zbyt pochyła. Żona ma rower trekkingowy, ten był już dużo wygodniejszy, ale wciąż czułem, że to jeszcze nie to - mówi Roman Kłosiewicz, 52-letni mieszkaniec Zalesia Górnego.

W poniedziałek po roku na bezrobociu pan Roman podejmuje pracę w miejskich wodociągach. Sposobem na twórcze zagospodarowanie czasu okazało się budowanie rowerów. - Wziąłem wzór z ojca, który też sam składał jednoślady - opowiada twórca poziomego roweru.

Na początku powstał chopper oparty na idei konstrukcji motocykla. Okazało się jednak, że nie nadaje się do jazdy po mieście. Bo kompletnie nie radzi sobie z krawężnikami. - Grzebałem w internecie i zobaczyłem rower poziomy. Pomyślałem: To chyba jest to! Problemem była jednak cena.

Za najtańszy rower poziomy wyprodukowany przez krajową firmę Cyklotur musiałby zapłacić 3989 zł.

Pan Robert postanowił skonstruować rower samemu. Wzorował się na rowerze ze strony Cykloturu. Jako materiał do konstrukcji wykorzystał dwa rowery górskie. Mniejszy, nieużywany już przez syna i swój. Na początku oba zostały pocięte. Potem metodą prób i błędów spasował obie połówki. W końcu spawarką kolegi zespolił w jedną całość.

Przedniego amortyzowanego zawieszenia użyczył rower z kołem 20-calowym. Tylnego - ten większy. Pochodzi z niego także kaseta, amortyzator i oczywiście koło 26-calowe.

Kolejnym etapem było rozwiązanie kwestii napędu. Suport znajduje się przed kierownicą. Konieczne było więc przedłużenie ramy i łańcucha, który powstał z połączenia dwóch normalnych. Prace w garażu trwały miesiąc, od jednej do trzech godzin dziennie. Koszt budowy wyniósł ok. 800 zł. Najdroższym elementem konstrukcji okazało się siedzenie, które za 200 zł trzeba było kupić w internecie. Na razie rower pomalowany jest lakierem w sprayu. Za rok zostanie polakierowany w profesjonalny sposób.

Gdy wsiądzie się na rower pana Romana, pierwszym, co daje się odczuć, poza ułożeniem nóg, jest wysokość, na jakiej się siedzi. To jest ok. 80 cm. - Najczęściej rowery poziome są niskie. Tak że siedzi się nad samą ziemią. Przez to powstaje ryzyko, że roweru nie zauważy kierowca. Ludzie zakładają więc chorągiewki, ale moim zdaniem rower musi być widoczny sam z siebie - uważa Roman. I jest. Być może także przez to reakcja użytkowników dróg i przechodniów na jego widok

jest pozytywna. A rowerzyści zatrzymują się zaciekawieni i pokazują wysuniętym w górę kciukiem OK.

Na rowerze poziomym - czyli tzw. poziomce - przyjmuje się pozycję półleżącą lub leżącą. Ze względu na specyficzną konstrukcję rowery te uznaje się za bardziej ergonomiczne. Mniejsze są opory powietrza i wydatek energii na pionowy ruch kolarza. Jazda na rowerze poziomym jest efektywniejsza energetycznie, a osiągane prędkości wyższe niż w przypadku rowerów klasycznych. Różnorodność rowerów poziomych jest równie wielka jak rowerów klasycznych - od w pełni zamortyzowanych rowerów miejskich o krótkiej bazie do typowo wyczynowych typu "low racer", czyli niska wyścigówka.



Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.

Przeczytaj więcej o akcji Kręć Warszawo



Podziel się

  • Poziomy rower - szybszy i wygodniejszy teyoo 26.05.10, 11:56

    Taa.. tylko jaki to ma promień skrętu? Przejazd przez kałużę.. i całe dupsko mokre pewnie;) No i na wertepy nie bardzo się nadaje.Klasyczny bike lepszy, bo wszechstronny:)»

Najnowsze wiadomości z Warszawy