W czwartek na Bemowie będzie głośno. Gra AC/DC

Łukasz Kamiński
24.05.2010 aktualizacja: 2010-05-26 16:09
A A A Drukuj
AC/DC AC/DC
"Lubię rhythm'n'bluesa, lubię rock'n'roll. Jeśli chodzi o AC/DC, to lubię ich bardzo, i bardzo głośno!" - wyznał kiedyś wielki fan grupy Stephen King. W czwartek głośno będzie na Bemowie! Sprawdź jak dojechać na koncert
SONDAŻ
Jaki kawałek AC/DC lubisz najbardziej?

Back in Black
Hard as a Rock
Hells Bells
Highway to Hell
Moneytalks
Rock 'n Roll Train
Thunderstruck
inny

"Kiedy jestem na scenie, to uwalnia się ukryty we mnie potwór. Czuję się jak jaskiniowiec. Po koncercie potrzebuję sześciu godzin, żeby się uspokoić" - opowiadał w jednym z wywiadów Angus Young (ten sam, który na pytanie, czy lubi dzieci, odpowiedział: "Żona twierdzi, że jestem jedynakiem"). Polscy fani tej australijskiej supergrupy na uspokojenie się po ostatnim koncercie grupy w naszym kraju i na nabranie apetytu na kolejny musieli czekać prawie 20 lat. Po raz ostatni AC/DC zagrali bowiem w Chorzowie w 1991 r. Od tego czasu zespół nagrał trzy nowe płyty, wydał album koncertowy oraz po raz drugi w swojej karierze ścieżkę dźwiękową do filmu "Iron Man 2" (wcześniej, w 1986 r., Stephen King wykorzystał ich nagrania w swoim filmie "Maximum Overdrive"). Choć na tej ostatniej płycie znalazły się wyłącznie stare kompozycje, to już kupiło ją ponad 600 tys. fanów.

Tym razem do Polski grupa przyjeżdża w ramach trasy promującej wydany w zeszłym roku album (15. w historii zespołu) "Black Ice", który jak dotychczas sprzedał się w prawie siedmiomilionowym nakładzie. Dla wielu muzyków taki nakład byłby sporym osiągnięciem, dla AC/DC to norma. Dotychczas płyty zespołu sprzedały się w imponującym ponaddwustumilionowym nakładzie!



Zespół powstał w 1973 r., założyło go dwóch braci - Malcolm i Angus Youngowie. Ten drugi miał zaledwie 15 lat i - jak głosi historia - za namową siostry postanowił grać w szkolnym mundurku - mundurku, który jest dziś jednym z rockowych symboli. Ich prosty gitarowy rock, oparty na równie melodyjnych co ostrych jak skalpel riffach Angusa Younga i charakterystyczny, potężny i nieco zachrypnięty głos wokalistów (najpierw zmarłego tragicznie Bona Scotta, później Briana Johnsona), to obok mundurku cecha rozpoznawcza AC/DC i niezmienna od samego początku istnienia grupy. Na tyle niezmienna, że nawet sami muzycy sobie czasem z niej żartują. "Mam dość, kiedy ludzie mówią, że nagraliśmy 11 identycznie brzmiących albumów. Bo tak naprawdę nagraliśmy 12 identycznie brzmiących albumów" - powiedział w jednym z wywiadów Young.

Mimo - a może właśnie dlatego - tylu lat na scenie AC/DC są wciąż w doskonałej formie. Ich koncerty to prawdziwe rockowe spektakle, w których najnowsze kompozycje poprzeplatane są klasycznymi już utworami. W programie trasy są m.in.: "Hell Ain't a Bad Place to Be", "Back in Black", "Dirty Deeds Done Dirt Cheap", "Whole Lotta Rosie", "Let There Be Rock", a na deser "Highway to Hell" i "For Those About To Rock We Salute You". W sumie podczas dwugodzinnego koncertu grupa gra 19 wysokooktanowych kompozycji.



W relacji z występu w Massachusetts miesięcznik "Rolling Stone" pisał, że w porównaniu z dziesięciominutową solówką gitarową Angusa Younga w piosence "Let There Be Rock" towarzysząca koncertowi pirotechnika, armatnie strzały i sztuczne ognie wypadły blado.

W zeszłym roku za sprawą Madonny Bemowo należało do popu. W 2010 r. królować tu będzie niepodzielnie rock. Miesiąc po koncercie AC/DC przy Powstańców Śląskich odbędzie się kolejne rockowe święto - nieco mroczniejsze, cięższe i bardziej intensywne - zagrają bowiem m.in. Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax.

AC/DC wystąpią w czwartek 27 maja na lotnisku Bemowo, na ul. Powstańców Śląskich. Wejście od godz. 15. Bilety 170-310 zł



Podziel się

  • W czwartek na Bemowie będzie głośno. Gra AC/DC donek.com 27.05.10, 10:16

    bardzo mało się koncertów organizuje w Polsce, AC/DC, którzy grali ostatnio 20 lat temu są tego przykładem - przez te 20 lat wiele razy byli w Europie, w Czechach, w Budapeszcie, a w Polsce »

Najnowsze wiadomości z Warszawy