Dla nich rower to styl życia, a nawet przedłużenie ciała

Magdalena Dubrowska
26.05.2010 aktualizacja: 2010-05-26 19:01
A A A Drukuj
Logo akcji mat. organizatora
  • Logo akcji 'Polska na rowery'
  • - Najbardziej lubię jeździć po mieście nocą. Poczuję fajny zapach i jadę za nim - mówi Małgo, asystentka w salonie fryzjerskim
  • Sophie Kumpera nawet zimą wozi swoją damką wodę oligoceńską i kota
Dla nich rower to nie tylko środek transportu. To styl życia, manifestacja poglądów, źródło mistycznych uniesień, a nawet przedłużenie ciała
Ktoś powie: świr

Sophie Kumpera prowadzi "gospodarstwo ekologiczne w mieście". Na balkonie na trzech metrach kwadratowych uprawia różne rodzaje sałaty, pomidory, koperek. Do pralki wrzuca "ekologiczną kulę do prania" zamiast proszku. Nie je mięsa, bo emisja dwutlenku węgla z jego produkcji jest większa niż ze spalin. I oczywiście jeździ na rowerze, nawet zimą. To damka z giełdy w podwarszawskim Słomczynie. Wozi nią wodę oligoceńską i koty do weterynarza.

- Ktoś powie: świr. Ale ja po prostu chcę żyć w zgodzie z naturą - mówi. - Dlatego nie uczestniczę w scenach apokaliptycznych, które codziennie rano i wieczorem rozgrywają się na zakorkowanych ulicach: wszędzie samochody, hałas, smród, dym. Przejeżdżam obok na rowerze i zastanawiam się, czy tym, którzy siedzą w środku i słuchają audiobooków, zapali się jakaś lampka na mój widok. Byłoby dobrze, gdyby ludzie częściej wyjmowali leniwe tyłki z aut.

Sophie jest graficzką i projektantką. W Warszawie mieszka od 1987 r. Przyjechała studiować w Akademii Sztuk Pięknych. - Podczas wymiany studenckiej z krajami Trzeciego Świata! Miałam obywatelstwo brazylijskie - precyzuje.

Uwielbia comiesięczną Masę Krytyczną, stara się nie przegapić żadnej edycji.

- Na Masie Powstańczej jakiś facet powiedział: "Jaka pani tematyczna", bo wyglądam w moim kasku jak "mały powstaniec" - żartuje. - Masa to taki fajny moment, kiedy rowerzyści czują się zaakceptowani, swobodni, bezpieczni.

Kiedyś pofrunę

Małgo, trenerka Spinningu i asystentka w salonie fryzjerskim, twierdzi, że jest zrośnięta ze swoim rowerem, czarnym cruiserem z podwyższoną ramą i kierownicą a la harley.

- Samochody się ze mną liczą. Ale ja najbardziej lubię jeździć po mieście nocą. Wtedy się szwendam. Poczuję fajny zapach i jadę za nim. Czuję jedność z moim bajkiem, jakby był przedłużeniem mojego ciała - mówi. - Ja i mój rower to jak ten wielki czerwony ptak z "Avatara" i jego jeździec. Kiedy jadę bardzo szybko, czuję, że za chwilę pofrunę.

Szybko jeździ w dzień. To efekt spinningu - ostrej jazdy na rowerze stacjonarnym w rytm muzyki. Małgo trenuje profesjonalnych kolarzy i amatorki fitness. A także klientki fundacji Centrum Promocji Kobiet, z którą współpracuje.

- Po mieście też jeżdżę do bitu, czyli z muzą na uszach - mówi. - Zapominam, że nie jestem na sali, wciskam w pedał, a na pulsometrze 170 uderzeń serca na minutę! Jestem choleryczką, potrzebuję energetycznego szaleństwa.

Uprawia też wspinaczkę skałkową i taniec nowoczesny.

- Rowerem nie trzeba jechać z punktu A do punktu B jak metrem - twierdzi. - Można wjechać na chodnik, śmignąć pod prąd. Rower daje wolność!

Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.

Przeczytaj także: Wszystko o akcji rowerowej



Podziel się

  • śmignąć pod prąd okrach 26.05.10, 19:31

    Gratulacje: rower czyli bezkarność.A jeszcze z własnych obserwacji:- jazda na czerwonym świetle- jazda po chodniku, gdy obok jest (pusta) ścieżka rowerowai parę innych.Kręćcie krętacze! »

  • Re: Dla nich rower to styl życia, a nawet przedłu 4g63 26.05.10, 20:49

    ty słuchawko ty, gwarantuję ci że karoseria samochodu ma znacznie mniejszą przepuszczalność dźwięku niż słuchawka, nawet ta douszna, jak masz włączone radio to znacznie mniej słyszysz niż »

  • Partnerem jest firma Giant Polska piotrekeke 27.05.10, 13:44

    "Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska"Powinna sie chyba zainteresować czemu partneruje:"na chodnik, śmignąć pod prąd""jeżdżę do bitu, czyli z muzą na uszach"Czy może taka »

Najnowsze wiadomości z Warszawy