Pomnik Sobieskiego z Wilanowa może trafić na złom

Dariusz Bartoszewicz
27.05.2010 aktualizacja: 2010-05-26 23:12
A A A Drukuj
Bezpieczna jest tylko 9-metrowa
Buława Sobieskiego Fot. Jacek Lagowski / Agencja Gazeta
  • Pomnik 'Król Sobieski, Marysieńka i
dwa pieski' też jest niepewny jutra
  • Tadeusz Dębski przy pomniku Integracji Europejskiej, który władze dzielnicy nazywają 'pomnikiem trzech rur' i żądają jego usunięcia
  • Bezpieczna jest tylko 9-metrowa
Buława Sobieskiego
  • Pomnik 'Król Sobieski, Marysieńka i
dwa pieski'
Czarne chmury zbierają się w Wilanowie nad rurowym pomnikiem Integracji Europejskiej, a także monumentem Jana III Sobieskiego z małżonką i pieskami oraz wolno stojącą buławą, zwaną trzepaczką do jaj
SERWISY
SONDAŻ
Który pomnik z Wilanowa chciałbyś usunąć?

Sobieski, Marysieńka i dwa pieski
Trzepaczka do jajek - czyli miniatura buławy
Trzy rury
Wszystkie
Żadnego - pomnik to pomnik

„Do usunięcia pomnika »trzy rury «” wzywa w ostrym piśmie wiceburmistrz Wilanowa Robert Lasota. Obiekt, który stoi przy ul. Kostki-Potockiego, ma zniknąć do piątku z powodu przebudowy ulicy. To ostatnia szansa, by się upamiętnić na tle niezwykłej „rurowej instalacji”, która intryguje przechodniów.

- Pomnik nie wpisuje się w historyczny charakter dzielnicy. Na dodatek stoi w miejscu od początku określanym jako lokalizacja tymczasowa - tłumaczy Małgorzata Franaszczak, rzeczniczka Wilanowa.

Małymi kroczkami do megabuławy

Konstrukcja jest efektem ubocznym przygotowań do budowy na Polach Wilanowskich ogromnej, 72-metrowej wieży - Buławy Sobieskiego. Miała być znakiem wiktorii króla pod Wiedniem. Na jej szczycie miał powstać taras widokowy i restauracja - tak marzył Tadeusz Dębski, prezes Zarządu Fundacji Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego. Konserwator zabytków ostro przeciwko tym planom protestował, ale Tadeusz Dębski nie odpuścił. Działał małymi kroczkami. Najpierw ustawił na Polach Wilanowskich, przed niedoszłym ratuszem rzeźbę popularnie nazywaną "Sobieski, Marysieńka i dwa pieski". Potem nieco dalej zainstalował dziewięciometrową miniaturę megabuławy, którą wszyscy z kolei nazywają trzepaczką do jajek. Na budowę 72-metrowej konstrukcji zaczął zaś zbierać materiał. Pokłosiem zbiórki są właśnie trzy walce z miedzi (2 tony, dar spółki KGHM) zatopione w cokole z betonu, które wiceburmistrz Lasota nazwał pomnikiem "trzy rury".

Gwiazdy świecą dla UE

Tuż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej prezes Dębski wpadł na kolejny pomysł. Na cokole dodał 12 gwiazd pokrytych 18-karatowym złotem, walce ozdobił kulkami á la brodawki oraz wyrył nazwy krajów UE. Jednym artystycznym gestem z miedzi na buławę wykreował pomnik Integracji Europejskiej. - W jego odsłonięciu wzięli udział włodarze Wilanowa, przecinali wstęgę. A ja co roku sadziłem kwiatki i polerowałem unijne gwiazdy. Mogły świecić i tysiąc lat - mówi prezes Dębski.

Jednak już w 2004 r. biuro naczelnego architekta miasta w 2004 r. ostrzegło twórcę: "Nazywanie pomnikiem stałej ekspozycji trzech walców miedzianych zamocowanych w betonowym cokole jest nadużyciem".

- By nie drażnić władzy, usunąłem z cokołu tabliczkę, że to pomnik Integracji Europejskiej. Ale elementy ozdobne zostawiłem - mówi szef fundacji.

Zdradza, że tym razem też nie zamierza się kopać z koniem. Wczoraj miedź opukiwał już i fotografował Konrad Szostakowski z firmy Millbery Trade. - Kupujemy, przetapiamy. To czysta postać tzw. walcówki. Z takiej miedzi robi się np. kable - wyjaśnia.

- Dostanę z kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale smutno mi, bo do piątku nie będzie śladu po pierwszym monumencie integracji z UE - boleje Dębski. Alarmuje: - To pierwszy etap, który zapowiada zamach na pomnik Jana III Sobieskiego na Polach Wilanowskich. Tam gdzie miał być park, zbudują pewnie kolejny apartamentowiec albo biurowiec. Będę go bronić jak niepodległości. A jeśli urzędnicy każą mi go zabierać, wystawię go na licytację na Allegro - zapowiada.

- Pomnik Sobieskiego, tak jak trzy rury stoi w miejscu, które miało być tymczasową lokalizacją. Docelową fundacja miała podać do 2008 r. Nie zrobiła tego do dziś - mówi Małgorzata Franaszczak.

Paradoksalnie najbezpieczniejsza jest najbardziej kontrowersyjna część całego założenia, czyli mała buława. Uchwała wydana jeszcze przez samodzielną gminę Wilanów sprecyzowała, że to jej docelowe miejsce.

Przeczytaj także: W czym Warszawa bije Kraków na głowę? W hejnałach!



Noc Muzeów na zdjęciach. Zobacz galerię


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy