Działacz PO opróżniał lokale, teraz odchodzi z partii

Jan Fusiecki
28.05.2010 aktualizacja: 2010-05-27 22:46
A A A Drukuj
Karol El Kashif fot. Jacek Łagowski/AG
- Pawła Dulskiego nie ma już w naszych szeregach - oświadczyła wczoraj Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO. To reakcja na nasz tekst, w którym opisaliśmy metody, jakimi posługiwał się wpływowy działacz mokotowskiej organizacji tej partii.
Był wiceszefem PO na Mokotowie, delegatem regionu na zjazd krajowy, członkiem sądu koleżeńskiego. - Dziś Paweł Dulski nie ma już żadnej z tych funkcji, nie ma go już w Platformie - wyjaśnia Kidawa-Błońska. - Formalnie został zawieszony w prawach członka partii na własną prośbę. Zrobił to po rozmowie ze mną. Aby wyrzucić kogoś z naszych szeregów, trzeba kierować sprawę do sądu koleżeńskiego. Nie chcieliśmy czekać.

To reakcja na naszą publikację, w której opisaliśmy, jakimi metodami posługiwał się Paweł Dulski. Wraz z Pawłem Sykulskim, partyjnym kolegą, radnym Mokotowa i pracownikiem biura poselskiego Tadeusza Rossa, próbował wyrzucić z mieszkania Andrzeja Starczewskiego, który stracił prawo własności do lokalu, ale był w nim zameldowany. Starczewski żali się, że działacze PO wyrzucili go na ulicę.

Innym lokalem, który Paweł Dulski próbował opróżnić, była apteka u zbiegu Puławskiej i Rakowieckiej. Tu wystąpił w roli doradcy Andrzeja Zgirskiego - jubilera, w którego interesie było wyrzucenie podnajemncy lokalu Karola El Kashifa. - Niech on wypier... Trzeba mu postawić nad głową kata i niech ten kat go katuje - radził Paweł Dulski. Kilka miesięcy potem jubiler siłą wyrzucił aptekarza na bruk.

W urzędzie Mokotowa prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zarządziła kontrolę. Radni SLD żądają zwołania nadzwyczajnej sesji rady dzielnicy.

Przeczytaj także: Polityk PO o aptekarzu z Mokotowa: niech wypier...



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy