Po roku udało się odwołać zarząd KDT - "Wygwizdali ich"

Grzegorz Lisicki
02.06.2010 aktualizacja: 2010-06-01 21:12
A A A Drukuj
Demonstracja kupców w obronie KDT zamieniła się w regularną bitwę Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Niemal rok po zamknięciu kupieckiej hali i zamieszkach udziałowcom KDT udało się odwołać zarząd, który ich zdaniem jest winny upadku potężnej niegdyś spółki.
W poniedziałek odbyło się długo wyczekiwane walne zgromadzenie kupców z KDT. Jednym z punktów porządku obrad było odwołanie zarządu, czyli m.in. Dariusza Połcia i wiceprezes spółki Agnieszki Koszewskiej, dwóch najbardziej znanych opinii publicznej osób z zarządu. To wynik podziału w spółce, który nastąpił po pamiętnej egzekucji komorniczej 21 lipca zeszłego roku. Część kupców zaczęła głośno oskarżać zarząd o nieudolność i doprowadzenie do upadku spółki. Później odkryli, że Dariusz Połeć ulokował żonę w zarządzie spółki, której mieli płacić za pośrednictwo w wynajmie powierzchni w wieżowcu Millennium nieopodal pl. Zawiszy, dokąd w lutym przeniosło się około 150 kupców.

Zarząd od listopada przeciągał zwołanie walnego, ale ostatecznie odbyło się ono w poniedziałek w siedzibie ZNP na Powiślu. - Odwołaliśmy zarząd - poinformował "Gazetę" jeden z kupców. Za odwołaniem Koszewskiej, Połcia i reszty zarządu głosowała znaczna część kupców. Ocalała tylko jedna osoba - to wiceprezydent stolicy Jacek Kochaniak, który w zarządzie zasiada dlatego, że miasto wciąż ma - znikomą co prawda - część udziałów w KDT. Do zarządu próbowała startować też Agnieszka Koszewska i Dariusz Połeć. - Wygwizdali ich - relacjonuje kupiec. Nowy zarząd będzie miał trudne zadanie - potężna niegdyś spółka, latami dyktująca urzędnikom działanie w jej interesie, jest dziś podzielona, słaba i biedna. Jeszcze rok temu jej aktywa wynosiły 50 mln zł, a kupcy chcieli kupować działkę pod dom towarowy. Dziś stopniały do zaledwie 6 mln zł.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: KDT: kulisy ostatniego starcia



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy