Przez kryzys Warszawa straci 400 mln zł? Cięć nie będzie

Jan Fusiecki
02.06.2010 aktualizacja: 2010-06-01 21:45
A A A Drukuj
Fot. JACEK MAREK
Przez spowolnienie gospodarcze w budżecie Warszawy może zabraknąć ok. 400 mln zł. Ratusz uspokaja: - Nie ma mowy o zapaści finansowej, nie skreślamy żadnych inwestycji, nie zwiększamy zadłużenia.
Po alarmistycznych doniesieniach o załamaniu budżetu Mazowsza po ratuszu zaczęła krążyć plotka o potężnej dziurze w tegorocznym budżecie Warszawy. Oba samorządy odczuwają skutki ubiegłorocznego kryzysu finansowego.

Marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL) ogłosił załamanie finansów województwa spowodowane malejącymi wpływami z podatku dochodowego od firm (CIT) przy jednoczesnej konieczności wypłaty gigantycznego tzw. janosikowego, czyli dotacji wyrównawczej dla najbiedniejszych regionów.

Warszawa również musi płacić janosikowe (w tym roku blisko 1 mld zł). Notuje też coraz słabsze wpływy z podatków dochodowych. Przez pierwsze cztery miesiące roku do kasy miejskiej wpłynęło 189 mln z tytułu CIT (to 24 proc. planu rocznego) i 978 mln zł z PIT (28 proc. planu).

- Z reguły przez pierwsze cztery miesiące roku plan dochodów z tych pozycji był realizowany na poziomie przekraczającym 33 proc. - mówi Mirosław Czekaj, skarbnik Warszawy.

Dodaje, że ze względu na kryzys służby finansowe ratusza tegoroczny budżet zaplanowały ostrożnie, redukując o ok. 1 mld zł w stosunku do planu pierwotnego.

Jednak mimo to dochody z podatków są niższe od założonego planu. Jeśli ta tendencja się utrzyma, w skali roku wpływy z PIT i CIT będą w stolicy o 300-400 mln zł niższe od założonych.

Na Mazowszu mniejsze wpływy z CIT spowodowały histerię w urzędzie marszałkowskim. Władze województwa musiały radykalnie ściąć wydatki, głównie na inwestycje.

Tymczasem sytuację finansową Warszawy urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) określają jako stabilną. Budżet stolicy jest prawie czterokrotnie większy od budżetu Mazowsza. Dziura budżetowa spowodowana niższymi wpływami z PIT i CIT to w stolicy zaledwie ok. 3 proc. rocznych dochodów budżetu. Ponadto najbardziej podatny na gospodarczą koniunkturę podatek CIT stanowi w Warszawie 7 proc. dochodów, a na Mazowszu przeszło 80 proc.

Niedobory budżetowe władze Warszawy chcą załatać funduszami z UE (starają się o dodatkowe wsparcie ma budowę trasy mostu Północnego). Ratusz ma też nadzieję na wpływy ze sprzedaży terenów pod inwestycje. Dochody z tego tytułu były w ub.r. zamrożone przez kryzys.

- Stale monitorujemy sytuację, poprosiliśmy izbę skarbową o analizy, które wykażą, dlaczego wpływy z CIT maleją, choć dochody przedsiębiorstw są dziś na poziomie 2008 r., czyli z czasu przed spowolnieniem gospodarczym - mówi Mirosław Czekaj.

- Sytuacja finansowa Warszawy jest stabilna, choć mniejsze od założonych wpływy z PIT i CIT niepokoją. Musimy ustalić, czy ta tendencja się utrzyma - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.

Zapewnia, że na razie nie ma ani konieczności cięcia wydatków, ani zaciągania nowych kredytów (zgodnie z planem zadłużenie miasta na koniec roku nie przekroczy 50 proc. budżetu).

Przeczytaj także: Województwo mazowieckie tnie budżet do kości



Wysoka fala w Warszawie. Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy