Konflikt o spalarnię śmieci na Targówku - będzie bunt?

Dominika Olszewska
02.06.2010 aktualizacja: 2010-06-01 23:10
A A A Drukuj
Spalarnia śmieci na Targówku Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Fiasko dialogu ratusza z mieszkańcami w sprawie spalarni śmieci na Targówku. - Jeśli władze Warszawy nie zaczną się z nami liczyć i nie spełnią naszych warunków, wzniecimy bunt - zapowiadają mieszkańcy.
Radę społeczną ds. rozbudowy spalarni ratusz powołał pół roku temu, wzorując się na krajach Europy Zachodniej. Zasiadło w niej 30 osób: naukowcy, urzędnicy, ekolodzy, lokalni politycy, a przede wszystkim mieszkańcy Targówka. Władze miasta przekonywały wtedy, że to szansa na uniknięcie protestów.

Urzędnicy nas zignorowali

Rozbudowa spalarni na Targówku Fabrycznym to jeden ze sztandarowych projektów ratusza. Dziś ten zakład może przyjąć zaledwie 10 proc. stołecznych śmieci: ok. 70 tys. ton rocznie. Po powiększeniu miał przyjmować 300 tys. Modernizacja miała kosztować ok. 720 mln zł. Zakładano, że 293 mln zł wyłoży UE, a resztę prywatny inwestor. A przy takich inwestycjach warunkiem dostania pieniędzy z UE jest zgoda społeczności lokalnej.

Dwa tygodnie temu okazało się, że rozbudowana spalarnia będzie dochodowa, nie ma więc szans na fundusze unijne. Władze Warszawy zdecydowały, że instalację w całości sfinansuje kapitał prywatny.

Zmiana zasad finansowania oburzyła członków rady społecznej. Nie powiadomiono ich o zmianie planów, a mieszkańcy zgodzili się na inwestycję pod warunkiem finansowania unijnego.

- Dosyć tego, odchodzę z rady! Całe te konsultacje to pic na wodę - oburza się Barbara Urbaniak z rady osiedla Zacisze.

Jej zdaniem władze miasta powinny omawiać z radą tak fundamentalne kwestie. - Bez kontroli z unii tu na Targówek mogą nam wcisnąć bubel. Urzędnicy kompletnie nas zignorowali, nawet nie spytali o zdanie - mówi Barbara Urbaniak.

- Ja chyba też odejdę z rady, bo nie tak sobie wyobrażałam konsultacje społeczne - zapowiada Hanna Nerć z rady osiedla Targówek Fabryczny. - Bez pieniędzy unijnych nie potrzebują naszej akceptacji, więc władze miasta chcą przepchnąć rozbudowę spalarni, nie dając nic w zamian. Na to zgody być nie może. To jest nasze miejsce na ziemi i będziemy o nie walczyć.

Nie oddamy Targówka za darmo

Mimo próśb ratusz do dziś nie przekazał radzie żadnych informacji o rezygnacji z funduszy UE. - Rada społeczna to ciało doradcze, dlatego nie mamy obowiązku konsultowania z nią naszych decyzji. Ale przygotowujemy dla niej szczegółową informację. Przedstawimy ją jeszcze w tym miesiącu. Ale spalarnia budowana nawet przez prywatnego inwestora będzie spełniała unijne normy - uspokaja Jarosław Kochaniak, wiceprezydent odpowiedzialny za ochronę środowiska.

Żale mieszkańców popierają władze Targówka, które oburzone zachowaniem ratusza, stawiają teraz twarde warunki. W zamian za akceptację rozbudowy zażądają od miasta inwestycji za ponad 110 mln zł. Chodzi przede wszystkim o wyasfaltowanie przeszło 70 ulic z Zacisza i Targówka Fabrycznego. Dzielnica domaga się też budowy ścieżek rowerowych, chodników wzdłuż Kanału Bródnowskiego, remontu zabytkowej willi przy ul. Siarczanej oraz pobliskiego parku.

- Chcemy tam stworzyć Centrum Edukacji Ekologicznej, gdzie dzieci będą uczyły się, jak segregować śmieci. Ratusz chce nam zafundować ogromną spalarnię, chcemy więc coś w zamian. Mieszkańcy Targówka też mają prawo do godnego życia - uważa Wacław Kowalski, wiceburmistrz Targówka.

Inaczej widzi to wiceprezydent Jarosław Kochaniak: - Chcemy rozmawiać z mieszkańcami Targówka, ale te żądania są nierealne. Na pewno sfinansujemy część z tych inwestycji. Na wszystkie nie mamy pieniędzy - broni się.

To jednak nie przekonuje szefa rady dzielnicy Zbigniewa Poczesnego (PO), który również rozważa odejście z rady społecznej:

- Nie oddamy Targówka za darmo. Prywatny inwestor nie sfinansuje naszych inwestycji, dlatego miasto musi nam je zagwarantować. Albo ratusz zgodzi się na nasze warunki, albo wzniecimy bunt. Ale wtedy to już nie będzie tak miło.

Przeczytaj także: Tunelem przepchną ścieki na prawy brzeg Wisły



Targówek

Wysoka fala w Warszawie. Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

  • Nowa Rada Dzielnicy weżmie klopot na głowę 1folio 16.06.10, 18:03

    Wybory juz na jesieni. Sądzę ,że obecna Rada Dzielnicy dobrze się spisuje. To raczej klopoty finansowe miasta, sprzed wielu lat się kłaniaja . Dużo trzeba remontować na potęgę bo się wala »

Najnowsze wiadomości z Warszawy