Budowa opóźniona o 10 lat. A jeszcze trzeba dopłacić
07.06.2010
aktualizacja: 2010-08-09 13:04
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Ponad dwa miliony złotych będzie kosztować przeprojektowanie ratusza na Polach Wilanowskich. Mieszkańcy załatwią tam swoje sprawy najwcześniej w połowie przyszłej kadencji.
ZOBACZ TAKŻE
- Warszawiacy nie chcą już kupować mieszkań nad Wisłą? (02-06-10, 09:00)
- Wybory w Instytucie im. Jana Pawła II? Już są protesty (17-06-10, 09:00)
- Mieszkania w ogrodach sprzedają się dobrze (10-06-10, 15:20)
- Dni otwarte u inwestorów (10-06-10, 14:33)
- Nowe promocje na rynku nieruchomości (09-06-10, 14:47)
- Ceny nowych mieszkań i domów w Warszawie i okolicach (09-06-10, 09:52)
- Na Brackiej powstanie płynny chodnik a la Zaha Hadid? (09-06-10, 09:00)
- Plakat w Wilanowie na światowym poziomie (06-06-10, 17:00)
- Pałowali demonstrantów na Polach Wilanowskich [wideo] (05-06-10, 18:18)
- Rynek mieszkań w Irlandii się załamuje przez powroty imigrantów (12-06-10, 16:40)
- Jestem po rozmowie z architektem Stefanem Kuryłowiczem. Przedstawił ofertę przygotowania projektu połączenia ratusza przy ul. Klimczaka ze stojącym na jego tyłach budynkiem niedoszłego biurowca. Koszt prac projektowych przekroczy dwa miliony złotych - mówi Robert Lasota, wiceburmistrz Wilanowa i prezes miejskiej spółki Ratusz Wilanów, której zadaniem jest przygotowanie budowy siedziby władz dzielnicy.
Wilanowski ratusz jest jedną z najdłużej realizowanych inwestycji w mieście. Jego budowa zaczęła się prawie dziewięć lat temu. Początkowo inwestycję prowadziła turecka firma, której władze ówczesnej samodzielnej gminy Wilanów zapłaciły w naturze gruntem na tyłach ratusza. Po pół roku inwestorowi skończyły się pieniądze i budowa stanęła. Od tamtej pory przy wjeździe na Pola Wilanowskie straszy betonowa skorupa budynku ratusza, a na działce oddanej Turkom - szkielet biurowca i fundamenty niedoszłych apartamentowców.
Przejęcie tureckich nieruchomości trwało lata. Dopiero pod koniec ubiegłego roku spółka kierowana przez Roberta Lasotę odkupiła działkę z rozgrzebanym biurowcem na tyłach ratusza. Wiceburmistrzowi zależało na tym, bo projektowany dekadę temu ratusz zrobił się za mały na siedzibę urzędników. W chwili rozpoczęcia budowy mieszkało tu niespełna 13 tys. ludzi, dziś jest ich ponad 18 tys., a już za kilka lat będzie ponad 30 tys. W trójkątnym budynku ratusza nie da się poza tym urządzić funkcjonalnego wydziału obsługi mieszkańców. Wyjściem jest powiększenie ratusza o biurowiec. Oba budynki projektowała pracownia Stefana Kuryłowicza. Ze względu na prawa autorskie nie można wybrać innego architekta do ich przeprojektowania.
- Projekt budowlany może być pod koniec roku, wykonawczy - na początku 2011 r. Budowa może się rozpocząć w 2011 r., spółka Ratusz Wilanów ma na to pieniądze. Jednak doprowadzenie budowy do końca będzie możliwe, jeżeli w budżecie miasta znajdą się dodatkowe środki - mówi wiceburmistrz Lasota. W najbardziej optymistycznym wariancie ratusz mógłby być gotowy jesienią 2012 r., ponad dekadę po zatrzymaniu budowy.
Dokończenie budowy wilanowskiego ratusza do końca kadencji było jedną z obietnic złożonych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz przed wyborami samorządowymi w 2006 r. Nie uda się jej dotrzymać. - Gdybyśmy ten ratusz budowali od zera, już by stał - mówi Robert Lasota. - Nadzorowałem budowę ursynowskiego urzędu. Od decyzji o rozpoczęciu inwestycji do oddania budynku do użytku minęło nieco ponad dwa lata.
Mimo przeszkód wygląda na to, że budowa ratusza powiększonego o biurowiec zacznie się szybciej niż zagospodarowanie działki z fundamentami apartamentowców. Kilka tygodni temu od syndyka tureckiej firmy odkupił ją biznesmen z Krakowa. Nie wystąpił jednak jak dotąd o pozwolenie na budowę ani nie zaprezentował planów wykorzystania działki.
Wilanowski ratusz jest jedną z najdłużej realizowanych inwestycji w mieście. Jego budowa zaczęła się prawie dziewięć lat temu. Początkowo inwestycję prowadziła turecka firma, której władze ówczesnej samodzielnej gminy Wilanów zapłaciły w naturze gruntem na tyłach ratusza. Po pół roku inwestorowi skończyły się pieniądze i budowa stanęła. Od tamtej pory przy wjeździe na Pola Wilanowskie straszy betonowa skorupa budynku ratusza, a na działce oddanej Turkom - szkielet biurowca i fundamenty niedoszłych apartamentowców.
Przejęcie tureckich nieruchomości trwało lata. Dopiero pod koniec ubiegłego roku spółka kierowana przez Roberta Lasotę odkupiła działkę z rozgrzebanym biurowcem na tyłach ratusza. Wiceburmistrzowi zależało na tym, bo projektowany dekadę temu ratusz zrobił się za mały na siedzibę urzędników. W chwili rozpoczęcia budowy mieszkało tu niespełna 13 tys. ludzi, dziś jest ich ponad 18 tys., a już za kilka lat będzie ponad 30 tys. W trójkątnym budynku ratusza nie da się poza tym urządzić funkcjonalnego wydziału obsługi mieszkańców. Wyjściem jest powiększenie ratusza o biurowiec. Oba budynki projektowała pracownia Stefana Kuryłowicza. Ze względu na prawa autorskie nie można wybrać innego architekta do ich przeprojektowania.
- Projekt budowlany może być pod koniec roku, wykonawczy - na początku 2011 r. Budowa może się rozpocząć w 2011 r., spółka Ratusz Wilanów ma na to pieniądze. Jednak doprowadzenie budowy do końca będzie możliwe, jeżeli w budżecie miasta znajdą się dodatkowe środki - mówi wiceburmistrz Lasota. W najbardziej optymistycznym wariancie ratusz mógłby być gotowy jesienią 2012 r., ponad dekadę po zatrzymaniu budowy.
Dokończenie budowy wilanowskiego ratusza do końca kadencji było jedną z obietnic złożonych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz przed wyborami samorządowymi w 2006 r. Nie uda się jej dotrzymać. - Gdybyśmy ten ratusz budowali od zera, już by stał - mówi Robert Lasota. - Nadzorowałem budowę ursynowskiego urzędu. Od decyzji o rozpoczęciu inwestycji do oddania budynku do użytku minęło nieco ponad dwa lata.
Mimo przeszkód wygląda na to, że budowa ratusza powiększonego o biurowiec zacznie się szybciej niż zagospodarowanie działki z fundamentami apartamentowców. Kilka tygodni temu od syndyka tureckiej firmy odkupił ją biznesmen z Krakowa. Nie wystąpił jednak jak dotąd o pozwolenie na budowę ani nie zaprezentował planów wykorzystania działki.
Przeczytaj także: Pomnik Sobieskiego z Wilanowa może trafić na złom
-
Budowa opóźniona o 10 lat. A jeszcze trzeba dop...
ulanzalasem
07.06.10, 10:43
PRL wiecznie żywy, urzędnicy i politycy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności więc nie ma co się dziwić, że Polska to jedno wielkie bagno!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


