Budowa opóźniona o 10 lat. A jeszcze trzeba dopłacić

Michał Wojtczuk
07.06.2010 aktualizacja: 2010-08-09 13:04
A A A Drukuj
Szkielet ratusza straszy od lat Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Ponad dwa miliony złotych będzie kosztować przeprojektowanie ratusza na Polach Wilanowskich. Mieszkańcy załatwią tam swoje sprawy najwcześniej w połowie przyszłej kadencji.
- Jestem po rozmowie z architektem Stefanem Kuryłowiczem. Przedstawił ofertę przygotowania projektu połączenia ratusza przy ul. Klimczaka ze stojącym na jego tyłach budynkiem niedoszłego biurowca. Koszt prac projektowych przekroczy dwa miliony złotych - mówi Robert Lasota, wiceburmistrz Wilanowa i prezes miejskiej spółki Ratusz Wilanów, której zadaniem jest przygotowanie budowy siedziby władz dzielnicy.

Wilanowski ratusz jest jedną z najdłużej realizowanych inwestycji w mieście. Jego budowa zaczęła się prawie dziewięć lat temu. Początkowo inwestycję prowadziła turecka firma, której władze ówczesnej samodzielnej gminy Wilanów zapłaciły w naturze gruntem na tyłach ratusza. Po pół roku inwestorowi skończyły się pieniądze i budowa stanęła. Od tamtej pory przy wjeździe na Pola Wilanowskie straszy betonowa skorupa budynku ratusza, a na działce oddanej Turkom - szkielet biurowca i fundamenty niedoszłych apartamentowców.

Przejęcie tureckich nieruchomości trwało lata. Dopiero pod koniec ubiegłego roku spółka kierowana przez Roberta Lasotę odkupiła działkę z rozgrzebanym biurowcem na tyłach ratusza. Wiceburmistrzowi zależało na tym, bo projektowany dekadę temu ratusz zrobił się za mały na siedzibę urzędników. W chwili rozpoczęcia budowy mieszkało tu niespełna 13 tys. ludzi, dziś jest ich ponad 18 tys., a już za kilka lat będzie ponad 30 tys. W trójkątnym budynku ratusza nie da się poza tym urządzić funkcjonalnego wydziału obsługi mieszkańców. Wyjściem jest powiększenie ratusza o biurowiec. Oba budynki projektowała pracownia Stefana Kuryłowicza. Ze względu na prawa autorskie nie można wybrać innego architekta do ich przeprojektowania.

- Projekt budowlany może być pod koniec roku, wykonawczy - na początku 2011 r. Budowa może się rozpocząć w 2011 r., spółka Ratusz Wilanów ma na to pieniądze. Jednak doprowadzenie budowy do końca będzie możliwe, jeżeli w budżecie miasta znajdą się dodatkowe środki - mówi wiceburmistrz Lasota. W najbardziej optymistycznym wariancie ratusz mógłby być gotowy jesienią 2012 r., ponad dekadę po zatrzymaniu budowy.

Dokończenie budowy wilanowskiego ratusza do końca kadencji było jedną z obietnic złożonych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz przed wyborami samorządowymi w 2006 r. Nie uda się jej dotrzymać. - Gdybyśmy ten ratusz budowali od zera, już by stał - mówi Robert Lasota. - Nadzorowałem budowę ursynowskiego urzędu. Od decyzji o rozpoczęciu inwestycji do oddania budynku do użytku minęło nieco ponad dwa lata.

Mimo przeszkód wygląda na to, że budowa ratusza powiększonego o biurowiec zacznie się szybciej niż zagospodarowanie działki z fundamentami apartamentowców. Kilka tygodni temu od syndyka tureckiej firmy odkupił ją biznesmen z Krakowa. Nie wystąpił jednak jak dotąd o pozwolenie na budowę ani nie zaprezentował planów wykorzystania działki.

Przeczytaj także: Pomnik Sobieskiego z Wilanowa może trafić na złom



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy