Psycholodzy protestują w Instytucie już trzeci dzień
11.06.2010
aktualizacja: 2010-06-10 20:02
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Psycholodzy i terapeuci wciąż protestują w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Pikiety zaczynają o godz. 7.30, kończą o 7.59.
ZOBACZ TAKŻE
- Hotele dla psów i kotów. Przeczytaj zanim oddasz pupila (30-07-10, 14:00)
- Szef pogotowia do pracowników: Ma być, k..., porządek (15-06-10, 08:00)
- Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier (24-03-10, 10:32)
- Warszawscy psychologowie szykują protest (17-03-10, 07:00)
Już trzeci dzień kilkudziesięciu psychologów będzie dziś demonstrować w holu Instytutu przy ul. Sobieskiego. Lucyna Muraszkiewicz, szefowa związku zawodowego, tłumaczy, że protesty odbywają się tak wcześnie z obawy przed konsekwencjami ze strony władz szpitala. - Uprzedzono nas, by nie doszło do łamania prawa. Okazuje się, że nie mamy ustawowego prawa do strajku. Konieczne jest do tego referendum i poparcie połowy załogi. W Instytucie pracuje około 1 tys. osób, z czego tylko około 70 psychologów. Nie uda nam się zdobyć poparcia innych, bo dostali podwyżki - wyjaśnia. - W przyszłym tygodniu będziemy protestować od godz. 13, rezygnując z przerwy obiadowej.
Protest trwa już dwa miesiące. Psycholodzy podkreślają, że lekarze w ostatnich latach dostali podwyżki. Podobnie pielęgniarki. - A my wciąż jesteśmy traktowani jak gorsza grupa - przekonuje Lucyna Muraszkiewicz. Obecnie większość zatrudnionych w Instytucie psychologów dostaje ok. 2,7 tys. zł brutto. Pielęgniarka ze średnim wykształceniem - do 3,6 zł brutto, lekarze - 3,2-4,6 tys. zł brutto. - Chcemy zarabiać tyle co pielęgniarki i lekarze - mówią psycholodzy.
Wczoraj nie udało nam się skontaktować z dyrekcją placówki. - Rozumiem, że powinniśmy podnieść wynagrodzenia wszystkim grupom zawodowym, ale obecnie Instytut próbuje wyjść z 14-milionowego długu. Nie ma możliwości podwyżek. Psycholodzy nie zarabiają mniej niż w innych szpitalach - mówiła wcześniej "Gazecie" Danuta Ryglewicz, dyrektorka szpitala.
Protest trwa już dwa miesiące. Psycholodzy podkreślają, że lekarze w ostatnich latach dostali podwyżki. Podobnie pielęgniarki. - A my wciąż jesteśmy traktowani jak gorsza grupa - przekonuje Lucyna Muraszkiewicz. Obecnie większość zatrudnionych w Instytucie psychologów dostaje ok. 2,7 tys. zł brutto. Pielęgniarka ze średnim wykształceniem - do 3,6 zł brutto, lekarze - 3,2-4,6 tys. zł brutto. - Chcemy zarabiać tyle co pielęgniarki i lekarze - mówią psycholodzy.
Wczoraj nie udało nam się skontaktować z dyrekcją placówki. - Rozumiem, że powinniśmy podnieść wynagrodzenia wszystkim grupom zawodowym, ale obecnie Instytut próbuje wyjść z 14-milionowego długu. Nie ma możliwości podwyżek. Psycholodzy nie zarabiają mniej niż w innych szpitalach - mówiła wcześniej "Gazecie" Danuta Ryglewicz, dyrektorka szpitala.
Przeczytaj także: W tych szpitalach pacjent nie musi cierpieć
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


