Piłsudski jeszcze nie miał takiego pomnika - na fotelu

Tomasz Urzykowski
11.06.2010 aktualizacja: 2010-06-10 22:30
A A A Drukuj
Pomnik Piłsudskiego według projektu Karola Badyny za chwilę na stałe osiądzie na swoim miejscu w Sulejówku
Takiego pomnika Józef Piłsudski jeszcze nie miał. Marszałek nie stoi na cokole, nie jedzie na Kasztance, ale siedzi w fotelu i duma. Zamyślonemu ojcu przyglądają się córki.
Pomnik stanął wczoraj w Sulejówku, w pobliżu willi "Milusin", w której Józef Piłsudski mieszkał przez trzy lata (1923-26), gdy wycofał się z życia publicznego. Tutaj z żoną Aleksandrą i córkami Wandą i Jadwigą wiódł spokojne życie osoby prywatnej. Czytał, pisał, układał pasjanse, hodował pszczoły. Sielanka skończyła się wraz z przewrotem majowym. Piłsudski na czele wojska wrócił do polityki i do Belwederu. Dla mieszkańców Sulejówka pozostał sławnym sąsiadem.

- Dlatego budujemy mu tu pomnik, jedyny taki na świecie. Pionierski - mówi burmistrz Sulejówka Waldemar Chachulski.

Kierowany przez niego Miejski Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wybrał projekt pomnika w otwartym konkursie. Jego uczestnicy mieli przedstawić prace wyrażające "wartości rodzinne, odpoczynek po trudach wojennych i politycznych, skromność zwyczajnego mieszkańca". Najlepiej sprostał temu rzeźbiarz z Krakowa Karol Badyna. Ma na swoim koncie m.in. pięć pomników Jana Karskiego (w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Tel Awiwie, Łodzi i Kielcach). Ostatnio wyrzeźbił Chopina dla Singapuru.

- Zrobiłem też kilka rzeźb dla Krakowa. Studentka na ławeczce w AG-H też jest moja. Tak naprawdę to wizerunek żony byłego rektora - zdradza Karol Badyna.

Swój projekt pomnika Józefa Piłsudskiego dla Sulejówka zatytułował: "Lekcja historii". Marszałka ubrał w galowy mundur, posadził w fotelu i dał do podparcia paradną szablę. Z boku wstawił sofę, na której siedzi młodsza córka Piłsudskiego Jadwiga z samolotem-zabawką z rękach (gdy dorosła, była pilotem). Obok niej jest puste miejsce, aby każdy, kto chce, mógł się dosiąść. Przy sofie stoi starsza córka Marszałka - Wanda - i trzyma lalkę. Naturalnej wielkości postacie przez swoją dosłowność nieodparcie kojarzą się z woskowymi figurami z Muzeum Madame Tussaud.

- Sylwetki, twarze, fryzury, stroje, meble odtworzyłem na podstawie zdjęć. Pani Wanda miała bardzo podobną szmacianą lalkę - mówi autor.

Pytamy, jak interpretować wyrzeźbioną scenę. - Zwrócony do widzów Marszałek opowiada historię, córki słuchają - wyjaśnia rzeźbiarz. Ale Jacek Zalewski, sekretarz Komitetu, tłumaczy nieco inaczej: - Marszałek przygląda się uroczystościom, które organizujemy tu przy kamieniu Współtwórców Niepodległości.

A co oznacza kłoda drewna rzucona pod nogę Piłsudskiego. Czy to prowokacja?

- Nic takiego - odpowiada autor. - Z powodów kompozycyjnych musiałem Marszałkowi coś wstawić pod nogę. Chciałem poduszkę, ale Komitet wolał kawał drewna, bo w Sulejówku rośnie dużo sosen. Na wniosek Komitetu dodałem też wojskową maciejówkę. Jest na poręczy fotela.

Karol Badyna sam wykonał odlew w brązie i przetransportował ciężarówką z Krakowa do Sulejówka. Ważąca około tony rzeźba stanęła na granitowej podstawie. - Piłsudski jak żywy - komentują przechodnie.

Jednak rodzina Piłsudskiego do pomnika odnosi się z rezerwą: - To wysiłek lokalnej społeczności i nie będziemy go komentować. Są różne gusty, opinie - mówi Krzysztof Jaraczewski, wnuk Marszałka.

Pomnik powstał w całości ze składek mieszkańców i wpłat od sponsorów, wśród których jest Kancelaria Prezydenta RP. Jego koszt wyniósł około 200 tys. zł. Uroczyste odsłonięcie - w niedzielę o godz. 17.

Przeczytaj także: Rotunda jak ze Star Treka - tak mogła wyglądać



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy