Wzór na gustowny pochówek teraz znajdziesz w katalogu
15.06.2010
aktualizacja: 2010-06-14 22:56
Arcybiskup Głódź chciał zbudować pomnik warszawiaka, ale wyszła mu kapela praska. Rozstrzygnięty wczoraj konkurs na nagrobek warszawiaka wygrały projekty spoza stolicy. Architekci z Krakowa, Zabrza i Gdańska doradzą nam, jak się ładnie pochować
ZOBACZ TAKŻE
- Zrób sobie pogrzeb (26-04-11, 06:56)
- Wesoły żywot grabarza (22-12-11, 16:00)
- Rozbierają cenną willę. Mają ją odbudować... nad Bugiem (17-06-10, 09:00)
- Tak będzie wyglądała kwatera smoleńska na Powązkach (16-06-10, 09:00)
- Piłsudski jeszcze nie miał takiego pomnika - na fotelu (11-06-10, 10:00)
- Nowe przepisy: domy pod szczególnym nadzorem (10-06-10, 10:00)
- Rok temu wyremontowali Barbakan i już go zamknęli (10-06-10, 10:00)
- Ksiądz Popiełuszko: "Mam zamiłowanie do tego zawodu" (05-06-10, 15:00)
- Luksusowe rydwany śmierci (17-11-10, 20:00)
- Pogrzeb za pół ceny (06-11-10, 17:00)
- Zastaw się, a pogrzeb się. Protestują przedsiębiorcy pogrzebowi (25-08-10, 01:00)
Wyniki konkursu ogłoszono w infoQulturze przy pl. Konstytucji. W sali na parterze zawisły plansze z 38 projektami nagrobków nadesłanymi z różnych stron Polski. Większość to proste bryły z krzyżem, ale są też formy nietypowe. Na jednej z plansz widać przezroczysty nagrobek z rosnącymi w środku kwiatami, na innych falujące krzyże, latarnię z okienkiem do wstawiania zniczy, wieżę ze szklanych tafli czy kaplicę z iglicą na dachu przypominającą budowany w Warszawie meczet. - Prace są na wysokim poziomie, choć niektóre zbyt indywidualne. A my poszukiwaliśmy wzorów nadających się do powielania - tłumaczy arch. Jan Mazur, członek jury konkursowego.
Konkurs zorganizowały Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków i Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP). Adresowany był głównie do młodych architektów i studentów architektury. Uczestnicy mieli zaprojektować współczesne nagrobki dla zabytkowych cmentarzy w Warszawie, gdzie co rusz wyrasta kiczowaty pomnik z kolorowego granitu z Chin. Najbardziej oburza to na Starych Powązkach. Wypolerowana na wysoki połysk kamienna tandeta o obłych kształtach wciska się między historyczne grobowce najstarszej części nekropolii. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Receptą na zalew kiczu miał być konkurs. Urzędnicy wymyślili, że najlepsze prace trafią do "Wzornika współczesnych nagrobków zalecanych dla cmentarzy o charakterze zabytkowym". - Zależy nam, by nowe nagrobki wpisywały się w charakter miejsca, nie zakłócały jego atmosfery - podkreśla stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka.
Jury pod jej przewodnictwem nagrodziło trzy projekty w trzech kategoriach: nagrobek do 8 tys. zł, do 15 tys. zł i powyżej 15 tys. zł. W najtańszej kategorii wygrała praca Dominiki Falkowskiej, studentki Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Zaproponowała leżącą płytę z wyciętym zagłębieniem w kształcie krzyża. Można w nim stawiać znicze, instalować reflektory lub sadzić trawę. W kategorii nagrobków do 15 tys. zł najlepszy okazał się projekt Grzegorza Keniga z Zabrza. Z poziomej płyty wyrastają pionowe słupki ze szczelinami tworzącymi krzyże. - Ta forma jest tak neutralna, że będzie dobrze wyglądać w pejzażu każdego zabytkowego cmentarza - oceniła Ewa Nekanda-Trepka.
W najdroższej kategorii wygrał sarkofag - kompozycja dwóch prostopadłościennych bloków wykonanych z różnych materiałów (np. z kamienia i betonu). To dzieło Piotra Tumidajskiego, studenta ostatniego roku Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.
Do wzornika trafi w sumie 18 projektów. Ma być gotowy jeszcze w tym roku, a dostępny u konserwatora, w SARP-ie i Zarządzie Cmentarza Powązkowskiego. Za wykorzystanie jednego projektu trzeba będzie zapłacić 50 zł.
Nie wszystkim się to podoba. Władysław Migacz ze Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami twierdzi, że odgórne decydowanie o tym, jak ma wyglądać nagrobek, jest nadużywaniem władzy urzędniczej. Z kolei Marek Moderau, autor wielu rzeźb nagrobnych, uznał, że wprowadzenie wzornika spowoduje ograniczenie swobody twórczej artystów na warszawskich cmentarzach. - Te wzory nie będą nikomu narzucane, a jedynie proponowane. Nie wykluczamy innych form. Jeśli ktoś znajdzie dobrego artystę, który wyrzeźbi mu pięknego anioła, na pewno nie będziemy się sprzeciwiać - zadeklarowała Ewa Nekanda-Trepka.
Wystawa Ars Homo Erotica w Muzeum Narodowym

Konkurs zorganizowały Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków i Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP). Adresowany był głównie do młodych architektów i studentów architektury. Uczestnicy mieli zaprojektować współczesne nagrobki dla zabytkowych cmentarzy w Warszawie, gdzie co rusz wyrasta kiczowaty pomnik z kolorowego granitu z Chin. Najbardziej oburza to na Starych Powązkach. Wypolerowana na wysoki połysk kamienna tandeta o obłych kształtach wciska się między historyczne grobowce najstarszej części nekropolii. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Receptą na zalew kiczu miał być konkurs. Urzędnicy wymyślili, że najlepsze prace trafią do "Wzornika współczesnych nagrobków zalecanych dla cmentarzy o charakterze zabytkowym". - Zależy nam, by nowe nagrobki wpisywały się w charakter miejsca, nie zakłócały jego atmosfery - podkreśla stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka.
Jury pod jej przewodnictwem nagrodziło trzy projekty w trzech kategoriach: nagrobek do 8 tys. zł, do 15 tys. zł i powyżej 15 tys. zł. W najtańszej kategorii wygrała praca Dominiki Falkowskiej, studentki Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Zaproponowała leżącą płytę z wyciętym zagłębieniem w kształcie krzyża. Można w nim stawiać znicze, instalować reflektory lub sadzić trawę. W kategorii nagrobków do 15 tys. zł najlepszy okazał się projekt Grzegorza Keniga z Zabrza. Z poziomej płyty wyrastają pionowe słupki ze szczelinami tworzącymi krzyże. - Ta forma jest tak neutralna, że będzie dobrze wyglądać w pejzażu każdego zabytkowego cmentarza - oceniła Ewa Nekanda-Trepka.
W najdroższej kategorii wygrał sarkofag - kompozycja dwóch prostopadłościennych bloków wykonanych z różnych materiałów (np. z kamienia i betonu). To dzieło Piotra Tumidajskiego, studenta ostatniego roku Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.
Do wzornika trafi w sumie 18 projektów. Ma być gotowy jeszcze w tym roku, a dostępny u konserwatora, w SARP-ie i Zarządzie Cmentarza Powązkowskiego. Za wykorzystanie jednego projektu trzeba będzie zapłacić 50 zł.
Nie wszystkim się to podoba. Władysław Migacz ze Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami twierdzi, że odgórne decydowanie o tym, jak ma wyglądać nagrobek, jest nadużywaniem władzy urzędniczej. Z kolei Marek Moderau, autor wielu rzeźb nagrobnych, uznał, że wprowadzenie wzornika spowoduje ograniczenie swobody twórczej artystów na warszawskich cmentarzach. - Te wzory nie będą nikomu narzucane, a jedynie proponowane. Nie wykluczamy innych form. Jeśli ktoś znajdzie dobrego artystę, który wyrzeźbi mu pięknego anioła, na pewno nie będziemy się sprzeciwiać - zadeklarowała Ewa Nekanda-Trepka.
Przeczytaj także: Więcej tekstów o Muzeum Warszawskiej Pragi>
Wystawa Ars Homo Erotica w Muzeum Narodowym

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




