Tramwaje paradują, kierowcy autobusów imprezują

Jarosław Osowski
16.06.2010 aktualizacja: 2010-06-15 19:38
A A A Drukuj
Kolumna tramwajów w zajezdni: od najstarszych, zabytkowych po najnowszego Swinga Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Zamiast zorganizować atrakcje dla pasażerów, świętowanie 90-lecia miejskich autobusów ratusz ograniczy do zamkniętej imprezy dla pracowników - pomstują miłośnicy komunikacji miejskiej

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Wielki jubel Miejskie Zakłady Autobusowe zaplanowały na najbliższą sobotę w zajezdni przy Ostrobramskiej. Ma upamiętniać wyjazd na ulice pierwszego saurera w warszawskich barwach, gdy w czerwcu 1920 r. wybuchł strajk tramwajarzy. Wkrótce potem nasze autobusy zapisały się w historii bitwy o Warszawę z armią radziecką - wycofane z regularnych kursów służyły wojsku, przewożąc je na front pod Radzyminem.

"Jak widać, miasto się wypięło i nie uważa, że mieszkańcom należą się obchody takich rocznic. A przecież to wspaniały sposób na tak podkreślane przez panią prezydent promowanie komunikacji miejskiej" - napisał do "Gazety" jeden z naszych czytelników. Przypomina, że z okazji poprzedniej okrągłej rocznicy przed pięcioma laty ukazała się monografia "Warszawskie autobusy i trolejbusy". Na pl. Teatralny zjechały współczesne i historyczne marki, które wyruszyły stąd na paradę przez Śródmieście. Kursowała specjalna linia 85 dowożąca chętnych na okolicznościową wystawę. A teraz?

- Obchody 90-lecia rozkładamy na raty. Najpierw rzeczywiście będzie impreza dla pracowników i ich rodzin. To w sumie 5 tys. osób - mówi Adam Stawicki, rzecznik MZA. Dodaje, że parada autobusów ma się odbyć we wrześniu przy okazji Dni Transportu Publicznego. - Wtedy dokończymy ekspozycję naszego zabytkowego taboru w zajezdni przy Ostrobramskiej - dodaje.

Miłośnicy komunikacji miejskiej zwracają uwagę, że podobne okazje znacznie lepiej wykorzystują Tramwaje Warszawskie. Np. w ostatnią sobotę spółka zorganizowała paradę dookoła centrum z okazji inauguracyjnej jazdy z pasażerami pierwszego ze 186 niskopodłogowców kupionych w bydgoskiej Pesie. W widowiskowym przejeździe przez Al. Jerozolimskie, Targową i Trasę W-Z towarzyszyło mu osiem innych wagonów, począwszy od najstarszego z 1907 r. Publiczność była zachwycona. Bez tramwajowej parady nie mogło się też obyć przed dwoma laty, kiedy przypadało stulecie wyjazdu pierwszego wagonu elektrycznego.

- My też mamy dla pasażerów rocznicowe niespodzianki - prosi o cierpliwość Adam Stawicki. Jego spółka zamierza m.in. zorganizować "szlak autobusowy" trasą pierwszej linii A z 1920 r. Między pl. Teatralnym a pl. Zbawiciela mają stanąć repliki dawnych przystanków - od zabytkowych z lat 20. i 30. przez podświetlane jarzeniówkami (debiutowały z okazji otwarcia Trasy Łazienkowskiej w czasach Gierka) po czerwone słupki z charakterystyczną tarczą, na której widniała litera A.

Przeczytaj także: Pierwszy Swing wyjechał na warszawskie tory - ale jazda!



Swing - ten tramwaj rozbuja Warszawę. Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy