Rozbierają cenną willę. Mają ją odbudować... nad Bugiem

Tomasz Urzykowski
17.06.2010 aktualizacja: 2010-06-17 12:18
A A A Drukuj
Ta drewniana willa jest właśnie rozbierana. Robotnicy odrywają deski i blachę, nie oznaczając ich. Dlatego odtworzenie budynku, gdziekolwiek miałby stanąć na nowo, będzie niemożliwe Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Za zgodą władz Wawra i stołecznego konserwatora zabytków Anin traci jedną z najcenniejszych willi. Rozbierana jest drewniana Batorówka z 1911 r. Właściciele obiecali ją odbudować... w Mężeninie nad Bugiem.
Wiadomość o rozpoczęciu rozbiórki Batorówki obiegła Anin. - Jestem wstrząśnięta. Jak to możliwe, że akurat w roku naszego jubileuszu tracimy tak cenny obiekt? - pyta Maria Chodorek, prezes miejscowego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Warszawy.

Osiedle obchodzi właśnie 100-lecie powstania, a willa przy ul. Rzeźbiarskiej 38/40 pamięta jego początki. Należy do najstarszych domów w Aninie, a zarazem ostatnich już dziś przykładów drewnianej architektury typu "świdermajer" w tym rejonie Warszawy. Na zewnątrz zachowała wyjątkowej urody koronkowe dekoracje. Wewnątrz domu przetrwały m.in. oryginalne drewniane schody z ozdobną balustradą. Batorówka była kiedyś własnością rodziny Gosławskich. Mieszkał tu kronikarz Anina Antoni Gosławski. W połowie lat 70. przez jakiś czas lokatorem był ks. Jerzy Popiełuszko, wówczas tutejszy wikary. Teraz dom ma innych właścicieli. Ostatnio służył tylko ekipom filmowym. Kręcono w nim "Hotel pod żyrafą i nosorożcem" i sceny do "Ojca Mateusza".

Dwie ekspertyzy

Rozbiórka trwa od poniedziałku. Trzech robotników zrywa dach. Na ziemię z hukiem spadają płaty blachy i kawałki desek. - Mamy wszystkie zgody - zapewnia szef ekipy.

Decyzję zezwalającą na rozbiórkę wydał 14 maja wydział architektury dzielnicy Wawer. Właściciele Batorówki przedstawili dwie ekspertyzy stanu budynku: jedną wykonał Zakład Usług Projektowych i Mykologicznych "Mykbud", drugą - dr Zbigniew Tyczyński.

- Z ekspertyz wynika, że zniszczone są podwaliny, rozszczelniony dach, zniszczone obróbki blacharskie, znacznie zdegradowane: słupy, rygle, belki, deski podłogowe, więźba i krokwie, stolarka okienna. Konkluzja: budynek nie nadaje się do remontu - oznajmia rzecznik dzielnicy Andrzej Murat. - Nie było przesłanek, aby nie wydawać właścicielom pozwolenia na rozbiórkę.

Na stronie Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków można jednak znaleźć kartę ewidencyjną Batorówki (ostatnia aktualizacja w 2008 r.) z zupełnie inną oceną kondycji willi: stan zachowania - średni, ścian zewnętrznych - dość dobry, pokrycia dachowego - dobry, stolarki - dość dobry.

- Gdyby ten dom był w złym stanie, nie weszłaby do niego ekipa filmowa - przekonuje Janusz Gauda, przewodniczący Rady Osiedla Anin.

Znana metoda konserwatorska

Batorówka figuruje w ewidencji zabytków, a od 18 marca chroniona jest zapisem w miejscowym planie zagospodarowania. Wszelkie prace przy budynku muszą być uzgadniane z konserwatorem. Jak się okazuje, zostały. Stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka zgodziła się na rozbiórkę willi i jej przewiezienie przez właścicieli w kawałkach na działkę we wsi Mężenin nad Bugiem. W przysłanym do redakcji wyjaśnieniu pisze: "Willa jest demontowana zgodnie ze sztuką konserwatorską w celu jej przeniesienia. Niestety, dotychczasowa właścicielka zabiegała od dawna o budowę nowego budynku w tym miejscu. (...) Uznaliśmy, że ważniejsze jest uratowanie obiektu niż pozostawienie go w tym samym miejscu. Przenoszenie drewnianych obiektów zabytkowych jest dobrze znaną metodą konserwatorską. Wiele kościołów, dworów i chałup było przeniesionych. Wszystkie obiekty znajdujące się w skansenach są obiektami przeniesionymi".

- Konserwator zaleciła przeprowadzenie demontażu zgodnie ze sztuką ciesielską, odpowiednią inwentaryzacją, oznakowaniem elementów i odtworzeniem brakujących np. okiennic. A podczas składania domu w nowym miejscu przywrócenie pierwotnej kolorystyki i trzech werand - uzupełnia rzecznik Murat.

Bez nadzoru

Decyzja stołecznej konserwator zaskoczyła nie tylko mieszkańców Anina. W Urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków trwa postępowanie zmierzające do wpisu Batorówki do rejestru. O dokonanie takiego wpisu prosiła w 2006 r. sama Ewa Nekanda-Trepka, nazywając willę "wartościowym przykładem unikatowej architektury ["stylu otwockiego" lub "świdermajer"] w granicach Warszawy". Wszczęta wtedy procedura wlecze się cztery lata.

- W kolejce do rejestru czeka wiele obiektów. To są zaległości z czasów poprzednich konserwatorów. Ale o przeniesieniu domu powinniśmy zostać poinformowani. Gdyby nie dziennikarze, w ogóle byśmy o tym nie wiedzieli - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka wojewódzkiego konserwatora zabytków. Inspektorzy WKZ pojechali dwa dni temu do Anina. Zastali robotników pracujących bez nadzoru osoby z uprawnieniami konserwatorskimi. Zrywane elementy domu nie były numerowane.

- Zgodnie ze sztuką podczas przenoszenia obiektów każda deska i belka powinny otrzymać blaszkę z numerem - mówi Monika Dziekan.

- Działka jest atrakcyjna, więc Batorówka znika. Losem zabytku nikt się nie przejmuje - stwierdza Janusz Gałda.

Przeczytaj także: Jak piękna mogła być parowozownia na Pradze>



Wszystko o Muzeum Warszawskiej Pragi


Podziel się

  • Rozbierają cenną willę. Obiecują, że odbudują..... dinowar 17.06.10, 09:22

    Kolejna kompromitacja nieudolnej warszawskiej konserwator! A może to kolejne celowe działanie "urzędniczki" z PO, której bliższy jest los deweloperów i innych prywaciarzy? Już dawno powinna »

  • Genialne rozwiazanie. warzaw_bike_killerz 17.06.10, 10:24

    Gdyby rozebrac PKiN i postawic go gdzies nad Bugiem.Mam jeszcze pare pomyslow - gdyby ktos chcial Manhatan zrobic nad Wisla.»

  • na pewno wybudują tam gargamela?! chubbba 17.06.10, 15:32

    dziwi mnie przekonanie niektórych piszących, że jak dom jest stary to na pewnoładny i wartościowy a jak wybudują coś nowego, to na pewno będzie potworek igargamel! jest mnóstwo przykładów »

Najnowsze wiadomości z Warszawy