Węzeł przy Al. Jerozolimskich: będą ogromne korki

Krzysztof Śmietana
18.06.2010 aktualizacja: 2010-06-17 21:35
A A A Drukuj
Przebudowa skrzyżowania u zbiegu al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
  • Przebudowa skrzyżowania u zbiegu al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską
  • Przebudowa skrzyżowania u zbiegu al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską
Na rewolucyjne zmiany w ruchu muszą się dziś wieczorem przygotować kierowcy na przebudowywanym skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z Łopuszańską. Przynajmniej na początku ogromne korki są tu murowane
Nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską
Nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską
Zaczyna się kolejny etap budowy trójpoziomowego węzła. Środek obecnego skrzyżowania trzeba zamknąć, żeby główne jezdnie Alej można było wpuścić w blisko 200-metrowy wykop. Jak mówią drogowcy, trzeba tam zbudować tzw. betonową wannę szczelną. Dno trasy znajdzie się bowiem poniżej poziomu wód gruntowych.



Wprowadzenie nowej organizacji ruchu to dość pracochłonna operacja. Zacznie się w piątek o godz. 22. Po nowemu zaczniemy tam jeździć najprawdopodobniej tuż przed północą. Zmiany są naprawdę ogromne. Kierowcy zaczną tam korzystać z ogromnego, wydłużonego ronda, które będzie otaczać plac budowy. Właśnie kończy się wytyczanie tymczasowych jezdni. Trzeba też uruchomić nowy system sygnalizacji świetlnej.

- Na początku będzie spore zamieszanie. Trzeba uważnie patrzeć na znaki poziome i pionowe. Zanim kierowcy przyzwyczają się do zmian, można się tam spodziewać o wiele większych korków niż dotychczas - ostrzega miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który nie zgodził się, by rewolucyjne zmiany na skrzyżowaniu wprowadzić w środku tygodnia.

Kierownik robót z firmy Strabag Zbigniew Żerański przewidywał tydzień temu, że po kilku dniach wszystko powinno wrócić do normy, a korki mogą być nawet mniejsze niż przed wprowadzeniem zmian. - Według obliczeń przepustowość skrzyżowania zwiększy się - mówił. Inżynier Galas wątpi jednak w to, że coś się poprawi. - Nie ma cudów. Tam będzie tak samo ciężko jak dotychczas - przewiduje. Dodaje, że jeśli zajdzie taka konieczność, na bieżąco trzeba tam będzie wprowadzać zmiany w oznakowaniu lub programie sygnalizacji.

Nowa organizacja ruchu ma obowiązywać do końca marca przyszłego roku. Trzypoziomowy węzeł powinien być w pełni gotowy w maju 2011 r. Wtedy bezkolizyjnie mamy tam jeździć nie tylko na wprost Al. Jerozolimskimi, ale też skręcając z Łopuszańskiej od strony Ursynowa w kierunku Pruszkowa i odwrotnie. W tej relacji powstaną dwie estakady. Tymczasem jeszcze kilka lat temu planowano, że powstanie bezkolizyjna estakada dla jadących Al. Jerozolimskimi od strony centrum i skręcających w lewo w Łopuszańską. W tej relacji jeżdżą codziennie m.in. setki tirów, które zmierzają w stronę al. Krakowskiej, głównej wylotówki z Warszawy na południe kraju. Ostatecznie ratusz zdecydował, że ten bezkolizyjny skręt jest niepotrzebny, bo w stronę Krakowa i Katowic w przyszłości będzie się wyjeżdżać nową trasą ekspresową omijającą Raszyn i Janki. Problem w tym, że jej budowa jest wciąż przesuwana. Według optymistycznych założeń będzie gotowa dopiero w 2014 r.

Przeczytaj także: Wydłużone rondo gigant zmniejszy korki we Włochach



Zobacz galerię zdjęć z koncertu wielkiej czwórki trash metalu


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy