Ursynów ma już 33 lata, teraz doczekał się przewodnika

Krzysztof Śmietana
25.06.2010 aktualizacja: 2010-06-25 00:46
A A A Drukuj
Wydawnictwo Myśliński
  • Blok przy ul. Grzegorzewskiej 3. W słynnym serialu to tu był adres Al ternatywy 4
Co robił towarzysz Edward Gierek na budowie Ursynowa? Gdzie kręcono serial "Alternatywy 4"? Skąd się wzięła sława guźca? - odpowiedzi na te pytania znajdziemy w wydanej właśnie książce o 33-letniej historii Ursynowa.
"Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie" to właściwie album, w którym znalazło się blisko 200 zdjęć. Największe wrażenie robią fotografie z początków blokowiska, gdy były tu tylko betonowe budynki i błoto. Wtedy dla mieszkańców ogromnym wydarzeniem było uruchomienie pierwszego autobusu (linii 192 - zimą 1977 r.) czy pierwszego dużego sklepu (Megasamu - latem 1980 r.), w którym co prawda towaru było niewiele, ale przyciągał stylowymi niebieskimi neonami "Megasam" i "Ursynów".

Może ktoś pamięta jeszcze akcje "Pomóż sobie sam" polegające na przekazywaniu niewykończonych budynków zakładom pracy, które we własnym zakresie miały je przygotować do zasiedlenia. "Ale na przykład co z otrzymanym blokiem miał zrobić Uniwersytet Warszawski? Profesorowie i docenci do łopat?" - czytamy w książce. Można w niej wyczuć ironiczny język autora Macieja Mazura znany z jego z reportaży w "Faktach" TVN. Na Ursynowie mieszka od 30 lat, a od trzech prowadzi stronę www.ursynow.org.pl, która dokumentuje historię dzielnicy.

Dzięki książce z łezką w oku można też wspominać początki kapitalizmu na Ursynowie. Już w 1985 r. w blaszaku na ul. Wiolinowej istniała perfumeria Miss of Paris, którą otworzyła jedna z tzw. firm polonijnych. W 1988 r. pierwsi handlujący na wolnym powietrzu pojawili się w miejscu największego obecnie ursynowskiego bazaru - u zbiegu Płaskowickiej i Braci Wagów. W 1990 r. przy ul. Bacewiczówny otworzyła swoje podwoje pierwsza w Polsce Ikea.

W "Czasoprzewodniku" znajdziemy też opis słynnej ucieczki guźca - dzikiej świni, która przebywała na kwarantannie w Powsinie. Autor przypomina, że to w konkursie ogłoszonym przez "Gazetę Stołeczną" zwierzę dostało przydomek "Non Diego - bo nie chciał do San Diego".

Książkę kończy historia o pijanym kierowcy autobusu 179, który pod koniec grudnia zeszłego roku zjechał z trasy i przez błota dotarł aż pod Las Kabacki, a potem zbiegł.

Bryła.pl poleca: Warszawskie blokowiska na starych zdjęciach: Za Żelazną Bramą



Ursynów

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy