Znany solidarnościowy fotoreporter otwiera wystawę
26.06.2010
aktualizacja: 2010-06-25 22:05
fot. Erazm Ciołek
- Czuję się niedowartościowany. W milicyjnym areszcie spędziłem tylko 39 godzin, a prawdziwych opozycjonistów wsadzali na 48 - ubolewał wczoraj fotograf Erazm Ciołek. W Zamku Ujazdowskim otworzył wystawę swoich zdjęć "Sierpień Solidarności".
Okazją do ich pokazania jest zbliżająca się 30. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Erazm Ciołek, były fotoreporter Polskiej Agencji Prasowej, Centralnej Agencji Fotograficznej i tygodnika "Polityka", z własnej inicjatywy pojechał wtedy do Gdańska, by rejestrować strajk stoczniowców. Fotografował tłum przed bramą, protestujących robotników i ich przywódców, parafowanie umów z rządem w słynnej Sali BHP.
- Stał się jednym z kilku znanych fotografów, którzy część swojego życia poświęcili sprawie "Solidarności" - mówił przed otwarciem wystawy współpracujący przy jej przygotowaniu Wojciech Krukowski, były dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim.
- Opowiedział się po właściwej stronie w czasach, gdy wydawało się, że system PRL-u jest wieczny. Swoje zdjęcia mógł wtedy publikować tylko za granicą albo w podziemnych wydawnictwach - NOW-ej czy "Tygodniku Mazowsze" - dodała fotografka Anna Beata Bohdziewicz.
Ekspozycję tworzą fotografie Erazma Ciołka z lat 1980-89. Są zapisem najważniejszych wydarzeń tamtego okresu. Wystawę otwierają zdjęcia sprzed 30 lat ze Stoczni Gdańskiej. Na jednym z nich Lech Wałęsa i ks. Henryk Jankowski znad bramy zakładu przemawiają do zgromadzonych przed nią ludzi. Nad ich głowami widać transparent: "Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się". Na innych zdjęciach widać Annę Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdę i nieznanych robotników. Kolejne fotografie przedstawiają m.in.: aukcję dzieł sztuki w Muzeum Narodowym w Warszawie na rzecz "Solidarności" (listopad 1980 r.), pogrzeb prymasa Stefana Wyszyńskiego (maj 1981 r.), pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i towarzyszące im tłumy. Ciołek zatrzymał w kadrze demonstracje uliczne, układanie krzyża z kwiatów przy kościele św. Anny, pogrzeb Grzegorza Przemyka w maju 1983 r., odprawiane przez ks. Jerzego Popiełuszkę Msze za Ojczyznę, strajki w 1988 r., obrady Okrągłego Stołu, wybory w czerwcu 1989 r. i pierwsze posiedzenia wyłonionego wtedy Sejmu.
- Jestem pod wrażeniem tych zdjęć. To imponująca wystawa. Szkoda, że nie otwieramy jej w Muzeum Komunizmu, które rodzi się w takich bólach - powiedział Wojciech Borowik, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. budowy tego muzeum.
Anna Beata Bohdziewicz zwróciła uwagę, że przy swoim wysokim wzroście Erazm Ciołek nie bał się chodzić na demonstracje:
- On zawsze wystawał ponad tłum. Był łatwo rozpoznawalny, a nigdy nie został spałowany przez ZOMO.
Erazm Ciołek wyjawił swoją taktykę sprzed lat:
- Podczas ulicznej zawieruchy nie uciekałem z innymi przed milicją, ale szedłem w jej kierunku. Zawsze byłem dobrze ubrany i miałem mały aparacik Olympus. ZOMO mnie nie zaczepiało, bo pewnie brało za kogoś swojego.
Niekiedy budził jednak nieufność drugiej strony. Tak było na pogrzebie Grzegorza Przemyka, gdy robił zdjęcia z góry, siedząc wysoko na drzewie.
- W pewnej chwili ktoś zaczął krzyczeć: "Złaź, ty taki owaki". Ludzie wzięli mnie za ubeka. Dopiero po pewnym czasie znalazły się osoby, które powiedziały: "To nasz człowiek" - wspominał fotograf.
Opowiedział też inną historię. Jako fotoreporter strony solidarnościowej przy Okrągłym Stole opóźnił rozpoczęcie jego obrad:
- Ktoś z władz zadzwonił, że Erazm Ciołek nie może fotografować. Decyzja o mojej obecności zapadła na najwyższym szczeblu. Wałęsa uzgodnił to z Cioskiem. Zajęło to 15 minut i o tyle opóźniły się pierwsze obrady Okrągłego Stołu.
Wystawa "Sierpień Solidarności" czynna jest w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim do 5 września. Można ją oglądać codziennie oprócz poniedziałków w godz. 12-19 (w piątki do 21). Ekspozycji towarzyszy katalog wydany dzięki wsparciu Komisji Europejskiej.
- Stał się jednym z kilku znanych fotografów, którzy część swojego życia poświęcili sprawie "Solidarności" - mówił przed otwarciem wystawy współpracujący przy jej przygotowaniu Wojciech Krukowski, były dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim.
- Opowiedział się po właściwej stronie w czasach, gdy wydawało się, że system PRL-u jest wieczny. Swoje zdjęcia mógł wtedy publikować tylko za granicą albo w podziemnych wydawnictwach - NOW-ej czy "Tygodniku Mazowsze" - dodała fotografka Anna Beata Bohdziewicz.
Ekspozycję tworzą fotografie Erazma Ciołka z lat 1980-89. Są zapisem najważniejszych wydarzeń tamtego okresu. Wystawę otwierają zdjęcia sprzed 30 lat ze Stoczni Gdańskiej. Na jednym z nich Lech Wałęsa i ks. Henryk Jankowski znad bramy zakładu przemawiają do zgromadzonych przed nią ludzi. Nad ich głowami widać transparent: "Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się". Na innych zdjęciach widać Annę Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdę i nieznanych robotników. Kolejne fotografie przedstawiają m.in.: aukcję dzieł sztuki w Muzeum Narodowym w Warszawie na rzecz "Solidarności" (listopad 1980 r.), pogrzeb prymasa Stefana Wyszyńskiego (maj 1981 r.), pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i towarzyszące im tłumy. Ciołek zatrzymał w kadrze demonstracje uliczne, układanie krzyża z kwiatów przy kościele św. Anny, pogrzeb Grzegorza Przemyka w maju 1983 r., odprawiane przez ks. Jerzego Popiełuszkę Msze za Ojczyznę, strajki w 1988 r., obrady Okrągłego Stołu, wybory w czerwcu 1989 r. i pierwsze posiedzenia wyłonionego wtedy Sejmu.
- Jestem pod wrażeniem tych zdjęć. To imponująca wystawa. Szkoda, że nie otwieramy jej w Muzeum Komunizmu, które rodzi się w takich bólach - powiedział Wojciech Borowik, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. budowy tego muzeum.
Anna Beata Bohdziewicz zwróciła uwagę, że przy swoim wysokim wzroście Erazm Ciołek nie bał się chodzić na demonstracje:
- On zawsze wystawał ponad tłum. Był łatwo rozpoznawalny, a nigdy nie został spałowany przez ZOMO.
Erazm Ciołek wyjawił swoją taktykę sprzed lat:
- Podczas ulicznej zawieruchy nie uciekałem z innymi przed milicją, ale szedłem w jej kierunku. Zawsze byłem dobrze ubrany i miałem mały aparacik Olympus. ZOMO mnie nie zaczepiało, bo pewnie brało za kogoś swojego.
Niekiedy budził jednak nieufność drugiej strony. Tak było na pogrzebie Grzegorza Przemyka, gdy robił zdjęcia z góry, siedząc wysoko na drzewie.
- W pewnej chwili ktoś zaczął krzyczeć: "Złaź, ty taki owaki". Ludzie wzięli mnie za ubeka. Dopiero po pewnym czasie znalazły się osoby, które powiedziały: "To nasz człowiek" - wspominał fotograf.
Opowiedział też inną historię. Jako fotoreporter strony solidarnościowej przy Okrągłym Stole opóźnił rozpoczęcie jego obrad:
- Ktoś z władz zadzwonił, że Erazm Ciołek nie może fotografować. Decyzja o mojej obecności zapadła na najwyższym szczeblu. Wałęsa uzgodnił to z Cioskiem. Zajęło to 15 minut i o tyle opóźniły się pierwsze obrady Okrągłego Stołu.
Wystawa "Sierpień Solidarności" czynna jest w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim do 5 września. Można ją oglądać codziennie oprócz poniedziałków w godz. 12-19 (w piątki do 21). Ekspozycji towarzyszy katalog wydany dzięki wsparciu Komisji Europejskiej.
Przeczytaj także: Odważny plakat: ofiary katastrofy TU-154 na tle palm
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


