Żeby żyć w zgodzie z naturą, przytulali się do trawy

Magdalena Dubrowska
28.06.2010 aktualizacja: 2010-06-27 23:15
A A A Drukuj
Akcja Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
  • Akcja 'Marsz na trawę' w Ogrodzie Krasińskich
  • Akcja 'Marsz na trawę' w Ogrodzie Krasińskich
  • Akcja 'Marsz na trawę' w Ogrodzie Krasińskich
  • Akcja 'Marsz na trawę' w Ogrodzie Krasińskich
Wyjątkowo skąpe lato łaskawszym wzrokiem spojrzało w weekend na warszawiaków. Wyszło słońce, żądne opalenizny ciała obległy trawniki w ramach akcji "Marsz na trawę!".
W niedzielę w Ogrodzie Krasińskich Stowarzyszenie Inicjatyw Twórczych "ę" serwowało amatorom wylegiwania się dodatkowe atrakcje: leżaki, kocyki. Osoby bardziej ruchliwe chwytały za rakietki do badmintona i hula-hop.

Nowa inicjatywa organizacji, którą znamy m.in. z "Seniorów w akcji" (najazdów emerytów na modne kluby) nazywa się "Marsz na trawę!". Plan jest prosty:

- Chcemy opanować trawniki. Poczuć naturę w dużym mieście nieco bardziej niż tylko na niewygodnych ławkach. Sprawdzić, czy umiemy żyć w zgodzie z przyrodą i samym sobą - deklarują organizatorki Ewa Majdecka i Olga Mickiewicz. Na wspólny wypoczynek zapraszają przez trzy kolejne niedziele. W programie joga, pilates, warsztaty improwizacji kontaktowej i z upcyklingu, zabawy dla dzieci, wykłady, zajęcia z twórczego myślenia i wymienialnia ciuchów.

- Najlepiej zdjąć buty - instruuje Aldona, chwilowo bezrobotna wokalistka, która przyszła do Ogrodu Krasińskich na warsztaty dietetyczne. - Przez kontakt bosej stopy z ziemią pobieramy zdrowotną energię. Często przychodzę do parku, żeby sobie poleżeć na ziemi, poprzytulać się do drzew. Ładuję w ten sposób baterie.

Eleganckie emerytki w ciemnych okularach moszczą się na leżakach. Rozmowa płynnie przechodzi od festiwalu Ogrody Muzyczne do przewagi pieluch tetrowych nad pampersami.

- To jedz szybko kanapkę i lecimy na pokaz mody na Krakowskie Przedmieście - komenderuje jedna z kobiet.

Tymczasem rozpoczynają się warsztaty. Prowadzi je Agata Lewandowska dietetyczka i psycholożka, która po pierwsze uzmysławiam nam, że składamy się z tych samych elementów co pożywienie, w związku z czym jesteśmy tym, co jemy.

- Jeśli odżywiamy się zdrowo, to tak jakbyśmy tu mieli pomidorka, a tu rzodkiewkę - prowadząca pokazuje na swoje czoło i ramię. - Jesteśmy kolorowi. Ale jeśli dostarczamy sobie za dużo złych tłuszczów, to tak jakbyśmy byli pokryci masłem i smażonym boczkiem.

Jakiś chłopak zamiera nad pasztetem drobiowym, którym smarował właśnie bułkę.

Aldona pilnie notuje. - Za tydzień też wpadnę - zapowiada. - Na pilates.

Szczegółowy program niedzielnych spotkań w Ogrodzie Krasińskich na stronie: www.marsznatrawe.blogspot.com .

Przeczytaj także: Noś się nie tylko modnie, ale i etycznie



Czwarta edycja Pikniku Kulturalnego "Gazety Co Jest Grane". Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy