Żeby żyć w zgodzie z naturą, przytulali się do trawy
28.06.2010
aktualizacja: 2010-06-27 23:15
Wyjątkowo skąpe lato łaskawszym wzrokiem spojrzało w weekend na warszawiaków. Wyszło słońce, żądne opalenizny ciała obległy trawniki w ramach akcji "Marsz na trawę!".
ZOBACZ TAKŻE
- Nici i guziki zostają w Śródmieściu. Pomogli mieszkańcy (29-06-10, 10:00)
- Happening wolnościowy. Tak wyłączyliśmy system (05-06-10, 09:00)
- "Sprzątam po moim psie": Zebraliśmy kilogramy psich kup (20-03-10, 15:13)
- Lesbijki i geje o Europride: "Nie lękajcie się!" (24-06-10, 14:10)
W niedzielę w Ogrodzie Krasińskich Stowarzyszenie Inicjatyw Twórczych "ę" serwowało amatorom wylegiwania się dodatkowe atrakcje: leżaki, kocyki. Osoby bardziej ruchliwe chwytały za rakietki do badmintona i hula-hop.
Nowa inicjatywa organizacji, którą znamy m.in. z "Seniorów w akcji" (najazdów emerytów na modne kluby) nazywa się "Marsz na trawę!". Plan jest prosty:
- Chcemy opanować trawniki. Poczuć naturę w dużym mieście nieco bardziej niż tylko na niewygodnych ławkach. Sprawdzić, czy umiemy żyć w zgodzie z przyrodą i samym sobą - deklarują organizatorki Ewa Majdecka i Olga Mickiewicz. Na wspólny wypoczynek zapraszają przez trzy kolejne niedziele. W programie joga, pilates, warsztaty improwizacji kontaktowej i z upcyklingu, zabawy dla dzieci, wykłady, zajęcia z twórczego myślenia i wymienialnia ciuchów.
- Najlepiej zdjąć buty - instruuje Aldona, chwilowo bezrobotna wokalistka, która przyszła do Ogrodu Krasińskich na warsztaty dietetyczne. - Przez kontakt bosej stopy z ziemią pobieramy zdrowotną energię. Często przychodzę do parku, żeby sobie poleżeć na ziemi, poprzytulać się do drzew. Ładuję w ten sposób baterie.
Eleganckie emerytki w ciemnych okularach moszczą się na leżakach. Rozmowa płynnie przechodzi od festiwalu Ogrody Muzyczne do przewagi pieluch tetrowych nad pampersami.
- To jedz szybko kanapkę i lecimy na pokaz mody na Krakowskie Przedmieście - komenderuje jedna z kobiet.
Tymczasem rozpoczynają się warsztaty. Prowadzi je Agata Lewandowska dietetyczka i psycholożka, która po pierwsze uzmysławiam nam, że składamy się z tych samych elementów co pożywienie, w związku z czym jesteśmy tym, co jemy.
- Jeśli odżywiamy się zdrowo, to tak jakbyśmy tu mieli pomidorka, a tu rzodkiewkę - prowadząca pokazuje na swoje czoło i ramię. - Jesteśmy kolorowi. Ale jeśli dostarczamy sobie za dużo złych tłuszczów, to tak jakbyśmy byli pokryci masłem i smażonym boczkiem.
Jakiś chłopak zamiera nad pasztetem drobiowym, którym smarował właśnie bułkę.
Aldona pilnie notuje. - Za tydzień też wpadnę - zapowiada. - Na pilates.
Szczegółowy program niedzielnych spotkań w Ogrodzie Krasińskich na stronie: www.marsznatrawe.blogspot.com .
Czwarta edycja Pikniku Kulturalnego "Gazety Co Jest Grane". Zobacz galerię zdjęć
Nowa inicjatywa organizacji, którą znamy m.in. z "Seniorów w akcji" (najazdów emerytów na modne kluby) nazywa się "Marsz na trawę!". Plan jest prosty:
- Chcemy opanować trawniki. Poczuć naturę w dużym mieście nieco bardziej niż tylko na niewygodnych ławkach. Sprawdzić, czy umiemy żyć w zgodzie z przyrodą i samym sobą - deklarują organizatorki Ewa Majdecka i Olga Mickiewicz. Na wspólny wypoczynek zapraszają przez trzy kolejne niedziele. W programie joga, pilates, warsztaty improwizacji kontaktowej i z upcyklingu, zabawy dla dzieci, wykłady, zajęcia z twórczego myślenia i wymienialnia ciuchów.
- Najlepiej zdjąć buty - instruuje Aldona, chwilowo bezrobotna wokalistka, która przyszła do Ogrodu Krasińskich na warsztaty dietetyczne. - Przez kontakt bosej stopy z ziemią pobieramy zdrowotną energię. Często przychodzę do parku, żeby sobie poleżeć na ziemi, poprzytulać się do drzew. Ładuję w ten sposób baterie.
Eleganckie emerytki w ciemnych okularach moszczą się na leżakach. Rozmowa płynnie przechodzi od festiwalu Ogrody Muzyczne do przewagi pieluch tetrowych nad pampersami.
- To jedz szybko kanapkę i lecimy na pokaz mody na Krakowskie Przedmieście - komenderuje jedna z kobiet.
Tymczasem rozpoczynają się warsztaty. Prowadzi je Agata Lewandowska dietetyczka i psycholożka, która po pierwsze uzmysławiam nam, że składamy się z tych samych elementów co pożywienie, w związku z czym jesteśmy tym, co jemy.
- Jeśli odżywiamy się zdrowo, to tak jakbyśmy tu mieli pomidorka, a tu rzodkiewkę - prowadząca pokazuje na swoje czoło i ramię. - Jesteśmy kolorowi. Ale jeśli dostarczamy sobie za dużo złych tłuszczów, to tak jakbyśmy byli pokryci masłem i smażonym boczkiem.
Jakiś chłopak zamiera nad pasztetem drobiowym, którym smarował właśnie bułkę.
Aldona pilnie notuje. - Za tydzień też wpadnę - zapowiada. - Na pilates.
Szczegółowy program niedzielnych spotkań w Ogrodzie Krasińskich na stronie: www.marsznatrawe.blogspot.com .
Przeczytaj także: Noś się nie tylko modnie, ale i etycznie
Czwarta edycja Pikniku Kulturalnego "Gazety Co Jest Grane". Zobacz galerię zdjęć
-
Re: Żeby żyć w zgodzie z naturą, przytulali się d
palim.psest
28.06.10, 13:26
hm... nie wiem dlaczego, ale od razu zacząłem sie zastanawiać ile osób zabrudziło sie... hm... tym co pieski zostawiają... pftleee»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







