Nici i guziki zostają w Śródmieściu. Pomogli mieszkańcy

Małgorzata Zubik
29.06.2010 aktualizacja: 2010-06-28 21:57
A A A Drukuj
Właścicielka pasmanterii przy Świętokrzyskiej Ewa Agata Kosińska Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Dzięki pomocy mieszkańców Śródmieścia ocaleje pasmanteria z ul. Świętokrzyskiej. W poniedziałek jej właścicielka dostała nową stawkę czynszu
O małym sklepie z włóczką, nićmi, guzikami przy Świętokrzyskiej 30 i o kiosku z gazetami w tym samym budynku zrobiło się głośno parę tygodni temu. "Gazeta" pisała, że właścicielki obu punktów dostały od urzędników propozycję nie do odrzucenia: mają płacić 120 zł za m kw. Sąsiedzi zebrali podpisy pod petycją w ich obronie. Z pomocą ruszył dzielnicowy radny Grzegorz Walkiewicz (SLD). Dzięki niemu właścicielki mogły wystąpić na sesji rady Śródmieścia. Ze łzami w oczach prosiły o obniżkę czynszu.

- Mamy sukces! - cieszył się wczoraj radny Walkiewicz. - Pani z pasmanterii będzie płacić połowę poprzednio żądanej stawki.

W Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami odbyły się kolejne negocjacje. - Stawka docelowa to 60 zł za m kw. Będzie obowiązywać za dwa lata - potwierdza rzeczniczka Śródmieścia Urszula Majewska. - Przez ten czas czynsz będzie podnoszony stopniowo, pierwszy krok to 38 zł. ZGN nie podszedł do sprawy komercyjnie, wziął pod uwagę protest mieszkańców i ich potrzeby.

Przeczytaj także: Podwyżka czynszu: znikną kolejne ulubione miejsca?



Śródmieście

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy