Ursynów może odetchnąć: "Nie" dla kościoła w parku
02.07.2010
aktualizacja: 2010-07-01 21:59
Budowa kościoła okrajająca park im. Kozłowskiego przy Kopie Cwila jest wykluczona - rozstrzygnęła prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, odrzucając uwagę, jaką do planu zagospodarowania tego rejonu zgłosiła kuria warszawska.
Kościół z 18-metrową dzwonnicą miał stanąć przy ul. Koński Jar, tuż obok niskich bloków z wielkiej płyty. Warszawska kuria forsowała jego budowę, przekonując, że jest potrzebny, by móc podzielić miejscową parafię Wniebowstąpienia Pańskiego. Liczy aż 30 tys. wiernych, jest największa w Polsce. Księża nie mają szansy dotrzeć do takiej rzeszy mieszkańców, nierealne jest na przykład odwiedzenie wszystkich parafian po kolędzie.
6,4 tys. m kw. ziemi tuż obok ursynowskiej górki zwanej Kopą Cwila kuria dostała od miasta we wrześniu 2005 r., w ostatnich dniach rządów Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta stolicy. Grunt był rekompensatą za zabrane Kościołowi po wojnie grunty przy ul. Kanonia i Krakowskie Przedmieście. Niezwłocznie po otrzymaniu gruntu kuria wystąpiła do ratusza o warunki zabudowy dla kościoła.
Dopiero wtedy o sprawie dowiedzieli się ursynowscy radni i mieszkańcy. Wybuchła afera, bo obszar pomiędzy ulicami Koński Jar, Nutki, Surowieckiego i Komisji Edukacji Narodowej to jeden z największych terenów zielonych na Ursynowie. Pomysł budowy w tym miejscu kościoła był odbierany jako zamach na park. Część mieszkańców okolicznych bloków ostro protestowała, uważając, że kościół ograniczy im widok na park, nie chcieli też mieć w sąsiedztwie głośno bijących dzwonów. Opór mieszkańców kuria chciała przełamać, m.in. wyznaczając Jana Pawła II na patrona kościoła - inwestycji z takim patronem trudniej się sprzeciwiać. Sprawa miała też swój polityczny wymiar - powołane tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi lokalne ugrupowanie Nasz Ursynów z protestu przeciwko kościołowi uczyniło jeden z głównych punktów swojego programu wyborczego. Po wyborach stało się drugą siłą w radzie dzielnicy - w żadnej innej dzielnicy lokalny komitet nie odniósł takiego sukcesu.
W 2008 r. świeżo wybrany na arcybiskupa Kazimierz Nycz zadeklarował, że kuria nie będzie budować kościoła w atmosferze protestu. Poprosił jednak o przekwalifikowanie działki pod Kopą Cwila z terenu zielonego na budowlany, tak by można było ją sprzedać. Zgody nie dostał.
W ubiegłym roku ratusz przystąpił do opracowywania planu zagospodarowania Ursynowa Północnego obejmującego teren pod Kopą Cwila. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz rozpatrzyła właśnie uwagi do niego zgłoszone. Jedną z nich złożyła kuria warszawska. Wbrew zapowiedziom o wycofaniu się z budowy kościoła ponownie poprosiła o zgodę na jego budowę. Prezydent odrzuciła ten wniosek. W uzasadnieniu napisano, że zabudowę tego terenu uniemożliwia studium zagospodarowania miasta, a plan musi być zgodny z tym dokumentem. Przypomniano także deklarację abp. Nycza sprzed dwóch lat.
Archidiecezja warszawska wypomniała z kolei ratuszowi, że działka pod Kopą Cwila miała rekompensować stratę gruntów w Śródmieściu. Ziemia, na której wolno ustawić tylko ogrodowe pergole i altany, nie ma takiej wartości jak tamte działki. Dlatego poprosiła o kolejny grunt zamienny.
- Kuria przyjęła do wiadomości, że nie dysponujemy gruntami na Ursynowie. Dlatego poprosiła o znalezienie terenu pod kościół w sąsiedztwie osiedli powstających na Woli lub Bemowie. Rozmowy w tej sprawie są zaawansowane - twierdzi Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.
6,4 tys. m kw. ziemi tuż obok ursynowskiej górki zwanej Kopą Cwila kuria dostała od miasta we wrześniu 2005 r., w ostatnich dniach rządów Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta stolicy. Grunt był rekompensatą za zabrane Kościołowi po wojnie grunty przy ul. Kanonia i Krakowskie Przedmieście. Niezwłocznie po otrzymaniu gruntu kuria wystąpiła do ratusza o warunki zabudowy dla kościoła.
Dopiero wtedy o sprawie dowiedzieli się ursynowscy radni i mieszkańcy. Wybuchła afera, bo obszar pomiędzy ulicami Koński Jar, Nutki, Surowieckiego i Komisji Edukacji Narodowej to jeden z największych terenów zielonych na Ursynowie. Pomysł budowy w tym miejscu kościoła był odbierany jako zamach na park. Część mieszkańców okolicznych bloków ostro protestowała, uważając, że kościół ograniczy im widok na park, nie chcieli też mieć w sąsiedztwie głośno bijących dzwonów. Opór mieszkańców kuria chciała przełamać, m.in. wyznaczając Jana Pawła II na patrona kościoła - inwestycji z takim patronem trudniej się sprzeciwiać. Sprawa miała też swój polityczny wymiar - powołane tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi lokalne ugrupowanie Nasz Ursynów z protestu przeciwko kościołowi uczyniło jeden z głównych punktów swojego programu wyborczego. Po wyborach stało się drugą siłą w radzie dzielnicy - w żadnej innej dzielnicy lokalny komitet nie odniósł takiego sukcesu.
W 2008 r. świeżo wybrany na arcybiskupa Kazimierz Nycz zadeklarował, że kuria nie będzie budować kościoła w atmosferze protestu. Poprosił jednak o przekwalifikowanie działki pod Kopą Cwila z terenu zielonego na budowlany, tak by można było ją sprzedać. Zgody nie dostał.
W ubiegłym roku ratusz przystąpił do opracowywania planu zagospodarowania Ursynowa Północnego obejmującego teren pod Kopą Cwila. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz rozpatrzyła właśnie uwagi do niego zgłoszone. Jedną z nich złożyła kuria warszawska. Wbrew zapowiedziom o wycofaniu się z budowy kościoła ponownie poprosiła o zgodę na jego budowę. Prezydent odrzuciła ten wniosek. W uzasadnieniu napisano, że zabudowę tego terenu uniemożliwia studium zagospodarowania miasta, a plan musi być zgodny z tym dokumentem. Przypomniano także deklarację abp. Nycza sprzed dwóch lat.
Archidiecezja warszawska wypomniała z kolei ratuszowi, że działka pod Kopą Cwila miała rekompensować stratę gruntów w Śródmieściu. Ziemia, na której wolno ustawić tylko ogrodowe pergole i altany, nie ma takiej wartości jak tamte działki. Dlatego poprosiła o kolejny grunt zamienny.
- Kuria przyjęła do wiadomości, że nie dysponujemy gruntami na Ursynowie. Dlatego poprosiła o znalezienie terenu pod kościół w sąsiedztwie osiedli powstających na Woli lub Bemowie. Rozmowy w tej sprawie są zaawansowane - twierdzi Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.
-
Ursynów może odetchnąć: "Nie" dla kościoła w parku
dwabrowary
02.07.10, 11:44
Zapraszam do Wawra - Wawer / Falenica / Józefów - duże dzielnice, morzezieleni i... chyba ze dwa kościoły. Więcej nie będzie :-) Jest co prawda jakiśdom księży pe..filów, ale chyba zsyłają »
-
Ursynów może odetchnąć: "Nie" dla kościoła w parku
ffred
02.07.10, 12:28
Żałosna Gazeta Wybiórcza. Wmawia ludziom, ze jest obiektywna i tolerancyjna, a zieje nienawiścią i propagandą. Biedna ofiara lewackiej propagandy.»
-
Re: Ursynów może odetchnąć: "Nie" dla kościoła po
aldryg
02.07.10, 17:11
Ciekawe czy na terenie, który obejmuje parafia Wniebowstąpienia Pańskiego,mieszka 30 tys. katolików, czy raczej 30 tys. Warszawiaków. To jest sporaróżnica i mam pewne podejrzenia, że raczej »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





