Szpital zarabiał kosztem pacjentów. Nielegalnie
03.07.2010
aktualizacja: 2010-07-02 22:32
Fot. Jacek Łagowski / AG
Szpital na Solcu pobierał nielegalne opłaty za tzw. lekki gips. Pacjenci nie dostawali rachunków, a do tego słono przepłacali
ZOBACZ TAKŻE
- W tym szpitalu lekarz przyjmował w krawacie. 90-lecie (05-04-11, 10:00)
- Hipokryzja na porodówkach (27-07-10, 12:45)
- Problem z baby boomem w Warszawie rozwiązany (22-07-10, 08:00)
- Nowa metoda na chore zatoki. Polacy pierwsi w Europie (04-07-10, 09:00)
- Rozmowy o seksie? Raczej smsem niż przez telefon (02-07-10, 10:00)
- Największa przychodnia w mieście gotowa (30-06-10, 16:35)
- Koniec ostrych dyżurów! Gips założą w każdym szpitalu (15-01-10, 08:00)
Do szpitala na Solcu trafił nasz czytelnik (nazwisko do wiadomości redakcji). - Złamana rzepka i noga. Sześć tygodni w gipsie - usłyszał. Zanim nogę usztywniono, lekarz złożył mu propozycję: - Albo tradycyjny ciężki gips, albo lekki opatrunek, za który trzeba dodatkowo zapłacić.
Tzw. lekki gips składa się z żywic epoksydowych. Zamiast kilku kilogramów waży 20-30 dkg, nie wykrusza się.
- Kiedy zdecydowałem się na lekki opatrunek, usłyszałem, że będzie mnie to kosztowało 280 zł - relacjonuje. - Od razu mnie też poinformowano, że nie dostanę rachunku. Jednak nie chciałem spędzić kilku tygodni w ciężkim gipsie przy takiej pogodzie, więc zdecydowałem się zapłacić. Gipsiarz na moją nogę zużył dwa opatrunki - opowiada czytelnik.
Mężczyzna postanowił jednak sprawdzić, ile by zapłacił, gdyby opatrunek kupił w aptece. - Okazało się, że w hurtowniach jeden kosztuje 20 zł, w detalu niewiele więcej - podkreśla.
Sprawdziliśmy, ile lekki gips kosztuje w okolicach szpitala na Solcu. W sklepie z artykułami medycznymi przy ul. Dobrej, czyli ok. 100 metrów od drzwi lecznicy, za opatrunki trzeba zapłacić 32-36 zł. - To przerażające. W szpitalu bieda aż piszczy. Kafelki w łazienkach odpadają. Ludzie skarżą się na niskie zarobki. Jak ma być dobrze, skoro ktoś zgarnia pieniądze do kieszeni? - komentuje nasz czytelnik.
Andrzej Jóźwiak, ordynator oddziału urazowo-ortopedycznego: - Lekki gips zakładamy na życzenie pacjenta. Decyduje się na to 10-20 proc. chorych.
Na jakich zasadach szpital zakłada gips? Ordynator twierdzi, że zajmuje się tym gipsiarz. - Kiedyś prowadził działalność gospodarczą, wystawiał rachunki - twierdzi Andrzej Jóźwiak. - Teraz już nie wiem.
I dodaje: - Jeśli ktoś zapłacił 280 zł za gipsowanie nogi przy użyciu dwóch rolek opatrunku, to zbyt dużo. Dzieje się to jednak poza mną. Pacjent powinien ponieść tylko koszty za opaskę.
Zapewnia, że sprawą zajmie się w poniedziałek. - To wymaga wyjaśnienia. Być może nie będziemy już zakładać lekkiego gipsu - mówi.
Narodowy Fundusz Zdrowia za gipsowanie płaci szpitalom jednakową stawkę. - Pacjent w żadnym wypadku nie powinien do tego dopłacać. Nie nakazujemy też stosowania ciężkiego gipsu, płacimy szpitalom po prostu za usługę - wyjaśnia Wanda Pawłowska, rzeczniczka mazowieckiego NFZ.
Ortopedzi zgodnie twierdzą, że stawka NFZ jest bardzo mała i nie wystarcza na założenie lekkiego gipsu.
Tzw. lekki gips składa się z żywic epoksydowych. Zamiast kilku kilogramów waży 20-30 dkg, nie wykrusza się.
- Kiedy zdecydowałem się na lekki opatrunek, usłyszałem, że będzie mnie to kosztowało 280 zł - relacjonuje. - Od razu mnie też poinformowano, że nie dostanę rachunku. Jednak nie chciałem spędzić kilku tygodni w ciężkim gipsie przy takiej pogodzie, więc zdecydowałem się zapłacić. Gipsiarz na moją nogę zużył dwa opatrunki - opowiada czytelnik.
Mężczyzna postanowił jednak sprawdzić, ile by zapłacił, gdyby opatrunek kupił w aptece. - Okazało się, że w hurtowniach jeden kosztuje 20 zł, w detalu niewiele więcej - podkreśla.
Sprawdziliśmy, ile lekki gips kosztuje w okolicach szpitala na Solcu. W sklepie z artykułami medycznymi przy ul. Dobrej, czyli ok. 100 metrów od drzwi lecznicy, za opatrunki trzeba zapłacić 32-36 zł. - To przerażające. W szpitalu bieda aż piszczy. Kafelki w łazienkach odpadają. Ludzie skarżą się na niskie zarobki. Jak ma być dobrze, skoro ktoś zgarnia pieniądze do kieszeni? - komentuje nasz czytelnik.
Andrzej Jóźwiak, ordynator oddziału urazowo-ortopedycznego: - Lekki gips zakładamy na życzenie pacjenta. Decyduje się na to 10-20 proc. chorych.
Na jakich zasadach szpital zakłada gips? Ordynator twierdzi, że zajmuje się tym gipsiarz. - Kiedyś prowadził działalność gospodarczą, wystawiał rachunki - twierdzi Andrzej Jóźwiak. - Teraz już nie wiem.
I dodaje: - Jeśli ktoś zapłacił 280 zł za gipsowanie nogi przy użyciu dwóch rolek opatrunku, to zbyt dużo. Dzieje się to jednak poza mną. Pacjent powinien ponieść tylko koszty za opaskę.
Zapewnia, że sprawą zajmie się w poniedziałek. - To wymaga wyjaśnienia. Być może nie będziemy już zakładać lekkiego gipsu - mówi.
Narodowy Fundusz Zdrowia za gipsowanie płaci szpitalom jednakową stawkę. - Pacjent w żadnym wypadku nie powinien do tego dopłacać. Nie nakazujemy też stosowania ciężkiego gipsu, płacimy szpitalom po prostu za usługę - wyjaśnia Wanda Pawłowska, rzeczniczka mazowieckiego NFZ.
Ortopedzi zgodnie twierdzą, że stawka NFZ jest bardzo mała i nie wystarcza na założenie lekkiego gipsu.
-
Szkoda, że tak wyszło.
pis_to_pic
03.07.10, 19:59
Z mojego przykładu, chciałem taki gips, tylko przewidujący ortopeda, zakazałsprzedaży na terenie jego placówki aby nie dochodziło do takich kuriozum. Więcdostałem wybór mogę iść i go sobie »
-
Lekarz to brzmi ostatnio wyjątkowo kiepsko
incipit
03.07.10, 20:50
Lekarz to brzmi ostatnio wyjątkowo kiepsko.Byle się tylko nachapać, a interes pacjenta ? A co to takiego ?»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



