Wózkiem na wybory. Czy tym razem wszystkim się uda?

Wojciech Karpieszuk
03.07.2010 aktualizacja: 2010-07-02 22:49
A A A Drukuj
Marek Sołtys próbuje dostać się do swojego lokalu wyborczego - podstawówki na Natolinie fot. www.tpsw.pl
W dostaniu się do lokalu wyborczego pomogą strażnicy miejscy. Niepełnosprawni mogą zamówić bezpłatny transport specjalistyczny. Zainteresowanie jest duże.
SERWISY
- Już mamy ponad 110 zgłoszeń. A najwięcej będzie w wyborczą niedzielę - przewiduje Andrzej Dobrzyński z konsorcjum MKM Trans, która na zlecenie miasta obsługuje transport specjalistyczny. W pierwszej turze wyborów o pomoc poprosiło ich 150 osób. Niepełnosprawnych do lokali wyborczych i z powrotem rozwoziło 12 samochodów. Pomocą służyli asystenci.

>>> Przeczytaj: Szalony wózkowicz nie głosował. Nie mógł wejść do lokalu

Transport specjalistyczny mogą zamawiać osoby niepełnosprawne ruchowo już od soboty w godz. 8-16 pod nr tel. 22 870 08 08. W pogotowiu będzie 15 wozów. Pierwsze ruszają w trasę już o godz. 6 w niedzielę.

Pomagać będą też strażnicy miejscy. Tutaj też liczą się z dużym zainteresowaniem wyborców. - W pierwszej turze mieliśmy 52 kursy - informuje Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej. Na pomoc mogą liczyć wszyscy, którzy nie czują się na siłach, by samodzielnie dostać się do lokali. Niepotrzebne są zaświadczenia o niepełnosprawności. - W pierwszej turze przygotowaliśmy trzy radiowozy. Zainteresowanie było jednak tak duże, że już w południe jeździło ich pięć. Teraz dostępnych będzie siedem - dodaje Niżniak.

Strażnicy czekają na zgłoszenia w niedzielę w godz. 6-19. Czas dowozu będzie uzależniony od liczby oczekujących. - Nie dysponujemy samochodami dostosowanymi do przewozu wózków inwalidzkich. Ci, którzy się na nich poruszają, powinni zamówić transport specjalistyczny - zaznacza rzeczniczka.

Nie do wszystkich lokali dostaną się wózkowicze. Trudna sytuacja jest w Śródmieściu - na 70 lokali, przystosowanych do ich potrzeb jest 13. Osoby niepełnosprawne ruchowo już wcześniej powinny przepisać się do innej komisji obwodowej, gdzie będą mogli wjechać wózkiem. Na zewnątrz nie wolno wynosić urn ani kart wyborczych. Z tego powodu w pierwszej turze nie zagłosował Marek Sołtys. - Wcześniej nikt nie robił problemu z wynoszeniem karty. Raz nawet wyniesiono urnę. Na drugą turę przepisałem się już do innej komisji - mówi. - Ale proszę mi powiedzieć, dlaczego mam się przepisywać? Osoby pełnosprawne nie muszą tego robić. Wszystkie lokale powinny być dostępne. To przecież są szkoły, przedszkola.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy