Mundial po warszawsku. Wuwuzele dały zwycięstwo Polsce
05.07.2010
aktualizacja: 2010-07-04 19:50
Polska wygrała z Arabią Saudyjską, a Nigeria z Kongiem. Nie w dalekim RPA, ale na zielonym Ursynowie.
ZOBACZ TAKŻE
- Pomagać jest łatwo. Wystarczy kilkukilometrowy spacer (05-07-10, 10:00)
- To był czas Afryki (12-07-10, 01:00)
- Warszawscy kibice szykują wuwuzele. Dziś finał mundialu (11-07-10, 11:00)
- Jest nazwa dla nowego parku na Ursynowie. Fajna? (08-07-10, 12:00)
- Ursynów: boją się dinozaurów, a to tylko dzieci (08-07-10, 10:00)
- Sprawdź, gdzie można oglądać mistrzostwa na żywo (10-06-10, 21:26)
- Wyścigi na Służewcu znów stają się modne (04-07-10, 18:59)
Zabrzęczały wuwuzele. Zagrały hymny Arabii Saudyjskiej i Polski. Potem jeszcze gwizdek i zaczęło się. "Saauddiiii gola!" - ktoś zawołał. Zatrzepotały zielone flagi, a kibice pomachali wielkim transparentem "Ahmed is the best".
- Jak to przegramy, to stanę na rękach - próbował czarować rzeczywistość Mahmed.
Mecz stypendystów programu rządowego Królestwa Arabii Saudyjskiej, którzy uczą się języka angielskiego w warszawskiej Worldwide School, oraz studentów z Ursynowa rozegrano na "orliku" przy Bażantarni. Pojawiła się delegacja z ambasady Arabii Saudyjskiej, był wiceburmistrz Ursynowa, a także korespondent katarskiej telewizji Al-Dżazira. Mecz transmitowano w internecie ("Pomachajcie swoim rodzinom i przyjaciołom w Rijadzie" - zachęcał konferansjer).
- Stypendyści z Arabii Saudyjskiej tworzą zamkniętą grupę, chcieliśmy ich jakoś rozruszać, zintegrować. A sport nadaje się do tego idealnie. Mam tylko nadzieję, że ich za bardzo Polacy nie rozgromią - martwiła się Jolanta Kulik z Worldwide School (studenci z Ursynowa spotykają się na "orliku" regularnie, stypendyści z Arabii dobrali sobie drużynę dopiero w piątkowych eliminacjach). Do przerwy było 3:0 dla Polski.
- Wydaje mi się, że skończymy na 5:0 - obstawiał Ryszard Zięciak, zastępca burmistrza Ursynowa.
- Niech pan lepiej w ogóle nie podaje wyniku. Albo napisze, że było 0:0 - śmiał się Abdul Kader Al-Kurdi z ambasady Arabii Saudyjskiej.
"Saudi gola, Saudi gola!" - krzyczeli uparcie kibice. Potem ktoś złapał mikrofon i zaczął śpiewać. I chyba pomogło - Arabia zaczęła odrabiać straty. Skończyło się na 7:6 dla Polski i pucharach dla obu drużyn.
Dwie godziny później (właśnie rozpoczynał się mundialowy szlagier Niemcy - Argentyna) na murawę przy Koncertowej wyszły warszawskie reprezentacje Konga i Nigerii, a na trybunach zasiadły ich rodziny.
- Tak Kongo obchodziło w Warszawie swój dzień niepodległości - mówi Łukasz Kępiński, który pomagał Kongijczykom w zorganizowaniu spotkania. Po zaciętych piłkarskich bojach Nigeria wygrała 3:1.
- Jak to przegramy, to stanę na rękach - próbował czarować rzeczywistość Mahmed.
Mecz stypendystów programu rządowego Królestwa Arabii Saudyjskiej, którzy uczą się języka angielskiego w warszawskiej Worldwide School, oraz studentów z Ursynowa rozegrano na "orliku" przy Bażantarni. Pojawiła się delegacja z ambasady Arabii Saudyjskiej, był wiceburmistrz Ursynowa, a także korespondent katarskiej telewizji Al-Dżazira. Mecz transmitowano w internecie ("Pomachajcie swoim rodzinom i przyjaciołom w Rijadzie" - zachęcał konferansjer).
- Stypendyści z Arabii Saudyjskiej tworzą zamkniętą grupę, chcieliśmy ich jakoś rozruszać, zintegrować. A sport nadaje się do tego idealnie. Mam tylko nadzieję, że ich za bardzo Polacy nie rozgromią - martwiła się Jolanta Kulik z Worldwide School (studenci z Ursynowa spotykają się na "orliku" regularnie, stypendyści z Arabii dobrali sobie drużynę dopiero w piątkowych eliminacjach). Do przerwy było 3:0 dla Polski.
- Wydaje mi się, że skończymy na 5:0 - obstawiał Ryszard Zięciak, zastępca burmistrza Ursynowa.
- Niech pan lepiej w ogóle nie podaje wyniku. Albo napisze, że było 0:0 - śmiał się Abdul Kader Al-Kurdi z ambasady Arabii Saudyjskiej.
"Saudi gola, Saudi gola!" - krzyczeli uparcie kibice. Potem ktoś złapał mikrofon i zaczął śpiewać. I chyba pomogło - Arabia zaczęła odrabiać straty. Skończyło się na 7:6 dla Polski i pucharach dla obu drużyn.
Dwie godziny później (właśnie rozpoczynał się mundialowy szlagier Niemcy - Argentyna) na murawę przy Koncertowej wyszły warszawskie reprezentacje Konga i Nigerii, a na trybunach zasiadły ich rodziny.
- Tak Kongo obchodziło w Warszawie swój dzień niepodległości - mówi Łukasz Kępiński, który pomagał Kongijczykom w zorganizowaniu spotkania. Po zaciętych piłkarskich bojach Nigeria wygrała 3:1.
-
Mundial po warszawsku. Wuwuzele dały zwycięstwo...
macu3
05.07.10, 11:23
Jak na mój gust, to fotki są z boiska na Koncertowej, a nie z żadnego Orlika.Taki mały szczegół.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







