W stolicy bez niespodzianek. Komorowski wygrywa
05.07.2010
aktualizacja: 2010-07-05 08:00
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski z przeszło 62 procentowym wynikiem zdystansował w Warszawie Jarosława Kaczyńskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Tajemnicę głosowania na Pradze rozwikła prokuratura (09-07-10, 08:00)
- PO chciała zmian w granicach okręgów. "Tak nie można" (06-07-10, 09:00)
- Plan PO przed następnymi wyborami: teraz połknąć Lewicę (06-07-10, 09:00)
- Miasteczko Wilanów znowu pobiło rekord frekwencji (06-07-10, 08:00)
- Kaczyński przegrał we własnej komisji na Żoliborzu (04-07-10, 23:02)
- Zwolennicy kandydatów starli się pod Pałacem. Na słowa (04-07-10, 22:55)
- Oto oficjalne wyniki ze wszystkich obwodów (04-07-10, 21:41)
- Zatrzymani bracia, którzy rozpylili gaz w komisji na PW (04-07-10, 20:30)
- Wietnamczyk w Warszawie: To moje drugie wybory w życiu (05-07-10, 10:00)
SERWISY
Wg PKW z przeszło 30 proc. warszawskich obwodów na Komorowskiego zagłosowało 61, 9 proc. , a na Kaczyńskiego 38, 1 proc. Te dane nie uwzględniają jednak wszystkich dzielnic.
Wygrana Bronisława Komorowskiego czy... remis?
Dane zebrane przez Gazetę w 224 z 800 stołecznych komisji są następujące: Komorowski - 64, 7 proc. ; Kaczyński - 35, 3 proc.
Podobnie jak w pierwszej turze dopisała frekwencja. Mimo słonecznego weekendu i początku wakacji głosowało wg. cząstkowych danych PKW z północy 65,2 proc. warszawiaków. A według naszych wyliczeń frekwencja sięgnęła 67, 6 proc.
Przeszło 50 tys. mieszkańców stolicy wzięło zaświadczenia o prawie do głosowania poza miastem.
Wczoraj późnym wieczorem, przed podaniem oficjalnych danych przez PKW postanowiliśmy sprawdzić, jak głosowała Warszawa. Sprawdziliśmy te najbardziej charakterystyczne: z rekordowymi wynikami poszczególnych kandydatów i frekwencją.
PO triumfuje w Świątyni
Wynikiem 62 proc. poparcia dla Komorowskiego po raz kolejny stolica pokazała, że nawet bez widocznej kampanii Platforma ma zwycięstwo w kieszeni. - Uznaliśmy, że należy uszanować nastrój, nie narzucać się wyborcom. Stąd, jeśli plakaty z marszałkiem, to wyłącznie w oknach sklepów czy firm naszych sympatyków - tłumaczył Marcin Kierwiński, lider PO w radzie miasta.
Nieoficjalnie warszawscy działacze partii Tuska przyznawali, że brakowało kampanii wizerunkowej, bo sztabowcy zrezygnowali z billboardów. Narzekali też, że Bronisław Komorowski zbyt mało podkreślał związki z Warszawą. - A przecież tu mieszka, jest posłem z okręgu podwarszawskiego - mówili.
Tradycyjnie kandydat PO triumfował na terenie lewobrzeżnej Warszawy. Rekordy zebrał w Miasteczku Wilanów, które zamieszkują przeważnie ludzie młodzi i dobrze sytuowani. W komisji zorganizowanej na terenie Świątyni Opatrzności Bożej Komorowski dostał 84 proc. głosów, Kaczyński zaledwie 16 proc. Tam też odnotowaliśmy bardzo wysoką frekwencję (79,5 proc.).
W komisji przy Myśliwieckiej, w której najczęściej głosuje Bronisław Komorowski, wynik był również dla niego pomyślny: 67,4 proc poparcia. Komorowski z poparciem 64 proc. pokonał też kandydata PiS przy ul. Siemiradzkiego na Żoliborzu, gdzie tradycyjnie głosuje Jarosław Kaczyński.
PiS zwycięża przy Samorządowej
O przeciętnym wyniku w Warszawie może mówić Jarosław Kaczyński. Udało mu się jedynie zbliżyć do wyniku brata z 2005 r. Wtedy PiS był na szczytach popularności, Lech Kaczyński dostał w Warszawie 40 proc. poparcia w drugiej turze.
Nie pomogło więc ani przypominanie przez lokalny PiS osiągnięć stołecznej prezydentury Lecha Kaczyńskiego, ani mobilizacja elektoratu, o której opowiadał nam Marek Makuch, działacz warszawskiego PiS. Nastroje sympatyków Jarosława Kaczyńskiego - jak mówił - są takie "jak przy pierwszych wolnych wyborach w 1989 r. czy w 1990 r.".
Tak jak dwa tygodnie temu Jarosław Kaczyński najlepsze wyniki uzyskiwał po prawej stronie Wisły. M.in. na Pradze-Północ i w Wawrze, gdzie dużą grupę stanowią wyborcy mniej zamożni i słabo wykształceni.
Ta tendencja powtórzyła się i teraz. Np. w wawerskiej komisji przy ul. Samorządowej 10 na Jarosława Kaczyńskiego głosowało 55,8 proc., na Komorowskiego 43,2 proc. W pierwszej turze kandydat PiS wygrał tam z kandydatem PO - 45 proc. do 38 proc.
Już pierwsza tura pokazała, że im wyższa frekwencja, tym lepszy wynik kandydata PO. Na przykład na Bemowie, przy ul. Obrońców Tobruku 40, gdzie w I turze odnotowano rekordową 88,5-proc. frekwencję, wczoraj na Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało 22,6 proc., na Komorowskiego - 77,4 proc.

Przez dwa tygodnie sztaby PO i PiS konkurowały o schedę po Grzegorzu Napieralskim. W Warszawie było do zagospodarowania 10 proc. Kaczyński mimo uznania zasług Edwarda Gierka oraz serii gestów wobec elektoratu SLD w Warszawie nie zdołał przyciągnąć sympatyków lewicy. Zgodnie z przewidywaniami partyjnej centrali z Rozbrat warszawscy wyborcy Grzegorza Napieralskiego w większości wybrali ofertę kandydata PO. Nie bez znaczenia było zapewne poparcie, którego udzieliła kandydatowi frakcja SLD związana z Wojciechem Olejniczakiem, eurodeputowanym i kandydatem SLD na prezydenta Warszawy. Olejniczak wbrew polityce lidera Sojuszu otwarcie zdeklarował się jako wyborca Komorowskiego.
W komisji w Białołęce przy ul. Van Gogha 1, gdzie dwa tygodnie temu Napieralski uzyskał rekordowe 29,4-proc. poparcie, wczoraj zdecydowanie wygrał Komorowski, uzyskując 83,7 proc. głosów.
W tradycyjnym mateczniku SLD, na Mokotowie, również zdecydowanie zwyciężał Komorowski. Np. przy ul. Podchorążych 49, w której Napieralski dostał 18,4 proc. głosów, wczoraj kandydata PO poparło 67,9 proc. wyborców.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





