Nowy pomysł na remonty porodówek. Nie wszystkie naraz

Wojciech Grejciun
08.07.2010 aktualizacja: 2010-07-07 00:51
A A A Drukuj
W zeszłym roku zamknięto jednocześnie kilka oddziałów położniczych. Tym razem ma być inaczej
Od kilku lat warszawianki zmagały się z problemem remontowanych w wakacje porodówek. Dochodziło do sytuacji, kiedy rodzących kobiet jednocześnie nie przyjmowały szpitale: Bródnowski, przy ul. Karowej oraz przy ul. Madalińskiego. Zdenerwowane ciężarne krążyły więc od szpitala do szpitala. Taki scenariusz ma się w tym roku nie powtórzyć. Szpital Bielański i Instytut Matki i Dziecka chciały remontować oddziały położnicze w lipcu, ale plany musiały zmienić. Zbieżne terminy zakwestionował wojewoda mazowiecki. - Odrzucił prośbę dyrektorów szpitali, argumentując koniecznością zapewnienia nieprzerwanej opieki ciężarnym - informuje biuro prasowe wojewody.

- Planowaliśmy wyczyścić i odświeżyć oddział, by pozytywnie przeszedł kontrole sanitarne. Remont zrobimy jednak prawdopodobnie dopiero we wrześniu - zapewnia Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego. Lecznica zabrała się już za inny remont. - Zmodernizujemy wejście główne do szpitala i klatki schodowe, które pamiętają lata 50. - wyjaśnia.

Zgodnie z harmonogramem klinika ginekologiczno-położnicza w Instytucie Matki i Dziecka, który działa w szpitalu przy Kasprzaka, będzie zamknięta od 19 do 30 lipca. - Malowane będą ściany i sufity, odświeżymy też łazienki. To też najlepszy okres na przeglądy wszelkich instalacji - wylicza Mariola Sidorowicz, z-ca dyrektora IMiD.

Od 1 lipca rozpoczęły się już prace w Szpitalu Czerniakowskim przy Stępińskiej. Oddział chorób wewnętrznych remontowany będzie do końca września. Szpital przyjmuje jednak pacjentów w innych salach. Gdy się przepełnią, pacjenci będą odsyłani.

Wojewoda zgodził się też na remont Klinicznego Szpitala Okulistycznego. Od 26 lipca do 15 sierpnia pacjenci będą przyjmowani do placówki wyłącznie w ramach ostrego dyżuru.

Są też placówki, w których remonty już się kończą. W drugiej połowie lipca szpital położniczy przy Inflanckiej po dwóch latach prac ma przyjąć pierwsze pacjentki do nowego skrzydła lecznicy. Budynek ma blisko 3 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Na parterze mieścić się będzie tzw. ginekologia jednego dnia z 14 łóżkami i izbą przyjęć. Na drugim piętrze m.in. sterylizatornie i sale operacyjne. Na kolejnym ulokowany zostanie blok porodowy z siedmioma jednoosobowymi salami. Każda ma łazienkę.

Przeczytaj także: Schłodzą noworodka, żeby ochronić mózg



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy