Piwnice Starówki: miała być atrakcja, są śliskie schody

tu
07.07.2010 aktualizacja: 2010-07-06 21:49
A A A Drukuj
Staromiejskie piwnice po remoncie Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Staromiejskie piwnice po remoncie
  • Staromiejskie piwnice po remoncie
  • Remont niektórych piwnic jest już prawie zakończony
  • Dyrektor Sebastian Lenart pokazuje wyremontowane piwnice
W świeżo wyremontowanych podziemiach Staromiejskiego Domu Kultury można spaść ze śliskich schodów i nadziać się na szklane drzwi. Niepełnosprawni na wózkach zjadą tam nową windą pod warunkiem, że ktoś wcześniej wniesie ich do budynku.
Remont piwnic Starego Miasta to sztandarowy projekt stołecznego konserwatora zabytków. Polega na odrestaurowaniu i adaptacji na cele kulturalne podziemi: Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej (Jezuicka 4), Staromiejskiego Domu Kultury (Rynek Starego Miasta 2), Starej Prochoffni (Boleść 2), Muzeum Historycznego m.st. Warszawy (Rynek Starego Miasta 28-42) oraz kamienicy przy Brzozowej 11/13. Inwestycja pochłonie 37 mln zł, z czego połowa pochodzić będzie ze stołecznej kasy, reszta zaś to zagraniczna dotacja z Norweskiego Mechanizmu Finansowego.

To nieporozumienie

Pierwsza piwnica jest już prawie gotowa. Znajduje się pod kamienicą na rogu Rynku i ul. Celnej, czyli siedzibą Staromiejskiego Domu Kultury. Ma 100 m kw. powierzchni, w sam raz na warsztaty literackie, spotkania autorskie, wernisaże i małe koncerty. Jej remont i wyposażenie trwały ponad rok i kosztowały około 2 mln zł. Dyrektor SDK Sebastian Lenart zaprasza do obejrzenia efektu prac: - Mam do nich sporo uwag - zaznacza na wstępie.

Do piwnicy idziemy po stromych kręconych schodach obłożonych marmurem. Dyrektor zauważa, że na wygładzonych stopniach brakuje pasków antypoślizgowych i schodzenie w mokrych butach może się skończyć upadkiem. Na dole zamontowano szklane drzwi wahadłowe. Jeśli są otwarte w stronę schodów, można się na nie nadziać.

- Proszę popatrzeć na dźwig dla wózków inwalidzkich. Można nim zjechać do piwnicy, tylko że do samej kamienicy po stopniach nie wjedzie żaden niepełnosprawny - mówi Sebastian Lenart. Prezentuje nową toaletę w piwnicy: - Jest tak zaprojektowana, że nikt na wózku się w niej nie zmieści.

Chodzimy po szklanej podłodze, pod którą - 30 cm niżej - widać ułożoną z cegły imitację gotyckiej posadzki. Dyrektor wskazuje szyby, które już zdążyły się lekko zapaść.

- Każda waży 250 kg. Do podniesienia takiej tafli potrzeba czterech silnych mężczyzn - ocenia.

Ściany i kolebkowe sklepienia są otynkowane na biało. W niektórych miejscach wyeksponowano jedynie nieduże fragmenty oryginalnego ceglano-kamiennego muru. Ale zaraz największy z nich zasłonięto półką na książki.

- To jakieś nieporozumienie. Półka zostanie przestawiona w inne miejsce - zapowiada Sebastian Lenart.

Skarży się, że jako przyszły użytkownik piwnicy nie miał większego wpływu na projekt remontu, a z jego autorem - Wojciechem Kleinrokiem - nie mógł się dogadać. Pokazuje zagłębienie w podłodze, które nie wiadomo czemu służy, a także wysuwaną scenę, z której łatwo spaść. Docenia za to osuszenie ścian, choć po zamurowaniu okienek i uruchomieniu nowoczesnej klimatyzacji cegły wciąż są wilgotne. Chwali też zamontowany w piwnicach system nagłośnienia.

Wnętrze za małe na marzenia

Z krytyką dyrektora nie zgadza się stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Twierdzi, że szef Staromiejskiego Domu Kultury mógł wpływać na projekt remontu podziemi, ale w porę nie wykazał aktywności.

- Zaczął zgłaszać postulaty, kiedy już dostaliśmy fundusze i na zmiany było za późno. To jest małe wnętrze i nie da się zrealizować w nim wszystkich marzeń. Nie wytniemy przecież zabytkowej ściany, żeby powiększyć toaletę dla niepełnosprawnych - tłumaczy.

Remont piwnic będzie tematem dzisiejszej dyskusji zorganizowanej w Staromiejskim Domu Kultury przez Oddział Warszawski Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. - Docierają do nas różne sygnały dotyczące tej inwestycji. Niektóre niepokojące. Chcemy się dowiedzieć, jak prowadzone są prace, dlatego zaprosiliśmy stołeczną konserwator zabytków - mówi Michał Krasucki, prezes OW TOnZ.

Początek dyskusji - godz. 18.

Podziel się

  • Konserwator umywa ręce... westend12 07.07.10, 15:59

    W chwili obecnej trwają prace w piwnicach należących do Muzeum m.st.Warszawy,młoty pneumatyczne słychać na ulicy, do nikogo nie można się dodzwonić, a wbiurze Konserwatora Stołecznego »

Najnowsze wiadomości z Warszawy