Podróże do Afryki tylko dla dzieci

Olga Mędrzejewska
06.07.2010 aktualizacja: 2010-07-06 22:24
A A A Drukuj
Małgorzata Preuss-Złomska i Marcin Złomski zapraszają dzieci Muzeum Etnograficznego przy Kredytowej 1 Fot. Grażyna Jaworska / AG
Na ekranie zaryty w piachu samochód. Na sali kilkadziesięcioro dzieci wsłuchuje się w opowieść o przeprawie przez Saharę. - W Afryce jest tak gorąco, że nie tylko piasek parzy i nie da się po nim przejść boso. Nagrzewa się też maska samochodu. Nie sposób jej dotknąć gołymi rękami - opowiada Marcin Złomski, podróżnik.
- Drugą gumę złapaliśmy 10 km przed miastem - dopowiada jego żona Małgorzata. - Nie mieliśmy już kół zapasowych. Stanęło na tym, że ja pójdę do miasta po opony, a Marcin zostanie na pustyni. Udało mi się złapać stopa. Jak wróciłam, Marcin dopijał herbatę zaparzoną w kubku stojącym cały dzień na unieruchomionym samochodzie.

Ta historia najbardziej rozpaliła wyobraźnię dzieci, które przyszły we wtorek na pokaz slajdów do Muzeum Etnograficznego. Na ekranie sali kinowej przewijały się obrazy Sahary, położonych koło skalnych klifów domów z błota, sceny połowu ryb (który odbywa się raz do roku i ściągają na niego mieszkańcy wszystkich okolicznych wiosek), portrety zamotanych w turbany Tuaregów, uchwycone w kadrze dziwne miny wielbłąda. - Mnie najbardziej podobał się basen pośrodku pustyni! - wołała Asia.

Sebastiana, spędzającego poranek w muzeum w ramach akcji "Lato w mieście", dręczyła jedna myśl: - Co stało się z samochodem? - Sprzedaliśmy go, i to z niezłym zyskiem - odpowiedział Marcin. - W Afryce trudno o auta.

Małgorzata i Marcin Złomscy od trzech lat organizują w muzeum pokazy slajdów ze swoich podróży. Ich opowieściom zawsze towarzyszą muzyka etniczna i niecodzienne pamiątki. We wtorek Marcin prezentował sposób parzenia herbaty charakterystyczny dla ludów pustyni. - Trwa to 20-30 min. Przepis jest taki: bardzo dużo esencji, woda, mały imbryk, palenisko. Po zagotowaniu herbaty i przelaniu do malutkiej szklanki należy jeszcze kilkakrotnie przelewać płyn z jednej szklaneczki do drugiej, aż herbata się spieni - opowiadał. - Dopiero taką (na dnie łyk bardzo mocnej herbaty, u góry dużo piany) piją Tuaregowie.

- A jaką ma pan teraz w czajniku? - dopytywał ktoś z sali.

Marcin: - Niestety, zwykłą polską.

Wtorkowa impreza zapoczątkowała bezpłatny cykl spotkań z podróżnikami w Muzeum Etnograficznym przy Kredytowej 1. W każdy wtorek i czwartek lipca na małych warszawiaków czekać będzie inna opowieść z Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Zapisy pod nr tel. 22 696 53 80 i 22 827 76 41, w. 218 albo mailem na adres: katarzyna.ambroziak@ethnomuseum.pl .

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy