Mongolska Gioconda przyjechała do Warszawy
10.07.2010
aktualizacja: 2010-07-09 20:36
Tybetańscy mnisi znów usypują w Warszawie mandalę. Ich przyjazd zbiegł się z wyjątkową wystawą buddyjskich rzeźb z Mongolii
ZOBACZ TAKŻE
- Rondo Tybetu będzie galerią na urodziny Dalajlamy (05-07-10, 20:27)
- Rześka impreza Święta Warszawy [zdjęcia] (12-07-10, 06:00)
- Wielbłąd i wieloryb na Pastwiskach Sztuki nad Wisłą (11-07-10, 19:56)
- Może być jeszcze goręcej. Gdzie? Na festiwalu salsy (10-07-10, 15:33)
- Radni obiecali Wolny Tybet. Minęło półtora roku i nic (13-05-10, 06:00)
- Jest rondo Tybetu. Ale nie "Wolnego" (13-05-10, 16:34)
Ziarnko po ziarnku wiele godzin dziennie, w zupełnej ciszy (porozumiewają się wzrokiem) usypują kwiat lotosu. Kolorowe, geometrycznie doskonałe linie, koła, elipsy. Tak powstaje mandala Zielonej Tary. Mnisi zaczęli ją tworzyć w Muzeum Etnograficznym 6 lipca, w dzień urodzin Dalajlamy. W niedzielę, gdy będzie gotowa, zniszczą ją, bo mandala jest symbolem przemijania i niestałości świata.
Odwiedziny i sypanie mandali przez Tybetańczyków z klasztoru Drepung towarzyszą niezwykłej wystawie buddyjskich rzeźb z Mongolii, w tym posążka Zielonej Tary, który dzięki tajemniczemu uśmiechowi nazywany jest mongolską Giocondą.
- Wystawę zorganizowaliśmy z okazji 60-lecia stosunków dyplomatycznych między Polską a Mongolią. Dzięki stronie mongolskiej udało się nam sprowadzić skarb, dwie rzeźby Dzanabadzara, obiekty "klasy zerowej", które opuściły Mongolię po raz pierwszy - cieszy się Elvira Eevr Djaltchinova-Malets, kuratorka wystawy.
Dzanabadzar żył na przełomie XVII i XVIII w. Był politykiem, artystą, myślicielem, poetą. To m.in. jego rzeźby i pisma ukrywane przed komunistami pomogły Mongołom zachować tożsamość narodową.
Badacze zachodni nazywają Dzanabadzara Leonardem da Vinci Wschodu, a jego rzeźby na aukcjach zagranicznych osiągają sumy setek tysięcy dolarów. Elvira Eevr Djaltchinova-Malets: - Dla Mongołów są bezcenne, święte. To tak, jak gdyby Polacy do Mongolii wysłali na wystawę dwie Matki Boskie Częstochowskie.
W niedzielę o godz. 15. w PME - ceremonia zniszczenia mandali i wysypanie piasku do Wisły. O 17 - koncert pieśni klasztornych i tradycyjne tańce tybetańskie. Wystawa "Medytacje. Sztuka Dzanabadzara i jego szkoły" czynna do 29 lipca.
Odwiedziny i sypanie mandali przez Tybetańczyków z klasztoru Drepung towarzyszą niezwykłej wystawie buddyjskich rzeźb z Mongolii, w tym posążka Zielonej Tary, który dzięki tajemniczemu uśmiechowi nazywany jest mongolską Giocondą.
- Wystawę zorganizowaliśmy z okazji 60-lecia stosunków dyplomatycznych między Polską a Mongolią. Dzięki stronie mongolskiej udało się nam sprowadzić skarb, dwie rzeźby Dzanabadzara, obiekty "klasy zerowej", które opuściły Mongolię po raz pierwszy - cieszy się Elvira Eevr Djaltchinova-Malets, kuratorka wystawy.
Dzanabadzar żył na przełomie XVII i XVIII w. Był politykiem, artystą, myślicielem, poetą. To m.in. jego rzeźby i pisma ukrywane przed komunistami pomogły Mongołom zachować tożsamość narodową.
Badacze zachodni nazywają Dzanabadzara Leonardem da Vinci Wschodu, a jego rzeźby na aukcjach zagranicznych osiągają sumy setek tysięcy dolarów. Elvira Eevr Djaltchinova-Malets: - Dla Mongołów są bezcenne, święte. To tak, jak gdyby Polacy do Mongolii wysłali na wystawę dwie Matki Boskie Częstochowskie.
W niedzielę o godz. 15. w PME - ceremonia zniszczenia mandali i wysypanie piasku do Wisły. O 17 - koncert pieśni klasztornych i tradycyjne tańce tybetańskie. Wystawa "Medytacje. Sztuka Dzanabadzara i jego szkoły" czynna do 29 lipca.
-
Mongolska Gioconda przyjechała do Warszawy
rybitwa_czarna
10.07.10, 10:08
niesamowite! wystawa dwóch rzeźb! a kiedys w tym muzeum były normalne wystawy...»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






