Skrzydlate wiaty na linii otwockiej są już zabytkami
12.07.2010
aktualizacja: 2010-07-11 19:21
fot. MICHAŁ MUTOR / AG
Dobra wiadomość dla obrońców przedwojennych przystanków kolejowych na linii Warszawa - Otwock. Wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska wpisała je do rejestru. Jej decyzja ma ochronić przed zniszczeniem cenne dzieła modernizmu lat 30.
ZOBACZ TAKŻE
- W tym Pałacu przechowywali miecze z Grunwaldu (16-07-10, 15:00)
- Jest bat na burzymurków: program ochrony zabytków (15-07-10, 15:33)
- Łazienki Królewskie znów zmieniają dyrektora (16-07-10, 09:00)
- Fasada Zamku ma być jak z obrazu Canaletta. Tylko kiedy? (12-07-10, 08:00)
- W sobotę pikieta: nie chcemy takich stacji! (10-04-10, 08:00)
- Zobacz zabytkowe podwarszawskie stacje kolejowe (09-04-10, 13:00)
- Będą protestować przeciw burzeniu przedwojennych wiat (09-04-10, 06:00)
- Kosmiczne, szklane wiaty na Trasie W-Z już zimą (19-10-10, 16:12)
SERWISY
W rejestrze zabytków znalazły się charakterystyczne wiaty z pawilonami kas i poczekalni na siedmiu podmiejskich przystankach: Międzylesie, Radość, Miedzeszyn, Falenica, Michalin, Józefów i Świder. Wszystkie one powstały w późnych latach 30. XX w., gdy elektryfikowano węzeł kolejowy wokół Warszawy. Stoją na wyspowych peronach, mają zbudowane z żelbetu zadarte "skrzydlate" dachy oraz pawilony o zaokrąglonych narożnikach naśladujące kształtem pasażerskie wagony. "To przykład zastosowania finezyjnej architektury modernistycznej w obiekcie kolejowym o świetnie zachowanych proporcjach, przy zastosowaniu gry kształtów oraz skromnej dekoracji architektonicznej. (...) Wszystkie obiekty wyróżniają się funkcjonalnością i prostotą, co decyduje o walorze artystycznym zespołu. (...) Unikatowa konstrukcja dachu obiektów daje całości wartość naukową" - czytamy na stronie internetowej konserwatora.
Wpis do rejestru jest reakcją na plany spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Firma ta, chcąc zmodernizować trasę Warszawa - Lublin, postanowiła zburzyć przystanki, wyprostować tory i przystosować tę linię do prędkości 160 km/godz. W obronie wiat stanęli okoliczni mieszkańcy, a także architekci, historycy sztuki i techniki, miłośnicy zabytków kolejnictwa. Zdaniem pytanych przez "Gazetę" specjalistów linię można zmodernizować bez rozbiórki przystanków.
Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska już w kwietniu wszczęła procedurę wpisu cennych wiat do rejestru. Postępowanie miało potrwać do końca roku, ale zostało skrócone, gdy w czerwcu bez porozumienia z konserwatorem spółka PKP PLK przystąpiła do remontu wiat w Falenicy. Prace zaczęły się od zbijania z filarów przedwojennych ceramicznych płytek.
- Ten remont był impulsem do natychmiastowego wpisania wiat do rejestru - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka wojewódzkiego konserwatora zabytków. - W rejestrze nie znalazła się tylko wiata na przystanku Wawer. Jest już powojenna i mniej wartościowa od pozostałych.
- Mam nadzieję, że następnym krokiem będzie fachowy remont tych wiat i przywrócenie im przedwojennej świetności, bo teraz są zaniedbane - mówi Jacek Kowalski z Otwocka.
Decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków nie jest jeszcze prawomocna. Kolej może się od niej odwołać. Ma na to 14 dni. Czy z tego skorzysta? W PKP PLK nie udało nam się dowiedzieć.
Wpis do rejestru jest reakcją na plany spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Firma ta, chcąc zmodernizować trasę Warszawa - Lublin, postanowiła zburzyć przystanki, wyprostować tory i przystosować tę linię do prędkości 160 km/godz. W obronie wiat stanęli okoliczni mieszkańcy, a także architekci, historycy sztuki i techniki, miłośnicy zabytków kolejnictwa. Zdaniem pytanych przez "Gazetę" specjalistów linię można zmodernizować bez rozbiórki przystanków.
Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska już w kwietniu wszczęła procedurę wpisu cennych wiat do rejestru. Postępowanie miało potrwać do końca roku, ale zostało skrócone, gdy w czerwcu bez porozumienia z konserwatorem spółka PKP PLK przystąpiła do remontu wiat w Falenicy. Prace zaczęły się od zbijania z filarów przedwojennych ceramicznych płytek.
- Ten remont był impulsem do natychmiastowego wpisania wiat do rejestru - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka wojewódzkiego konserwatora zabytków. - W rejestrze nie znalazła się tylko wiata na przystanku Wawer. Jest już powojenna i mniej wartościowa od pozostałych.
- Mam nadzieję, że następnym krokiem będzie fachowy remont tych wiat i przywrócenie im przedwojennej świetności, bo teraz są zaniedbane - mówi Jacek Kowalski z Otwocka.
Decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków nie jest jeszcze prawomocna. Kolej może się od niej odwołać. Ma na to 14 dni. Czy z tego skorzysta? W PKP PLK nie udało nam się dowiedzieć.
-
Re: Skrzydlate wiaty na linii otwockiej są już za
krwawymsciciel
12.07.10, 13:30
a przypadkiem nie jest tak, ze pkp wawer to czesc tego samego zalozenia ipowinna byc sila rzeczy rowniez chroniona? »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



