Tydzień Dumy już trwa. Na finał wielka parada EuroPride

Wojciech Karpieszuk, współpraca Joanna Podgórska, Piotr Machajski
12.07.2010 aktualizacja: 2010-07-11 20:38
A A A Drukuj
Otwarcie Pride House, czyli Domu Dumy na Nowym Świecie Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Otwarcie Pride House, czyli Domu Dumy na Nowym Świecie. Na pierwszym planie z kilkoma balonikami Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii
  • Otwarcie Pride House, czyli Domu Dumy na Nowym Świecie. Na pierwszym planie z kilkoma balonikami Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii
  • Otwarcie Pride House, czyli Domu Dumy na Nowym Świecie
  • Otwarcie Pride House, czyli Domu Dumy na Nowym Świecie
Kilkadziesiąt imprez gejowsko-lesbijskich w ciągu tygodnia, a na finał wielka parada. - To szansa, by odmienić Polskę - mówią organizatorzy.
SERWISY
SONDAŻ
Wybierasz się na paradę EuroPride?

jasne, nie może mnie tam zabraknąć
raczej nie
jeszcze nie wiem

Nowy Wspaniały Świat zamienił się na tydzień w Pride House, czyli Dom Dumy. To tu będzie główne centrum festiwalowe EuroPride. Tu odbędą się debaty naukowe i społeczne, projekcje filmów, wystawy. W sobotę na inauguracji w górę poleciały setki balonów w kolorach tęczy - symbolu międzynarodowego ruchu gejowskiego. - To wyjątkowy czas dla nas - mówił Jan Świerszcz z Kampanii przeciw Homofobii, koordynator Pride House. - Napiszcie na tych balonach swoje marzenia, nadzieje, jaka Polska ma być.

Kilkadziesiąt osób chwyciło za mazaki. Krzysztof, szesnastoletni licealista, napisał: " Mamo, tato, jestem gejem. Miłość to miłość". Magdalena Stefan napisała: "Adopcja dzieci przez związki homoseksualne". Hasło Kuby Plisa z balonu: " Bóg kocha homo".

Tomasz Bączkowski, prezes Fundacji Równości organizującej EuroPride, przemawiał: - Ten festiwal to wydarzenie bez precedensu w historii naszego kraju. To czas przełomu, zważywszy że jeszcze pięć lat temu ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński odmówił nam prawa do manifestowania. 17 lipca na paradę zjedzie się do nas cała Europa.

Wolność, równość, tolerancja

Organizatorzy nie ukrywają też żalu do obecnych władz stolicy. Skarżą się, że miasto nie zaangażowało się finansowo w organizację EuroPride, a prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie odpowiedziała na prośbę o patronat nad festiwalem filmowym i koncertem chórów gejowskich z Londynu i Sztokholmu, który w piątek odbędzie się w Sali Kongresowej. Wiadomo też, że nie będzie jej na paradzie. - EuroPride odbywa się od 1992 roku, do tej pory zawsze w miastach Europy Zachodniej. Paradę otwierali burmistrzowie, prezydenci miast - mówią organizatorzy z Fundacji Równości.

Ratusz odpowiada: Hanna Gronkiewicz-Waltz ma w tym czasie urlop, a miasto przekazuje pieniądze w wyniku otwartych konkursów ofert. Organizatorzy nie startowali w żadnym, o patronat zwrócili się zbyt późno. Jednak w styczniu Tomasz Andryszyk, rzecznik ratusza, mówił "Gazecie": - Samorząd powinien organizować przestrzeń wolności, ale nie może włączać się w spory ideologiczno-światopoglądowe. Gdybyśmy wsparli finansowo ten projekt, to inne organizacje, również kontrowersyjne, będą oczekiwać tego samego.

- Otrzymaliśmy dużo listów poparcia od burmistrzów europejskich miast. Nie dostaliśmy żadnego listu z warszawskiego ratusza - mówi Tomasz Bączkowski. - Już wiadomo, że na paradzie będzie delegacja władz z Nowego Jorku, delegacja z Oslo, osobisty sekretarz burmistrza Londynu. Nie będzie najprawdopodobniej nikogo z naszego ratusza.

List poparcia do Fundacji Równości wysłał też europoseł Wojciech Olejniczak.

Każdy ma prawo demonstrować

Dziś w ratuszu spotkanie organizatorów parady z Ewą Gawor, dyrektorką biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. - Chcemy przedyskutować trasę przemarszu - mówi dyrektorka. Organizatorzy proponują, by parada wystartowała o godz. 13 z pl. Bankowego. Trasa wiedzie Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem przez plac Trzech Krzyży, Alejami Ujazdowskimi, al. Szucha do pl. Unii Lubelskiej, tam zawraca Marszałkowską do pl. Konstytucji, gdzie kończy się ok. godz. 16. - Będę się starać, by miasto normalnie funkcjonowało, omówimy, jak policja ma kierować ruchem, gdzie ewentualnie ruch wyłączyć i zorganizować objazdy - informuje Ewa Gawor.

W ostatnim czasie ratusz zalały protesty w sprawie parady. Akcje zbierania podpisów przeciwko imprezie zorganizowały organizacje katolickie. Podpisy ciągle zbierane są pod niektórymi kościołami, wczoraj np. w przedsionku kościoła św. Andrzeja Boboli przy Rakowieckiej.

- Każdy ma prawo do demonstrowania swoich poglądów, władze miasta nie mogą w to ingerować. Gdybyśmy zakazali parady, złamalibyśmy prawo - mówi dyrektorka Gawor.

Wiadomo już też, że ok. 10.30 spod pomnika Dmowskiego wyruszy kontrmanifestacja Obozu Narodowo-Radykalnego. Oficjalnie nacjonaliści świętują 600. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Idą Traktem Królewskim na pl. Zamkowy.

Jak policjanci zamierzają zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom parady?

Szczegóły na razie nie są znane. Rzecznik stołecznej policji podinsp. Maciej Karczyński: - Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, żeby parady przebiegły bez zakłóceń.

EuroPride wciąż nie jest formalnie zgłoszona do wydziału imprez masowych i zgromadzeń publicznych, więc policja nie przygotowała jeszcze tzw. planu zabezpieczenia, w którym określa się m.in. liczbę funkcjonariuszy.

- Nie sądzę, żebyśmy musieli interweniować wobec uczestników parady - mówi oficer śródmiejskiej policji. - Najbardziej obawiamy się prób konfrontacji środowisk radykalnych, zarówno prawicowych, jak i lewicowych.

Dlatego już od kilku tygodni funkcjonariusze przetrząsają fora internetowe i sprawdzają, czy ktoś nie umawia się na jakiś atak.

Fundacja Równości szacuje optymistycznie, że w jej paradzie może wziąć udział ok. 50-70 tys. ludzi, w tym ok. 20 tys. obcokrajowców. Ale, jak sprawdziliśmy, nie ma oblężenia samolotów, pociągów, hoteli. Cały czas można kupić bilety na pociągi z Berlina, Wiednia, Pragi czy Budapesztu.

- Frekwencja nie jest najważniejsza. W programie mamy ponad 120 imprez. Zrobili to wszystko wolontariusze bez grosza dotacji. Pracowaliśmy nad tym trzy lata.- stwierdza Bączkowski. - Walczymy o prawo do rejestrowania związków osób tej samej płci, o uchwalenie prawa antydyskryminacyjnego, rzetelną edukację w szkołach.

Komentarz
Przy organizacji PrideHouse pomogły ambasady Danii, Szwecji, Holandii, Belgii. Ambasada Luksemburga zaprosiła wczoraj warszawiaków do Teatru Nowego na przedstawienie "Coming out".

Przykre, że władze Warszawy nie pomagają. Nie chodzi o pieniądze. Ważnym symbolem dla tysięcy warszawiaków - gejów i lesbijek - byłoby otwarcie EuroPride przez prezydent ich miasta. To byłby znak, że w Warszawie nie ma miejsca na dyskryminację, że wszyscy mamy prawo czuć się w tym mieście sobą.

Dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zdecydowała się na to? Odstraszyły ją nadchodzące wybory? Nie sądzę, bo paradoksalnie mogłaby na tym wizerunkowo zyskać. A może przesądziły jej poglądy? Jeżeli tak, to pokazuje to, jak daleko Hannie Gronkiewicz-Waltz, prezydent prawie dwumilionowej stolicy Polski, do liderów innych wielkich europejskich miast. Bo prezydent wszystkich warszawiaków, w środku zjednoczonej Europy w XXI wieku, odkłada swoje poglądy na bok i idzie otwierać paradę.
Wojciech Karpieszuk



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy