W mundurach wpadli na ślub. Młodzi już się nie zobaczą?

SG, kc
12.07.2010 aktualizacja: 2010-07-12 15:56
A A A Drukuj
Straż Graniczna Fot. Rafał Siderski / AG
Obrączki gotowe, eleganccy goście czekają, a tu nagle do Urzędu Stany Cywilnego wpada oddział strażników granicznych. Gdyby obywatel Bangladeszu zdążył powiedzieć "tak", mógłby zostać w Polsce. Nie zdążył i długo nie zobaczy swojej niedoszłej żony.
Strażnicy swoimi kanałami dowiedzieli się, że w bielańskim urzędzie stanu cywilnego ślub bierze obywatel Bangladeszu z Polką. Wybrali się na ceremonię. Zatrzymano trzech obywateli tego azjatyckiego kraju. Dwóch było w Polsce legalnie. Tylko pan młody nie miał stosownych dokumentów.

21 - latek był w Polsce nielegalnie. Trzy lata temu szef Urzędu ds. Cudzoziemców odmówił mu nadania statusu uchodźcy i wydał decyzję nakazującą opuszczenie Polski. 18-letni wówczas chłopak do decyzji się nie zastosował.

Teraz o jego losie zdecyduje sąd. Chłopak prawdopodobnie zostanie deportowany do Bangladeszu albo do przejścia granicznego, którym wjechał do Polski, o ile przyjechał lądem.

Gdyby strażnicy spóźnili się choć chwilę na ślub, pan młody mógłby zostać w naszym kraju. - Jeśli obywatel innego kraju ma w rodzinie obywateli Polski, nie możemy go wydalić. W tym przypadku rodziny jeszcze nie było - mówi chor. SG Agnieszka Golias, rzecznik prasowy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Małżeństwo nie daje automatycznie legalizacji pobytu, ale uniemożliwia wydalenie i otwiera drogę do ubiegania się o kartę pobytu u wojewody. Ten przed wydaniem decyzji może zlecić straży granicznej zbadanie czy małżeństwo nie jest fikcyjne. - Zdarza się, że dwie osoby po ślubie nie mieszkają ze sobą albo nawet nie mówią w tym samym języku - mówi Golias.

Skąd pewność, że to małżeństwo także miało być zawarte z rozsądku, a nie z miłości? - W tym przypadku nie musimy tego badać, bo do ślubu nie doszło. W momencie zatrzymania obywatel Bangladeszu był w Polsce nielegalnie i nie miał polskiej rodziny - mówi Golias.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy