Ursus: Muszla koncertowa niby gotowa, ale nie działa

Małgorzata Zubik
13.07.2010 aktualizacja: 2010-07-13 10:09
A A A Drukuj
Muszla koncertowa w Parku Czechowickim Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja
W Parku Czechowickim w Ursusie od kwietnia można podziwiać nową muszlę koncertową. Muzycy nie będą jednak w niej latem występować, bo brakuje dokumentu pozwalającego na działalność amfiteatru.
Park przy ul. Spisaka to jedno z nielicznych zielonych miejsc Ursusa. Etapami jest modernizowany: pośrodku niewielkiego jeziora zbudowano fontannę, na brzegach stoją pomosty. Są też nowe ławki.

W wrześniu rozpoczęła się budowa kolejnej atrakcji - muszli koncertowej. Do tej pory muszlą była wiata bez zaplecza technicznego. Nowa ma oświetlenie, węzeł sanitarny oraz dwie garderoby. Jakość dźwięku gwarantuje akustyk, który uczestniczył w projektowaniu muszli. Można ją podziwiać od kwietnia. Czasza jest jasna i ma charakterystyczne guzy, przed sceną stoją ławki. Niestety, dostępu do sceny bronią biało-czerwona taśma oraz żółta tablica, jaką stawia się na placach budowy.

Nie skorzystano z muszli nawet na czerwcowych Dniach Ursusa, gdy do dzielnicy przyjechały gwiazdy: Strachy na Lachy i Lao Che. - Obok zbudowano prowizoryczną scenę, na której wystąpili artyści. Amfiteatr i oni, i publiczność oglądali przez płotek, również prowizoryczny - czytamy na forum Gazeta.pl.

Przez dwa miesiące w ramach akcji "Lato w mieście" w parku Czechowickim będą odbywać się - zapewne z widokiem na płotek - koncerty i inne imprezy. Co jest z muszlą nie tak? - Każdy obiekt budowlany wymaga pozwolenia na użytkowanie - przypomina Wiesław Krzemień, zastępca burmistrza Ursusa.

A żeby je od powiatowego inspektora nadzoru budowlanego dostać, trzeba złożyć wniosek. Do wniosku z kolei potrzebne są rozmaite dokumenty, które od kwietnia urzędnicy i wykonawca zbierają: z sanepidu, straży pożarnej, wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska i Państwowej Inspekcji Pracy. - To wszystko jest już gotowe, wykonawca ma nam tylko dostarczyć mapę ze zinwentaryzowaną budową, wszystkimi instalacjami naniesionymi na podkład geodezyjny - tłumaczy wiceburmistrz. I dodaje: - Umowa jest tak skonstruowana, że wykonawca nie dostał jeszcze 20 proc. zapłaty za prace, więc jemu też zależy na czasie. Ale terminy nie są przekroczone, tak było wszystko zaplanowane.

Wiesław Krzemień zapewnia, że już więcej jednorazowej sceny obok muszli dzielnica budować nie będzie. Przez całe lato w parku Czechowickim będą się odbywać tylko drobne koncerty - przed muszlą. A ta będzie otwarta 11 września podczas imprezy "Babie lato". - Wystąpi Feel - reklamuje wiceburmistrz.

Muszla miała pierwotnie kosztować 2,65 mln zł, ale będzie to o blisko 400 tys. zł mniej.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy