Bielany: W świetle prawa zburzyli cenną willę
14.07.2010
aktualizacja: 2010-07-13 21:38
Ten dom był wyjątkowy, jeden z najpiękniejszych na Młocinach, a na pewno najbardziej oryginalny. Drugiego o takiej architekturze nie ma w Warszawie, a może i w Polsce - przekonuje varsavianista Jarosław Zieliński. Willa Weiglów przy Dankowickiej 30 właśnie przestała istnieć.
ZOBACZ TAKŻE
- Mediateka na Bielanach wreszcie startuje [ZDJĘCIA] (12-11-10, 14:00)
- "Zburzenie tej willi to szczyt arogancji inwestora" (03-07-10, 14:00)
- Miał rozbudować cenną willę. Zrównał ją z ziemią (01-07-10, 10:00)
- Czy to już koniec praskiej parowozowni? (18-06-10, 07:00)
- Zabytkowa willa na Ursynowie zmieniła się górę gruzów (23-03-10, 09:00)
- Zburzyli Supersam, teraz wycięli drzewa (30-12-09, 10:00)
W przewodniku historyczno-sentymentalnym po dzielnicy Bielany Jarosław Zieliński nazwał ją "cudem". - Była niezwykle oryginalna, z każdej strony wyglądała inaczej. Łączyła w sobie architekturę późnogotyckiego angielskiego cottage z elementami polskiego renesansu. Stąd wysokie "gotyckie" dachy, trójdzielne okna i "renesansowy" krużganek. Na Młocinach, gdzie 90 procent przedwojennych willi to dworki, a reszta reprezentuje różne formy modernizmu, ten dom wyglądał zjawiskowo. Jego zburzenie to ogromna strata - ocenia.
Willa powstała w 1937 r. Należała do rodziny Weiglów, znanych warszawskich garbarzy. Trzy lata temu kupiła ją firma deweloperska Echo Investment. Wyprowadziła mieszkańców, zamurowała drzwi. W grudniu zeszłego roku wydział architektury i budownictwa dzielnicy Bielany wydał jej pozwolenie na rozbiórkę domu. O przystąpieniu do burzenia deweloper powiadomił Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. - Budynek został rozebrany zgodnie z prawem - mówi Wojciech Gepner, rzecznik Echo Investment. Według niego już w momencie zakupu domu przez firmę w 2007 r. był on bardzo zaniedbany. Podkreśla, że deweloper chciał zachować willę jako element planowanego w tym miejscu osiedla, a jej architektura była inspiracją dla powstających koncepcji zabudowy. - Niestety, stopień dewastacji był zbyt duży - twierdzi Wojciech Gepner.
To dziwne, bo jeszcze rok temu willa prezentowała się całkiem dobrze. Na zdjęciach wykonanych wtedy przez Jarosława Zielińskiego widać budynek z kompletnym dachem pokrytym miedzianą blachą i oknami, w których są szyby. Na otynkowanych ścianach nie ma pęknięć. Do nagłej dewastacji doszło już później. - Przed rokiem dom był opuszczony, ale zabezpieczony. Wyglądał tak, jakby czekał na kupca, który go odnowi - wspomina Jarosław Zieliński.
Zburzenie willi Weiglów zaskoczyło nie tylko jego. Zdziwiona jest też stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka: - W maju 2008 r. wystąpiła do nas firma architektoniczna W.M. Musiał Architekci. W imieniu inwestora przedstawiła projekt przebudowy willi. Nasza opinia była pozytywna. Zwróciliśmy tylko uwagę na elementy, które należy zachować, m.in. elewacje i unikatową stolarkę wewnętrznych schodów. Napisaliśmy też, że to obiekt wyjątkowo wartościowy. Naszą opinię przesłaliśmy firmie Echo Investments i wydziałowi architektury dzielnicy Bielany - mówi Ewa Nekanda-Trepka.
W zeszłym roku Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przygotowało kartę ewidencyjną willi Weiglów, którą następnie przekazało wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. Wykonanie karty miało być pierwszym krokiem do wpisania domu do rejestru zabytków, ale wojewódzki konserwator nie zdążył już tego zrobić. Willa znajdowała się jedynie w ewidencji zabytków, co w praktyce nie stanowiło żadnej ochrony. - Inwestor złożył wniosek o rozbiórkę, spełnił wszystkie warunki i dostał pozwolenie. Wydaliśmy je z ciężkim sercem, ale nie mieliśmy podstawy prawnej, by mu odmówić. Jeśli ktoś popełnił błąd, to nie my, tylko konserwator. Zagapił się i nie wpisał willi do rejestru zabytków. Rejestr dawałby obiektowi ochronę, ewidencja - żadnej. Jesteśmy urzędem i działamy na gruncie prawa - tłumaczy Kacper Pietrusiński, wiceburmistrz Bielan.
Obiekty z ewidencji są chronione dopiero od 5 czerwca, gdy weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zabytków. Z poprzednich przepisów skorzystało wielu inwestorów chcących "oczyścić" swoje działki ze starej zabudowy. Tylko w ostatnich miesiącach z krajobrazu Warszawy zniknęło wiele cennych obiektów, m.in.: stuletnie wille przy Puławskiej 412 i Rzeźbiarskiej 38/40, a także dawna fabryka Kamlera przy Dzielnej 72.
Willa powstała w 1937 r. Należała do rodziny Weiglów, znanych warszawskich garbarzy. Trzy lata temu kupiła ją firma deweloperska Echo Investment. Wyprowadziła mieszkańców, zamurowała drzwi. W grudniu zeszłego roku wydział architektury i budownictwa dzielnicy Bielany wydał jej pozwolenie na rozbiórkę domu. O przystąpieniu do burzenia deweloper powiadomił Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. - Budynek został rozebrany zgodnie z prawem - mówi Wojciech Gepner, rzecznik Echo Investment. Według niego już w momencie zakupu domu przez firmę w 2007 r. był on bardzo zaniedbany. Podkreśla, że deweloper chciał zachować willę jako element planowanego w tym miejscu osiedla, a jej architektura była inspiracją dla powstających koncepcji zabudowy. - Niestety, stopień dewastacji był zbyt duży - twierdzi Wojciech Gepner.
To dziwne, bo jeszcze rok temu willa prezentowała się całkiem dobrze. Na zdjęciach wykonanych wtedy przez Jarosława Zielińskiego widać budynek z kompletnym dachem pokrytym miedzianą blachą i oknami, w których są szyby. Na otynkowanych ścianach nie ma pęknięć. Do nagłej dewastacji doszło już później. - Przed rokiem dom był opuszczony, ale zabezpieczony. Wyglądał tak, jakby czekał na kupca, który go odnowi - wspomina Jarosław Zieliński.
Zburzenie willi Weiglów zaskoczyło nie tylko jego. Zdziwiona jest też stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka: - W maju 2008 r. wystąpiła do nas firma architektoniczna W.M. Musiał Architekci. W imieniu inwestora przedstawiła projekt przebudowy willi. Nasza opinia była pozytywna. Zwróciliśmy tylko uwagę na elementy, które należy zachować, m.in. elewacje i unikatową stolarkę wewnętrznych schodów. Napisaliśmy też, że to obiekt wyjątkowo wartościowy. Naszą opinię przesłaliśmy firmie Echo Investments i wydziałowi architektury dzielnicy Bielany - mówi Ewa Nekanda-Trepka.
W zeszłym roku Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przygotowało kartę ewidencyjną willi Weiglów, którą następnie przekazało wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. Wykonanie karty miało być pierwszym krokiem do wpisania domu do rejestru zabytków, ale wojewódzki konserwator nie zdążył już tego zrobić. Willa znajdowała się jedynie w ewidencji zabytków, co w praktyce nie stanowiło żadnej ochrony. - Inwestor złożył wniosek o rozbiórkę, spełnił wszystkie warunki i dostał pozwolenie. Wydaliśmy je z ciężkim sercem, ale nie mieliśmy podstawy prawnej, by mu odmówić. Jeśli ktoś popełnił błąd, to nie my, tylko konserwator. Zagapił się i nie wpisał willi do rejestru zabytków. Rejestr dawałby obiektowi ochronę, ewidencja - żadnej. Jesteśmy urzędem i działamy na gruncie prawa - tłumaczy Kacper Pietrusiński, wiceburmistrz Bielan.
Obiekty z ewidencji są chronione dopiero od 5 czerwca, gdy weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zabytków. Z poprzednich przepisów skorzystało wielu inwestorów chcących "oczyścić" swoje działki ze starej zabudowy. Tylko w ostatnich miesiącach z krajobrazu Warszawy zniknęło wiele cennych obiektów, m.in.: stuletnie wille przy Puławskiej 412 i Rzeźbiarskiej 38/40, a także dawna fabryka Kamlera przy Dzielnej 72.
-
Bielany: W świetle prawa zburzyli cenną willę
wawak1
14.07.10, 11:18
I to jest prawdziwy skandal. Deweloperzy są jak banda barbarzyńców, która niema pojęcia o estetyce, historii kulturze. Miejsca które zdobywają traktują jaktabula rasa, jak coś z czego można »
-
Mam ochotę kupić spluwę
dorasia
14.07.10, 15:10
Gdy czytam kolejny artykuł o zmasakrowaniu kolejnego zabytku to mam nieodpartąochotę nabycia w drodze kupna strzelby i odstrzelenia paru bezmózgich łbów.Wieczne zdziwienie pani konserwator »
-
Bielany: W świetle prawa zburzyli cenną willę
antygosc
14.07.10, 20:26
Po prostu firma która zrobiła to co zrobiła powinna zapłacić taką karę żebypóźniej nie zipnęła. I powinien być wyrok bezwarunkowego odbudowania tego cozepsuła nawet pod karą finansową lub »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


