Policja nie zepchnęła aptekarza ze schodów. Sam skoczył
15.07.2010
aktualizacja: 2010-07-14 20:37
Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Karol El-Kashif nie został zepchnięty ze schodów w policyjnym areszcie, ale sam przeskoczył przez barierkę. Widać to wyraźnie na zdjęciach z monitoringu.
ZOBACZ TAKŻE
- Wolne Konopie z wizytą na zjeździe Platformy (26-09-10, 20:39)
- Wiceburmistrz Mokotowa pozostał na stanowisku (15-09-10, 10:00)
- Za niejasności z apteką ucięli tylko po premii (26-08-10, 22:14)
- Po kontroli: cień na władzach Mokotowa. Matactwo? (18-08-10, 10:00)
- Przestępstwo wyborcze z satyrykiem w tle (28-07-10, 10:00)
- Zatrzymany aptekarz złamał nogę w komendzie. Wypadek? (29-06-10, 09:00)
- Rada Mokotowa rozlicza aferę aptekarza (23-06-10, 10:00)
- Głodówka pod ministerstwem: pieniactwo czy bezsilność? (17-06-10, 10:00)
- Aptekarz wygrywa z policją. Zażąda odszkodowania (24-09-10, 08:00)
O problemach Karola El-Kashifa z prowadzeniem aptekarskiego biznesu i mokotowskimi politykami PO piszemy od kilku tygodni. W sprawie pojawił się też wątek złego traktowania przedsiębiorcę przez policję. El-Kashif protestował przed Ministerstwem Sprawiedliwości przeciwko łamaniu jego praw i dwukrotnie był zatrzymywany przez funkcjonariuszy. Druga wizyta w komendzie zakończyła się pobytem w szpitalu z otwartym złamaniem rzepki (pisaliśmy o tym pod koniec czerwca). Karol El-Kashif oskarżył wówczas funkcjonariuszy, że zepchnęli go ze schodów prowadzących do policyjnego "dołka". - Upadłem i straciłem przytomność. Potem okazało się, że mam otwarte złamanie - relacjonował "Gazecie".
Policja zaprzeczyła, twierdząc, że zatrzymany sam skoczył na schody z dużej wysokości. - Wciąż prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające - mówi asp. sztab. Tomasz Oleszczuk, rzecznik śródmiejskiej policji.
Widzieliśmy zdjęcia z kamery zamontowanej na policyjnym parkingu na tyłach Komendy Stołecznej. Kamera zarejestrowała, jak 25 czerwca chwilę po godz. 22 podjeżdża oznakowana furgonetka. Jeden z policjantów otwiera tylne drzwi i kratę, za którą siedzi Karol El-Kashif. Zatrzymany wyskakuje ze środka, podbiega kilka kroków, wskakuje na barierkę (oddzielającą chodnik od schodów prowadzących w dół do cel) i zeskakuje na schody. Policjanci są przynajmniej kilka metrów od niego. Widać bez żadnych wątpliwości, że nikt go nie popychał.
Opowiedzieliśmy aptekarzowi o nagraniu.
- Rzeczywiście, sam skoczyłem - przyznaje. - Chciałem jak najszybciej znaleźć się na krużganku przed drzwiami aresztu, gdzie wcześniej widziałem kamerę, bo byłem już zmęczony ciągłym poniżaniem i próbami złamania mnie - wyjaśnia. I dalej oskarża, dorzucając do przebiegu wydarzeń nowe szczegóły: - Byłem kopany, szarpany i popychany, a potem ciągnięty po schodach i przez cały hol, aż do pokoju przyjęć w korytarzu. Policjant wyrwał mi buty z nóg, chociaż były zasznurowane. W moim poczuciu, wyginając mi nogę w kolanie do góry, bezpośrednio przyczynił się do złamania mi rzepki - podkreśla.
W sądzie czekają na rozpoznanie zażalenia adwokatów El-Kashifa na zatrzymanie ich klienta przez policję.
Według naszych informacji śledczy zastanawiają się nad skierowaniem aptekarza na obserwację psychiatryczną.
Policja zaprzeczyła, twierdząc, że zatrzymany sam skoczył na schody z dużej wysokości. - Wciąż prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające - mówi asp. sztab. Tomasz Oleszczuk, rzecznik śródmiejskiej policji.
Widzieliśmy zdjęcia z kamery zamontowanej na policyjnym parkingu na tyłach Komendy Stołecznej. Kamera zarejestrowała, jak 25 czerwca chwilę po godz. 22 podjeżdża oznakowana furgonetka. Jeden z policjantów otwiera tylne drzwi i kratę, za którą siedzi Karol El-Kashif. Zatrzymany wyskakuje ze środka, podbiega kilka kroków, wskakuje na barierkę (oddzielającą chodnik od schodów prowadzących w dół do cel) i zeskakuje na schody. Policjanci są przynajmniej kilka metrów od niego. Widać bez żadnych wątpliwości, że nikt go nie popychał.
Opowiedzieliśmy aptekarzowi o nagraniu.
- Rzeczywiście, sam skoczyłem - przyznaje. - Chciałem jak najszybciej znaleźć się na krużganku przed drzwiami aresztu, gdzie wcześniej widziałem kamerę, bo byłem już zmęczony ciągłym poniżaniem i próbami złamania mnie - wyjaśnia. I dalej oskarża, dorzucając do przebiegu wydarzeń nowe szczegóły: - Byłem kopany, szarpany i popychany, a potem ciągnięty po schodach i przez cały hol, aż do pokoju przyjęć w korytarzu. Policjant wyrwał mi buty z nóg, chociaż były zasznurowane. W moim poczuciu, wyginając mi nogę w kolanie do góry, bezpośrednio przyczynił się do złamania mi rzepki - podkreśla.
W sądzie czekają na rozpoznanie zażalenia adwokatów El-Kashifa na zatrzymanie ich klienta przez policję.
Według naszych informacji śledczy zastanawiają się nad skierowaniem aptekarza na obserwację psychiatryczną.
-
Nie chcę tu pisać komentarza pachnącego rasizmem.
kiryloszomber
15.07.10, 07:23
Ale ciśnie mi się na uta, że... Dosłownie nie mogę się powstrzymać i nie napisaćo imigrantach pochodz... Wystarczy przecież pójść na dowolny targ w... Nie, taknie wolno.... Ale na własne »
-
Oświadczenie Karola el Kashif z superkorupcja.pl
karl
15.07.10, 07:25
Szanowna Opinio Publiczna,W czasie protestu przed Ministerstwem Sprawiedliwości, zostałem dwukrotniezatrzymany przez Policję. Za pierwszym razem, dnia 4 czerwca 2010 r. policja użyła wobec »
-
Do psychuszki!
three-gun-max
15.07.10, 08:03
Milicja rodem z ZSRR.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Poranek na ulicach Warszawy [NA ZYWO]
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Kibice: Miał być protest, wyszła kpina
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- Pościg za hondą i strzelanina
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Poznali swojego lokatora. Był martwy od 5 lat
- Kto zarabia kokosy w Warszawie? Nie szary człowiek



