Policja nie zepchnęła aptekarza ze schodów. Sam skoczył

Piotr Machajski
15.07.2010 aktualizacja: 2010-07-14 20:37
A A A Drukuj
El-Kashif z łańcuchem u nogi przyczepionym do głównej bramy Min. Sprawiedliwości Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Karol El-Kashif nie został zepchnięty ze schodów w policyjnym areszcie, ale sam przeskoczył przez barierkę. Widać to wyraźnie na zdjęciach z monitoringu.
O problemach Karola El-Kashifa z prowadzeniem aptekarskiego biznesu i mokotowskimi politykami PO piszemy od kilku tygodni. W sprawie pojawił się też wątek złego traktowania przedsiębiorcę przez policję. El-Kashif protestował przed Ministerstwem Sprawiedliwości przeciwko łamaniu jego praw i dwukrotnie był zatrzymywany przez funkcjonariuszy. Druga wizyta w komendzie zakończyła się pobytem w szpitalu z otwartym złamaniem rzepki (pisaliśmy o tym pod koniec czerwca). Karol El-Kashif oskarżył wówczas funkcjonariuszy, że zepchnęli go ze schodów prowadzących do policyjnego "dołka". - Upadłem i straciłem przytomność. Potem okazało się, że mam otwarte złamanie - relacjonował "Gazecie".

Policja zaprzeczyła, twierdząc, że zatrzymany sam skoczył na schody z dużej wysokości. - Wciąż prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające - mówi asp. sztab. Tomasz Oleszczuk, rzecznik śródmiejskiej policji.

Widzieliśmy zdjęcia z kamery zamontowanej na policyjnym parkingu na tyłach Komendy Stołecznej. Kamera zarejestrowała, jak 25 czerwca chwilę po godz. 22 podjeżdża oznakowana furgonetka. Jeden z policjantów otwiera tylne drzwi i kratę, za którą siedzi Karol El-Kashif. Zatrzymany wyskakuje ze środka, podbiega kilka kroków, wskakuje na barierkę (oddzielającą chodnik od schodów prowadzących w dół do cel) i zeskakuje na schody. Policjanci są przynajmniej kilka metrów od niego. Widać bez żadnych wątpliwości, że nikt go nie popychał.

Opowiedzieliśmy aptekarzowi o nagraniu.

- Rzeczywiście, sam skoczyłem - przyznaje. - Chciałem jak najszybciej znaleźć się na krużganku przed drzwiami aresztu, gdzie wcześniej widziałem kamerę, bo byłem już zmęczony ciągłym poniżaniem i próbami złamania mnie - wyjaśnia. I dalej oskarża, dorzucając do przebiegu wydarzeń nowe szczegóły: - Byłem kopany, szarpany i popychany, a potem ciągnięty po schodach i przez cały hol, aż do pokoju przyjęć w korytarzu. Policjant wyrwał mi buty z nóg, chociaż były zasznurowane. W moim poczuciu, wyginając mi nogę w kolanie do góry, bezpośrednio przyczynił się do złamania mi rzepki - podkreśla.

W sądzie czekają na rozpoznanie zażalenia adwokatów El-Kashifa na zatrzymanie ich klienta przez policję.

Według naszych informacji śledczy zastanawiają się nad skierowaniem aptekarza na obserwację psychiatryczną.

Podziel się

  • Nie chcę tu pisać komentarza pachnącego rasizmem. kiryloszomber 15.07.10, 07:23

    Ale ciśnie mi się na uta, że... Dosłownie nie mogę się powstrzymać i nie napisaćo imigrantach pochodz... Wystarczy przecież pójść na dowolny targ w... Nie, taknie wolno.... Ale na własne »

  • Oświadczenie Karola el Kashif z superkorupcja.pl karl 15.07.10, 07:25

    Szanowna Opinio Publiczna,W czasie protestu przed Ministerstwem Sprawiedliwości, zostałem dwukrotniezatrzymany przez Policję. Za pierwszym razem, dnia 4 czerwca 2010 r. policja użyła wobec »

  • Do psychuszki! three-gun-max 15.07.10, 08:03

    Milicja rodem z ZSRR.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy