Wojna o apartamentowiec. Deweloper oskarża i ostrzega
17.07.2010
aktualizacja: 2010-07-16 21:22
Atak firmy Orco, która chce kontynuować budowę drapacza chmur przy ul. Złotej 44: - Mieszkańcy z sąsiedztwa stosują szantaż i żądają pieniędzy, a polska biurokracja jest jak z Kafki.
ZOBACZ TAKŻE
- Deweloperzy przesiedli się do autobusów (20-07-10, 17:10)
- Gotowy dom pokazowy w Słonecznych Sadach (19-07-10, 16:41)
- Kibice zabiorą dzieciom skwer? Prowokacja dewelopera (05-11-11, 19:38)
- Spór mieszkańców z deweloperem o lufcik wart 500 zł (14-09-10, 10:00)
- Apartamentowce wyrosną w parku? Powiśle oburzone (03-09-10, 09:00)
- 600 mln za zatrzymany wieżowiec. Orco domaga się odszkodowania (16-08-10, 20:48)
- Granda, kuriozum, wstyd - kolejne listy o Złotej 44 (25-06-10, 17:00)
- "To fatalne dla Warszawy, że wieżowiec nie powstanie" (24-06-10, 16:17)
- Szkielet wieżowca Libeskinda będzie straszył na Euro (24-06-10, 06:00)
- Wieżowiec Libeskinda. O krok do wznowienia budowy (18-03-10, 12:32)
- Złota dla zuchwałych z Libeskindem na budowie (26-09-08, 22:07)
- Apartamentowiec Złota 44 do nadzoru budowlanego? (14-08-10, 10:00)
- Złota 44: Deweloper zawiadomił prokuraturę o szantażu (11-08-10, 09:00)
- Złota 44: kolej na ruch wojewody. Ma 60 dni na decyzję (09-08-10, 16:33)
- Mokotów: 15-piętrowy budynek dla Biedronki (23-07-10, 08:00)
Szkielet z żelbetu wieżowca ucięty na wysokości 17. piętra straszy w centrum - tuż obok Złotych Tarasów. Michał Murawski, doktorant z Cambridge dworuje sobie z przerwanej inwestycji. Radzi, by posłużyła jako stelaż na wielką płachtę z portretem Józefa Stalina. Zrobił nawet wizualizację. Miał to być symboliczny triumf dawnego patrona Pałacu Kultury nad wielkim kapitałem pokonanym przez globalny kryzys.
- Gdyby nasz budynek (zaprojektowany przez Daniela Libeskinda, ponad 190 m wysokości) mógł mówić, to by krzyknął: "Dajcie mi rosnąć!" - przekonywał w piątek na konferencji Jean-Francois Ott, prezes Orco Property Group.
Wcześniej spotkał się z wicewojewodą Dariuszem Piątkiem i wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem. Prosił o pomoc "w przyspieszeniu ciągnącej się od dwóch lat sprawy dotyczącej pozwolenia na budowę apartamentowca (...) tak, by prace mogły ponownie ruszyć jeszcze w tym roku".
Sąsiedzi z bloków przy Złotej i Emilii Plater zaskarżyli bowiem pozwolenie na budowę, a Naczelny Sąd Administracyjny nakazał przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez wojewodę.
Kto zapłaci za straty
Prezes Orco atakował i nie przebierał w słowach ("polska administracja jest postrzegana jako nieefektywna i stanowi powód do wstydu dla Warszawy i Polski"). Ostrzegał protestujących, że "jest w cholernie dobrej formie" i go popamiętają. Epatował liczbami: "wartość inwestycji to ponad pół miliarda złotych". Przekonywał, że zatrzymana inwestycja to "strata 45 tys. zł dziennie". Policzył, że wpływy państwa z podatku VAT w trakcie budowy, a potem sprzedaży apartamentów to ok. 100 mln zł.
- Kto zapłaci za to, że Orco traci? Nie chcę nikogo straszyć, ale społeczeństwo też poniesie koszty. Oskarżam siedem osób z sąsiednich bloków, które oprotestowały i zatrzymały budowę - mówił prezes Ott.
Wytknął, że do Polski płyną ogromne pieniądze unijne z Zachodu ("67 mld euro"). Pytał: - Co Polska z nimi zrobi i czy je wykorzysta, jeśli w tym państwie tak trudno realizować inwestycje? Prosił rząd i samorząd o pomoc w sprawie Złotej 44.
"Gazeta" dociekała, czy atak na wszystkich, władze centralne i lokalne jest słuszny. Przecież firma sama przerwała inwestycję, bo wpadła w tarapaty finansowe. Prezes Orco uciął: - Nie rozmawiamy o przeszłości, tylko o teraźniejszości. W różnych miejscach na świecie musieliśmy wstrzymać budowy, które wznawiamy. Tylko w Warszawie nie możemy.
- Dokumentacja dotycząca Złotej 44 wróci do nas. Jest kilka możliwości: pozwolenie na budowę wydane przez panią prezydent Warszawy będzie utrzymane, albo zostanie uchylone i wojewoda wyda nowe. Nie można wykluczyć, że całą procedurę inwestor powtórzy od nowa. Musimy wcześniej poznać pisemne uzasadnienie wyroku NSA. Będzie gotowe za ok. dwa tygodnie - powiedziała "Gazecie" Ivetta Biały, rzeczniczka prasowa wojewody mazowieckiego.
I uspokajała, że urząd stara się załatwiać sprawę "najszybciej, jak to tylko możliwe, bo inwestycje stanowią priorytet rządu".
Ugoda albo sąd
Skontaktowaliśmy się z pełnomocniczką siedmiu protestujących mieszkańców z bloków przy ul. Złotej i Emilii Plater. - Czy chcecie wymusić pieniądze od dewelopera? - pytamy.
- Orco to silna spółka, wprowadza w błąd. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem - zapewnia mecenas Anna Borkowska. Swoich klientów przedstawia jako starszych i przestraszonych, których mieszkania z powodu rozpoczętej budowy drapacza chmur tracą na wartości, z czym właściciele nie mogą się pogodzić. - Mają teraz kiepski dostęp do światła dziennego. Moi mocodawcy chcieli, by deweloper odkupił od nich mieszkania, albo wypłacił odszkodowania. Zwłaszcza, że są już spękania klatki schodowej - twierdzi mecenas Borkowska.
Dziwi się, gdyż Orco prosiło o informacje dotyczącą spornych mieszkań, wydawało się, że trwają pertraktacje, a tu nagle oskarżenie o szantaż. - Firma o zasięgu międzynarodowym i takie zachowanie? Po prostu włosy dęba stają. Albo będzie ugoda, albo po odszkodowanie pójdziemy do sądu - ostrzega.
W oficjalnym komunikacie prezes Orco zapewnia: "Jestem zdecydowany doprowadzić projekt Złota 44 do końca dla dobra klientów, akcjonariuszy i partnerów biznesowych. Jeżeli okaże się to niemożliwe, będę zmuszony odwołać się do międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości".
- Gdyby nasz budynek (zaprojektowany przez Daniela Libeskinda, ponad 190 m wysokości) mógł mówić, to by krzyknął: "Dajcie mi rosnąć!" - przekonywał w piątek na konferencji Jean-Francois Ott, prezes Orco Property Group.
Wcześniej spotkał się z wicewojewodą Dariuszem Piątkiem i wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem. Prosił o pomoc "w przyspieszeniu ciągnącej się od dwóch lat sprawy dotyczącej pozwolenia na budowę apartamentowca (...) tak, by prace mogły ponownie ruszyć jeszcze w tym roku".
Sąsiedzi z bloków przy Złotej i Emilii Plater zaskarżyli bowiem pozwolenie na budowę, a Naczelny Sąd Administracyjny nakazał przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez wojewodę.
Kto zapłaci za straty
Prezes Orco atakował i nie przebierał w słowach ("polska administracja jest postrzegana jako nieefektywna i stanowi powód do wstydu dla Warszawy i Polski"). Ostrzegał protestujących, że "jest w cholernie dobrej formie" i go popamiętają. Epatował liczbami: "wartość inwestycji to ponad pół miliarda złotych". Przekonywał, że zatrzymana inwestycja to "strata 45 tys. zł dziennie". Policzył, że wpływy państwa z podatku VAT w trakcie budowy, a potem sprzedaży apartamentów to ok. 100 mln zł.
- Kto zapłaci za to, że Orco traci? Nie chcę nikogo straszyć, ale społeczeństwo też poniesie koszty. Oskarżam siedem osób z sąsiednich bloków, które oprotestowały i zatrzymały budowę - mówił prezes Ott.
Wytknął, że do Polski płyną ogromne pieniądze unijne z Zachodu ("67 mld euro"). Pytał: - Co Polska z nimi zrobi i czy je wykorzysta, jeśli w tym państwie tak trudno realizować inwestycje? Prosił rząd i samorząd o pomoc w sprawie Złotej 44.
"Gazeta" dociekała, czy atak na wszystkich, władze centralne i lokalne jest słuszny. Przecież firma sama przerwała inwestycję, bo wpadła w tarapaty finansowe. Prezes Orco uciął: - Nie rozmawiamy o przeszłości, tylko o teraźniejszości. W różnych miejscach na świecie musieliśmy wstrzymać budowy, które wznawiamy. Tylko w Warszawie nie możemy.
- Dokumentacja dotycząca Złotej 44 wróci do nas. Jest kilka możliwości: pozwolenie na budowę wydane przez panią prezydent Warszawy będzie utrzymane, albo zostanie uchylone i wojewoda wyda nowe. Nie można wykluczyć, że całą procedurę inwestor powtórzy od nowa. Musimy wcześniej poznać pisemne uzasadnienie wyroku NSA. Będzie gotowe za ok. dwa tygodnie - powiedziała "Gazecie" Ivetta Biały, rzeczniczka prasowa wojewody mazowieckiego.
I uspokajała, że urząd stara się załatwiać sprawę "najszybciej, jak to tylko możliwe, bo inwestycje stanowią priorytet rządu".
Ugoda albo sąd
Skontaktowaliśmy się z pełnomocniczką siedmiu protestujących mieszkańców z bloków przy ul. Złotej i Emilii Plater. - Czy chcecie wymusić pieniądze od dewelopera? - pytamy.
- Orco to silna spółka, wprowadza w błąd. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem - zapewnia mecenas Anna Borkowska. Swoich klientów przedstawia jako starszych i przestraszonych, których mieszkania z powodu rozpoczętej budowy drapacza chmur tracą na wartości, z czym właściciele nie mogą się pogodzić. - Mają teraz kiepski dostęp do światła dziennego. Moi mocodawcy chcieli, by deweloper odkupił od nich mieszkania, albo wypłacił odszkodowania. Zwłaszcza, że są już spękania klatki schodowej - twierdzi mecenas Borkowska.
Dziwi się, gdyż Orco prosiło o informacje dotyczącą spornych mieszkań, wydawało się, że trwają pertraktacje, a tu nagle oskarżenie o szantaż. - Firma o zasięgu międzynarodowym i takie zachowanie? Po prostu włosy dęba stają. Albo będzie ugoda, albo po odszkodowanie pójdziemy do sądu - ostrzega.
W oficjalnym komunikacie prezes Orco zapewnia: "Jestem zdecydowany doprowadzić projekt Złota 44 do końca dla dobra klientów, akcjonariuszy i partnerów biznesowych. Jeżeli okaże się to niemożliwe, będę zmuszony odwołać się do międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości".
-
Wojna o szkaradka paskudka
mosessex
18.07.10, 19:03
dobrze ze ten szlaradek paskudek nie bedzie budowany bedzie mniej brzydoty jeszcze zeby to jakis dobry architekt projektowal ale taka miernota niech sobie w Lodzi N.Y. budki dla kur stawia.»
-
Wojna o apartamentowiec. Deweloper oskarża i os...
prac124
19.07.10, 07:00
Co to znaczy: "będą mieli kiepski dostęp do światła."? Są na to precyzyjneprzepisy. Albo jest spełniony warunek naświetlenia w/g linijki słońca, albonie jest. Projektant był obowiązany »
-
Gazeto nie rób sensacji, informuj
buszel
19.07.10, 09:48
Czy Gazetę nie stać na rzetelną informację?Decyzja została uchylona. Coś tam wiadomo że nie mieli decyzji środowiskowej,że jakieś kłopoty z odstępstwem były.Może by tak bardziej »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





