Zniczami w Chiny. Pokojowa demonstracja przed ambasadą

Marta Krzeptowska
20.07.2010 aktualizacja: 2010-07-20 21:56
A A A Drukuj
Ustawiony ze zniczy napis Zheng
Fa, co w języku mandaryńskim oznacza:
domagamy się by prawo było stosowane,
zapłonął przed ambasadą
Chin Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
  • Ustawiony ze zniczy napis Zheng
Fa, co w języku mandaryńskim oznacza:
domagamy się by prawo było stosowane,
zapłonął przed ambasadą
Chin
Ustawiony ze zniczy napis Zheng Fa, co w języku mandaryńskim oznacza: domagamy się, by prawo było stosowane, zapłonął we wtorek przed ambasadą Chin. To wsparcie dla setek tysięcy prześladowanych w tym kraju wyznawców religii Falun Gong.
Obok płonącego napisu przeciwnicy reżimu ustawili tablice, na których opisano historię maltretowanych więźniów politycznych. Demonstracja miała pokojowy charakter.

- Będziemy medytować i duchowo wspierać naszych zniewolonych mentorów - mówi Tomasz Ozimek, członek Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa, które wspiera wyznawców Falun Gong, praktyki doskonalenia ciała i umysłu.

Demonstranci stowarzyszenia przygotowali petycję, w której domagają się respektowania łamanych przez władze chińskie praw człowieka.

- Komunistyczna Partia Chin obawia się wszelkich grup, które są poza jej kontrolą, wyznają inną ideologię niż ona sama. To irracjonalna kampania nienawiści - tłumaczył Ozimek.

Wybór dnia nie był przypadkowy. We wtorek przypadła 11. rocznica pierwszego uwięzienia wyznawców Falun Gong i umieszczenia ich w obozach "reformy poprzez pracę". Kolejna demonstracja polskiego stowarzyszenia odbędzie się w sobotę o godz. 12 na pl. Zamkowym w Warszawie.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy