Dziś specjalny dodatek w "Gazecie": Spacerownik po PKiN
2010-07-22
aktualizacja: 2010-07-21 22:46
Dziś 22 lipca. Pałac Kultury kończy dziś 55 lat. Do "Gazety Stołecznej" dołączyliśmy urodzinowy spacerownik po Pałacu. A jest po czym spacerować. Sama wycieczka po reprezentacyjnych pomieszczeniach gmachu potrafi zająć kilkadziesiąt minut.
ZOBACZ TAKŻE
- Pałac Kultury - Wasze zdjęcia (21-07-10, 12:36)
- Pałac Kultury może wywoływać orgazm. I to wielokrotny (19-05-10, 09:00)
- 22 lipca Święto PKiN. Posłuchaj nieznanych historii (20-07-10, 19:00)
Wnętrza błyszczą marmurami, zaskakują cyklopimi kolumnami, ale też znakomitymi meblami projektowanymi przez plejadę najlepszych polskich architektów. Bo też największa warszawska budowla jest pełna paradoksów. Gdy w 1952 r. zaczynano budowę Pałacu, stalinizm trwał w najlepsze, a realizm socjalistyczny paraliżował kolejne dziedziny sztuki. Gdy kilka lat później, 22 lipca 1955 r., Pałac otwierano, Stalin leżał w grobie. Bierutowi pozostał tylko roku życia, doktryna socrealizmu pękała, a na ulice Warszawy zza przerdzewiałej, żelaznej kurtyny zjechały tysiące młodych ludzi na V Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Szare stalinowskie miasto czasów "Złego" Tyrmanda po raz pierwszy od przedwojny ujrzało tysiące roześmianych, kolorowych młodych ludzi z całego świata. I choć była to młodzież "postępowa", to i tak efekt jej pojawienia się w stalinowskim mieście był porównywalny do efektu wybuchu bomby atomowej.
Socrealistyczna architektura Pałacu z dnia na dzień stała się anachroniczna. Budziła zachwyt już tylko w członkach wycieczek pracowniczych z PGR-ów. Po epizodzie socrealizmu nastąpił zwrot ku modernizmowi.
A jednak budowniczowie radzieccy wznoszący w Warszawie socrealistyczny wieżowiec nie mieli poczucia estetycznego obciachu. Przeciwnie. Uważali, że dają Warszawie to, co mają najlepszego. Siedem moskiewskich "wysotek", rodzonych braci warszawskiego Pałacu Kultury, nie kojarzyło się im ze zniewoleniem. Raczej z tym, co mieli najlepszego. Z marzeniem o Ameryce. O metropoliach przyszłości pełnych wieżowców drapiących brzuchy chmur i najnowszych technologiach epoki węgla i stali.
Dziś warszawski Pałac Kultury w młodych ludziach nie budzi już takich emocji jak w starszym pokoleniu. Dla nich istnieje od zawsze. Mieści mnóstwo pożytecznych instytucji, a jego architektura wcale nie wydaje się gorsza od architektury szklanych wieżowców. Ma swój styl - czego nie można powiedzieć o wielu pozbawionych wyrazu współczesnych drapaczach chmur. To też budynek, który przez ponad pół wieku obrósł niejedną historią. Przed Pałacem w październiku 1956 r. Władysław Gomułka przemawiał do milionowego tłumu oczekującego zmian. W Sali Kongresowej występowały największe gwiazdy muzyki. Pałac ma tajemnicze podziemia pełne kotów. Tu urządzane są targi książki, uczą się studenci, dzieci mają zajęcia w Pałacu Młodzieży, a w murach budynku nakręcono niejeden kultowy film. O losach Pałacu i jego mało znanych miejscach więcej w naszym "Spacerowniku".
Socrealistyczna architektura Pałacu z dnia na dzień stała się anachroniczna. Budziła zachwyt już tylko w członkach wycieczek pracowniczych z PGR-ów. Po epizodzie socrealizmu nastąpił zwrot ku modernizmowi.
A jednak budowniczowie radzieccy wznoszący w Warszawie socrealistyczny wieżowiec nie mieli poczucia estetycznego obciachu. Przeciwnie. Uważali, że dają Warszawie to, co mają najlepszego. Siedem moskiewskich "wysotek", rodzonych braci warszawskiego Pałacu Kultury, nie kojarzyło się im ze zniewoleniem. Raczej z tym, co mieli najlepszego. Z marzeniem o Ameryce. O metropoliach przyszłości pełnych wieżowców drapiących brzuchy chmur i najnowszych technologiach epoki węgla i stali.
Dziś warszawski Pałac Kultury w młodych ludziach nie budzi już takich emocji jak w starszym pokoleniu. Dla nich istnieje od zawsze. Mieści mnóstwo pożytecznych instytucji, a jego architektura wcale nie wydaje się gorsza od architektury szklanych wieżowców. Ma swój styl - czego nie można powiedzieć o wielu pozbawionych wyrazu współczesnych drapaczach chmur. To też budynek, który przez ponad pół wieku obrósł niejedną historią. Przed Pałacem w październiku 1956 r. Władysław Gomułka przemawiał do milionowego tłumu oczekującego zmian. W Sali Kongresowej występowały największe gwiazdy muzyki. Pałac ma tajemnicze podziemia pełne kotów. Tu urządzane są targi książki, uczą się studenci, dzieci mają zajęcia w Pałacu Młodzieży, a w murach budynku nakręcono niejeden kultowy film. O losach Pałacu i jego mało znanych miejscach więcej w naszym "Spacerowniku".
-
Szkoda ze zapomnieli o mieszkańcach 45 piętra!
synkret_1
22.07.10, 16:03
Autor niestety zapomniał, że od kilku lat na 45 piętrze mieszka para sokołówwędrownych, które zresztą każdy może sam odwiedzić online podgląd zgniazda sokołów i widok na Warszawę z dachu »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




