Konserwator: przed Pałacem nie ma miejsca na pomnik

Iwona Szpala, Tomasz Urzykowski
22.07.2010 aktualizacja: 2010-07-22 17:38
A A A Drukuj
Warszawska kuria nie chce zająć stanowiska w sprawie decyzji o przyszłości krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Z kolei BOR uważa, że krzyż nie powinien tam pozostać, bo to tzw. strefa zero. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • - Prędzej damy się pozabijać, a nie odejdziemy od krzyża - mówili''obrońcy'' na wieść o przeniesieniu
Konserwator wyklucza możliwość postawienia pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim. Zobacz dokument, w którym przedstawia swoje stanowisko
SONDAŻ
Co powinno pojawić się na miejscu krzyża, jeśli będzie przeniesiony spod Pałacu?

Pomnik
Tablica
Nic

"Umieszczenie na zewnętrznej części dziedzińca Pałacu pamiątkowego krzyża i plansz wystawowych upamiętniających tragiczną śmierć prezydenta RP w katastrofie lotniczej miało miejsce bez stosownego zezwolenia" - czytamy w piśmie stołecznego konserwatora zabytków, które wysłał do Kancelarii Prezydenta.

Dziś napisaliśmy w "Gazecie", że konserwator wyklucza możliwość postawienia pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim. Taki postulat wysuwa części środowisk domagających się upamiętnienia tragedii z 10 kwietnia.

Konserwator tłumaczy swoją decyzję względami proceduralnymi: Pałac i jego otoczenie to rejon zabytkowy i wstawienie tam nowego elementu naruszyłoby unikalny charakter tego fragmentu Krakowskiego Przedmieścia.

- Kancelaria Prezydenta zapewnia, że wszelkie prace przy ewentualnej zmianie otoczenia pałacu będą prowadzone w porozumieniu ze stołecznym konserwatorem zabytków. Ale do tej pory nie było jeszcze żadnych konkretnych ustaleń w tej sprawie - poinformowało natomiast biuro prasowe Kancelarii Prezydenta.

W stołecznym ratuszu, któremu konserwator podlega, powiedziano nam już w środę, że opinia konserwatora oznacza brak zgody na postawienie przed pałacem pomnika. Taką formę upamiętnienia ofiar katastrofy proponowali m.in. harcerze z ZHR. Autorka dokumentu Ewa Nekanda-Trepka jest na urlopie. Dziś po południu konferencji prasowej pismo to interpretował jej zastępca Artur Zbiegieni.

Ku zaskoczeniu dziennikarzy stwierdził, że dokument nie odnosi się do pomysłów budowy pomnika przed Pałacem, lecz tylko wystawy i krzyża.

Dziennikarze nie dawali za wygraną: - Wyobraża sobie Pan jeszcze jeden pomnik w tym miejscu? - dopytywali. - Nie moją rolą jest sobie wyobrażać - odparł Zbiegieni.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy